poniedziałek, 25 styczeń 2010 22:04

Rosyjska prowizorka

Napisał

W ciągu pierwszej dekady XXI wieku rosyjska prowincja nie zmieniła się zbytnio. Co prawda w centrach lokalnych ośrodków administracyjnych przybyło trochę nowych budynków, czasem nawet o ciekawej architekturze, tu i ówdzie rozrosły się osiedla ?nowych Rosjan?, przezywane niekiedy ironicznie ?dzielnicami nędzy?, ale na przedmieściach i w mniejszych miejscowościach czas się zatrzymał.


 

Tam nadal straszą blokowiska czteropiętrowych chruszczob, zawdzięczających swoje miano połączeniu określenia slumsów i nazwiska Nikity Chruszczowa, który pół stulecia temu zainicjował program oszczędnego budownictwa mieszkaniowego. Wokół nich rozciąga się pierścień domków jednorodzinnych, szumnie zwany ?prywatnym sektorem?. Faktycznie są to drewniane wiejskie chaty, często zmurszałe ze starości, koślawe jak stary walonek, z doprowadzoną elektrycznością, ale bez innych mediów. Po wodę trzeba z nich chodzić na róg ulicy do pompy, którą zimą okrywa monstrualna skorupa lodowa. Urządzenia sanitarne zastępuje sławojka w przydomowym ogródku, wykorzystanym poza tym do ostatniej piędzi ziemi. Ogród przytłaczającej części Rosjan kojarzy się nie z kwiatowymi rabatami, ale z uprawą ziemniaków i innych warzyw, stanowiących podstawę jadłospisu. Są rodziny, które przez okrągły rok żywią się kartoflami odsmażanymi na starym tłuszczu. W interiorze Syberii można natknąć się na wsie, które niewiele różnią się od tych, jakie szokowały cudzoziemców podróżujących po Rosji w epoce carów ? George?a Kennana starszego czy markiza de Coustine?a, zwiedzającego wschodnie imperium w latach trzydziestych XIX stulecia.

Lepszy Ałtaj niż Tuwa
? Ludzie tu żyją wyłącznie z dnia na dzień ? mówi Wadim, nauczyciel z wioski Kosz Agacz, położonej na południowych kresach Republiki Ałtaj, jednego z 83 subiektów Federacji Rosyjskiej. ? Ponad dwadzieścia lat temu nasz kraj zaczął się przeistaczać, ale proces ten, którego przynajmniej jakieś widoczne, choć jedynie czysto zewnętrzne oznaki pojawiły się w Moskwie i Sankt Petersburgu, poza metropoliami utknął w pół drogi, jakby zastygł. Tkwimy w jakimś okresie przejściowym, permanentnej prowizorce. Kołchozy pozornie rozwiązano, faktycznie jednak część z nich istnieje, zawłaszczona przez lokalną nomenklaturę. Poza nimi ludność wiejska wegetuje, zazwyczaj poniżej minimum socjalnego. Kolektywizacja zabiła w wieśniakach przedsiębiorczość, boją się brać sprawy we własne ręce, a może nie potrafią? Miliony hektarów ziemi rolnej, kiedyś zagospodarowanej z wielkim wysiłkiem, to dzisiaj ponownie ugory. Farmerów z prawdziwego zdarzenia jest w Rosji niewielu.

Na Ałtaju i tak nie jest najgorzej ? w sąsiedniej Republice Tuwy jeszcze niedawno szerzyła się epidemia dziecięcych samobójstw. Po roku 1990 tamtejszy przemysł, oparty o marnej jakości miejscowe bogactwa naturalne, głównie drewno, upadł z braku zamówień. Jedynym celem wegetacji licznych bezrobotnych stało się zdobycie alkoholu, choćby najtańszego spirytusu przemysłowego. Szczęśliwcy, którzy mieli w rodzinie emerytów, mogli przeznaczyć na to ich groszowe renty. Dzieci, najczęściej w wieku dziesięciu ? czternastu lat, nie wytrzymywały: miały dość oglądania każdego dnia rodziców pijanych albo poszukujących czegoś do picia. Kiedy w wiosce wieszało się pierwsze dziecko, wiadomo było, że w ciągu miesiąca pójdzie w jego ślady kilkoro następnych.

? Kto może, ten stara się wyrwać stąd, choćby do miasta ? dodaje Wadim. ? Ale to dotyczy tylko młodych.

Miasto w Republice Ałtaj jest tylko jedno: stołeczny Gornoałtajsk. Nie trzeba wymieniać jego nazwy, bo wiadomo, o co chodzi, kiedy ktoś z odległego o pół tysiąca kilometrów Kosz Agacza mówi, że ?wybiera się do miasta?.

(...)

 

Wyświetlony 1418 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.