sobota, 02 październik 2010 12:16

Nazistowskie państwo opiekuńcze (cz.2)

Napisane przez

Społeczeństwo równości i awansu

Narodowi socjaliści dążyli do zatarcia różnic klasowych i politycznych, stworzenia jednolitego społeczeństwa bez konfliktów. Władze manifestowały solidarność międzyklasową, gloryfikując w propagandzie klasę robotniczą i jej ciężką pracę. Miano robotnika stało się chlubą.
Sami członkowie NSDAP i SA zwracali się do siebie per towarzyszu. NSDAP zwalczało kulturę burżuazyjną i wszelkie formy nierówności, np. wprowadzono jednakową formę pogrzebu dla wszystkich. Władza stawała po stronie robotnika w konflikcie z przedsiębiorcą. NSDAP i SS stawały się dla rzesz proletariackich możliwością zrobienia kariery i poprawienia statusu społecznego. Wykształcenie przestawało być warunkiem kariery. Z tej okazji poprawy statusu skorzystało przeszło 1 mln osób. W 1939 roku władze przyznały stypendia 4 mln osób za współzawodnictwo pracy. W imię równości upowszechniano dobra konsumpcyjne. By zamanifestować robotniczy i socjalistyczny charakter NSDAP, najważniejszym świętem państwowym zostało uznane święto pracy. Pierwszego maja pochody pod czerwonymi flagami ze swastyką kończyły się majówkami. Stan Żywicieli Rzeszy, drugi po robotnikach fundament sojuszu robotniczo-chłopskiego, miał swoje święto podczas dożynek.
Dziś w Polsce polityki sztucznego awansu społecznego domagają się feministki i przedstawiciele zboczeńców seksualnych (w USA także kolorowych), narzucając ustawową dyskryminację mężczyzn białych, podobnie jak w nazistowskich Niemczech dyskryminowano ludzi, którzy nie byli członkami partii rządzącej.

Pomoc potrzebującym
Potrzebującym pomagano podczas ogólnonarodowej akcji charytatywnej "Pomoc Zimowa", dostarczając opału i żywności ubogim rodzinom wielodzietnym. Zgodnie z ideami solidaryzmu, górnicy przekazywali raz na jakiś czas część swoich zarobków na rzecz bezrobotnych kolegów, gimnazjaliści nieśli pomoc sierotom, studenci zastępowali robotników, by robotnicy mogli dłużej cieszyć się płatnym urlopem. Było to tak powszechne, że nawet przeciwnicy nazistów uważali, że narodowi socjaliści nauczyli Niemców pomagać sobie nawzajem.
Pomimo dobrej od 1937 r. sytuacji socjalnej i pełnego zatrudnienia kultywowano rytuał "Pomocy Zimowej", narodowosocjalistycznej poprzedniczki "Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy". Ta akcja charytatywna, mobilizując emocjonalnie, propagandowo i finansowo, miała w 1937 r. udzielić pomocy 10 mln osób, czyli 16% populacji. Organizowano festyny, zbierano dary i pieniądze. Każdej zimy sprzedawano co miesiąc nalepki, które chroniły przed natarczywością kwestarzy przemierzających ulice niemieckich miast. Na festynach i ulicach miast kwestowali wolontariusze z NSDAP, osobowości medialne, aktorzy i żony polityków. Publicznie piętnowano tych, którzy nie wsparli tej akcji. Jednak środki zebrane podczas takich akcji często nie trafiały do potrzebujących, tylko były przejmowane przez uczestników i organizatorów, co było przejawem powszechnej korupcji, obecnej w narodowosocjalistycznych Niemczech oraz dzisiejszej Polsce i UE. Powszechny brak bezpieczeństwa ekonomicznego spowodowany był polityką państwa, które ograniczało wolność gospodarczą, jedyną drogę do dobrobytu. Przymusowa państwowa pomoc potrzebującym była nie tylko powodem pogłębiania się ubóstwa, ale była też wielokrotnie mniej efektywna i o wiele droższa od dobrowolnej pomocy prywatnej. Państwo wykorzystuje pomoc do zniewalania i uzależniania od siebie obywateli.

