sobota, 02 październik 2010 15:40

Postęp czy regres - Kilka uwag o stosunkach płci w późnej nowoczesności

Napisane przez

Mężczyzna zakorzeniony w przemyślanej tradycji jest dzisiaj jak gdyby rycerzem, przeciwstawiającym się liberalnej, kupieckiej cywilizacji. "Albo pani, albo śmierć" - tak zwracali się średniowieczni rycerze do swoich dam. Stosunek takiego mężczyzny do spraw płci jest oparty na prawdziwej tradycji, na sakralnych doktrynach, a jego "idealizm" to nie abstrakcyjne marzenia i sublimacje inteligenta, lecz skrajnie realistyczne i obiektywne podejście mające swe źródło w prawdziwym zrozumieniu roli płci i różnic między nimi.

 

Patrząc powierzchownie, wydaje się, że sprawy erotyki to temat niepolityczny, nie mający związków z ideologicznymi projektami epoki. Pragmatyczne podejście współczesności dawno już zaliczyło tę sferę życia w szeregi bytowych, materialnych potrzeb, takich jak jedzenie, warunki mieszkalne, odzież, pieniądze itd. Erotyzm, jak nigdy dotąd, jest obecny wszędzie. Cała nasza kultura i codzienny byt przepojone są obrazami, aluzjami, skojarzeniami odnoszącymi się do sfery seksualnej (moda, reklama).
Seks sprowadzony do jego najbardziej materialnych i najniższych przejawów, do jego fizycznej, wegetatywnej mechaniki, występuje we współczesnej kulturze jako wspólny mianownik i w swej roli zastępuje przestarzały materializm marksistów. Teraz miejsce wszystko objaśniających "stosunków produkcji" zastąpiły "stosunki płciowe". Cały skomplikowany system ludzkiej psychiki rozpatrywany jest z punktu widzenia skrajnie uproszczonych pojęć, takich jak "pożądanie", "libido", "kompleksy", "zboczenia" i "frustracje" itd. Takie rozumienie erotyki może się wydawać oczywiste, jednak jest to podejście oparte na sztucznie skonstruowanym systemie wartości, narzucanym człowiekowi jako coś naturalnego i nie budzącego wątpliwości. W rzeczywistości mamy do czynienia z ideologią "erotycznego materializmu", która przyjmuje najniższe cielesne formy seksualności jako rzecz samą w sobie, nie wymagającą wyjaśnień i tym
samym redukuje ludzką psychikę do tego najniższego poziomu.
"Erotyczny materializm", jako sposób myślenia, idzie ręka w rękę ze światopoglądem liberalnym. Z tą sama bezczelnością, z jaką marksiści wyjaśniali wyższe formy ducha i objawienia boskiego jako skutek materialnych i ekonomicznych sił, dzisiejsi liberałowie sprowadzają wszystko, co nie mieści się w ramach ograniczonego i banalnego widzenia świata, do kategorii "stosunków płciowych", do "kompleksów". I abstynencja, i pasje, i asceza, i moralność, i miłosne szaleństwa jednakowo uważane są przez liberałów jako anomalie, mające skutki polityczne. Pasja rodzi typy heroiczne, co może doprowadzić do dyktatury i "faszyzmu", zaś surowa moralność niesie w sobie niebezpieczeństwo "teokracji" i podeptanie "praw człowieka". Abstynencja służy intelektualnej sublimacji, a to szkodzi sprawnemu funkcjonowaniu "rynku".
W globalnym społeczeństwie seks jest jednoznacznie wpisany w ogólny system użytkowania i konsumpcji, jest on jednym z towarów, jedną z usług, jedną ze sfer stosunków społeczno-ekonomicznych. W taki czy inny sposób seks dotyczy wszystkich ludzi i analogicznie staje się "ekonomiczną jednostką wymiany", swojego rodzaju walutą. Stąd bierze się szybko postępująca komercjalizacja erotyki w wielu sferach życia społecznego. Daje się zauważyć, że im więcej ludzie mówią o erotyce, tym mniej mają z nią wspólnego.
(?)
Marek Węgierski
Wyświetlony 4773 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.