czwartek, 23 wrzesień 2010 11:26

Chrześcijanie za własnością prywatną

Napisane przez

Zwolennicy wolności jednostki i swobody gospodarowania stawiają sobie pytanie o granice tejże wolności. Kwestia ingerencji państwa w działanie człowieka z naszego punktu widzenia wydaje się jasno zdefiniowana. Prawna jest mianowicie dobrowolna działalność lub wymiana między dwoma podmiotami, jeżeli nie ingeruje lub nie zagraża interesom osób postronnych. Każda interwencja ze strony rządu jest w tym kontekście zabroniona.

Ludwig von Mises głosił: musimy wykształcić armię wolnorynkowców. Walka ideologiczna z przeciwnikami wolności rozgrywa się więc na płaszczyźnie propagandowej. W zasadzie zadaniem ideologów liberalizmu jest szlifowanie argumentów, szukanie dróg głoszenia Prawdy, aranżowania konfrontacji z przeciwnikami wolności. Wszystko po to, by dotrzeć do ludzi i zaszczepić im bakcyla niezależności, odpowiedzialności, roztropności. Im więcej ludzi zda sobie sprawę z absurdu naszych czasów, a może ? co ważniejsze ? dowie się o alternatywnej i rozsądnej koncepcji ustrojowej, tym większa szansa na odwrót socjalizmu, bądź przynajmniej na spowolnienie jego tryumfalnego pochodu.
Natomiast odnoszę wrażenie, że granica własności prywatnej i rozdziału na własność publiczną i prywatną jest kwestią jeszcze nie do końca zdefiniowaną. Dodatkowo, w państwie o silnym wpływie nauki Kościoła ludzie nabierają podejrzeń wobec daleko idącego prawa do własności prywatnej. W samych kręgach kościelnych możemy znaleźć dość silnie spolaryzowane opinie na ten temat. Sądzę, że niedookreślenie granicy między tym, co prywatne i publiczne wprowadza zanieczyszczenie do światopoglądu wielu ludzi.
Dlatego też z niepokojem obserwuję narastający spór ideologiczny pomiędzy ośrodkami liberalnymi i libertariańskimi z jednej i narodowymi z drugiej strony. Niepokojące jest to, że spór ten rozgorzał między stronami mającymi żywioł wspólny, mogący stanowić zalążek korzystnej współpracy politycznej tworzącej jakość na prawej stronie sceny politycznej. Trzon wspólny to odwołanie się obu tych nurtów do tradycji i nauki Kościoła, a wyrażający się wyraźnie w ochronie życia człowieka od momentu poczęcia czy oparciu społeczeństwa na rodzinie. Paradoksalnie główna linia podziału między tymi nurtami powstała, jak sądzę, wskutek różnej interpretacji nauki Kościoła co do prawa do wolności oraz szczególnie prawa do własności. Oba nurty uzurpują sobie prawo do noszenia miana prawicowego, ale wykluczają z niego drugi. Żywię jednak nadzieję, że istnieje platforma, na bazie której obie grupy mogłyby zorganizować się we wspólny front.
Wymagałoby to od wolnorynkowców złagodzenia stanowiska w niektórych kwestiach ekonomicznych na rzecz mocniejszego akcentowania moralności w działalności gospodarczej ? pozwoliłoby to elektoratowi nastawionemu patriotycznie na łagodniejsze spojrzenie na ich dokonania. Narodowcy z drugiej strony mogliby dać wiarę rachunkowi ekonomicznemu oraz pewnikom przedstawianym przez współczesną myśl ekonomiczną i liberalną (nie stojącą w jakikolwiek sposób w sprzeczności z zasadami chrześcijaństwa) dowodzącym wyższości własności prywatnej praktycznie w każdej sferze działalności gospodarczej. Takie stanowisko obu partii, nie dość, że odpowiadałoby nauce Kościoła w sferze własności i gospodarki, to również zaskarbiłoby sobie przychylność tej części Polaków, którzy czują potrzebę reformowania kraju, niemniej w ramach ogólnie przyjętych, zrozumiałych i akceptowanych na obecnym poziomie rozwoju kulturowego zasad.
By mogło to nastąpić, powinniśmy przyjrzeć się uważniej, co mówi Kościół w kwestii własności prywatnej i gdzie wyznacza jej granice dając pierwszeństwo państwu.
Aby przybliżyć kwestię stanowiska Kościoła do praw własności, zacytuję we fragmentach pracę arcybiskupa wileńskiego, błogosławionego Jerzego Matulewicza Chrześcijańska teoria praw własności*. Znajdziemy w niej koncepcję opartą o liczne odwołania do wcześniejszych źródeł nauki Kościoła w tej materii ? Sumy teologicznej Św. Tomasza z Akwinu czy encykliki "Rerum Novarum" papieża Leona XIII. Oto co możemy przeczytać w tej pracy:
Własność ma doniosłe znaczenie w życiu ludzkim, bo [ziemia] jest podstawą naszego bytu. (...) Nie da się zaprzeczyć, że własność jest nader silną podnietą do pracy, podnoszącą jej intensywność do maksimum. (...) Własność prywatna, mówi Św. Tomasz, opierając się na Arystotelesie, nie tylko jest dozwoloną, ale i konieczną, a to z trzech względów: po 1) jest ona pobudką do pracy; 2) utrzymuje ład i porządek społeczny; 3) jest warunkiem pokoju między ludźmi. Kościół i religia zajmuje się wprost i bezpośrednio sprawą zbawienia dusz, a nie podziałem dóbr. "Nie należy jednak mniemać ? mówi Leon XIII w Encyklice "Rerum Novarum" ? iż Kościół tak wyłącznie oddaje się uświętobliwianiu dusz, że zaniedbuje wszystko, co śmiertelne i ziemskie". Kościół wie dobrze, że pewna obfitość dóbr potrzebna jest do wykonywania cnoty i religii. (...) Apostołowie uznają własność jako godziwą, a karcą tylko jej nadużycia (Św. Paweł, 1, Tymoteusz 6, 18; Ew. Jakub 5,5). (...) Zapewne, jak wszystko tak i własność może dać okazje do nadużyć. Lecz nie instytucja własności temu jest winna, ale przewrotność ludzka, i nie przeciwko własności należy się zwracać, ale przeciwko jej nadużyciu. (...) Własność pobudza człowieka do pracowitości, oszczędności, przezorności, ładu, że przez nią może człowiek ujawniać miłość i miłosierdzie, prawdziwą przyjaźń, hojność i inne cnoty. (...) "Jak skutek należy do przyczyny, która dała mu początek, tak samo owoc pracy sprawiedliwie przynależy temu, kto pracy dokonał" (Leon XIII). (...) Należy jednak podstawić zasadę, któraby określała maksimum, zarówno prywatnej, jak i wspólnej własności. Można ją wyrazić mniej więcej w ten sposób: Własność prywatna nie powinna być tak wyłączna i bezwzględna, iżby zagrażała społeczeństwu rozprzęgnięciem i rozbiciem się; a znowu własność wspólna nie może być tak wyłączna i bezwzględna, iżby zagrażała wolności jednostek i tamowała ich inicjatywę. Między tymi granicami ma miejsce ustawiczne falowanie. W społeczeństwach, w których wzrasta poczucie równości, braterstwa i solidarności, zaznacza się dążność do ograniczenia sfery własności prywatnej, a rozszerzenia własności wspólnej. Tam zaś, gdzie działalność jednostek występuje intensywniej, gdzie panuje wybujały indywidualizm, widzimy dążność odwrotną, mianowicie do odrzucenia wszelkich granic rozwoju własności prywatnej. (...) Prawowicie nabyta własność pozostaje pod gwarancją prawa przyrodzonego, które broni jej przeciw wszelkim zamachom: kradzieży, rabunkowi, oszustwu, rozmyślnemu uszkodzeniu cudzej rzeczy. Wszelka krzywda, wyrządzona w tym względzie bliźniemu, wzbroniona jest przez prawo natury i pociąga za sobą obowiązek odszkodowania pokrzywdzonego. Jednak kiedy moraliści chrześcijańscy mówią, że prawo własności jest świętym, wcale nie myślą kanonizować w całej rozciągłości obecnego stanu rzeczy, ani aprobować wszelkiej, jaka jest, własności. Nie każdy bowiem posiadacz jest prawowitym właścicielem i nie wszystko jest dobrem w obecnym ustroju gospodarczym. Religia i Kościół stoją na straży tylko prawdy i sprawiedliwości, a zwalczają zawsze wszelkie zło i nieprawość, gdziekolwiek ona się ukaże: czy to w stosunkach prywatnych, czy też w społecznych. Własność jest nietykalną, ale bynajmniej nie jest bezwzględną, niczym nie skrępowaną, wolną od obowiązków i ciężarów. (...) Granice i obowiązki wolności zakreśla z jednej strony prawo przyrodzone, z drugiej prawo ludzkie. Jedne są moralne, jakby wewnętrzne, gdyż wynikają z samego pojęcia, z samej natury prawa własności; drugie prawne, jakby zewnętrzne, nakreślone przez zwyczaj lub wolą prawodawcy.

(?)

____________
* Cytaty pochodzą z pracy Chrześcijańska teoria praw własności, ks. dr Jerzy Matulewicz, Biblioteka dzieł chrześcijańskich, Kursa społeczne, Wydawn. G. Gebethner i S-ka, Warszawa,1907.

Jacek Matulewicz
Wyświetlony 4597 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.