Patologie władzy
Niestety, NSDAP, tak jak wszystkie inne partie w innych państwach, dbała nie o interes nie państwa i narodu, a o interes swoich członków. Wszystkich weteranów walki w szeregach NSDAP sprzed 1933 roku zatrudniono pomimo ich niskich kwalifikacji. Zgodnie z zarządzeniem Adolfa Hitlera 10% miejsc w administracji przyznano weteranom partyjnym NSDAP sprzed 1930 roku. Funkcjonariuszom partyjnym przyznano stanowiska we władzach i administracji lokalnej. W 1935 r. 60% stanowisk zajmowali członkowie NSDAP. Do partii rządzącej napływali żądni przywilejów karierowicze. Tylko 20% spośród członków NSDAP pracujących w administracji było weteranami sprzed 1933 roku. Władzę w NSDAP, a w konsekwencji w Rzeszy, pełnił proletariat, który partię tworzył. Osoby bez wykształcenia sprawowały najwyższe władze w Niemczech. Stosunkowo najlepiej wykształcony był aparat propagandy partii i państwa, najgorzej członkowie SA i SS. W NSDAP nadreprezentowani byli urzędnicy i nauczyciele. Firmy, aby egzystować, zmuszone były do przyjmowania do rad nadzorczych funkcjonariuszy NSDAP. System zwolnień od podatków i zezwoleń sprzyjał korupcji. Masowo rabowano własność zagrabioną przez państwo Żydom, a po rozpoczęciu wojny ? okupowanym narodom. Niemcy masowo donosili na siebie organom bezpieczeństwa. Urzędnicy musieli lojalnie realizować polecenia partii i własnego narodowosocjalistycznego związku zawodowego, brać udział w politycznych szkoleniach, płodzić potomstwo w imię realizacji polityki państwa, wychowywać je na narodowych socjalistów i porzucić chrześcijaństwo, jako religię niezgodną z ideologią.
Elita narodowosocjalistyczna była ponad prawem. Osobista przychylność Hitlera pozwalała homoseksualistom czy Żydom osiągnąć wysokie stanowiska we władzach, podczas gdy masowo prześladowano innych Żydów i homoseksualistów.

Ochrona socjalna robotników i polityka rynku pracy
Narodowi socjaliści doprowadzili do tego, że zakłady pracy były bardzo przyjazne robotnikom. Narodowy Front Pracy przyznawał tytuł wzorcowego zakładu pracy firmom, które zapewniły swoim pracownikom bezpieczeństwo i higienę pracy oraz takie udogodnienia, jak łaźnie i stołówki. Poprzez ścisłą i surową kontrolę państwo zmuszało pracodawców do wypełniania swoich zobowiązań względem robotników. Niemiecki Front Pracy dbał o ścisłe przestrzeganie przepisów płacowych, normował wysokość płac i organizował szkolenia, wspierał robotników w sporach z pracodawcami.
O robotników dbali jednak sami pracodawcy, spowodowane to było tym, że było zbyt mało rąk do pracy. Za zgodą Ministerstwa Pracy pracodawcy podwyższali płace, współfinansowali zakup podstawowych dóbr, takich jak węgiel i ziemniaki, subsydiowali zakup domów i samochodów oraz koszt wakacji, premiowali lojalność wobec firmy. Pomimo zakazu i kar Ministerstwa Pracy, pracodawcy oferowali robotnikom płace powyżej ustawowego maksimum, dodatki rodzinne, darmowe posiłki, za które zgodnie z prawem robotnicy musieli płacić przynajmniej 1/3, nieuzasadnione podwyżki, zmyślone awanse, darmowe polisy i dodatki zdrowotne czy okolicznościowe rabaty w czynszach.
(?)
Jan Bodakowski
Wyświetlony 6726 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.