Wydrukuj tę stronę
środa, 03 listopad 2010 01:35

Skrajna prawica nie istnieje

Napisane przez

Immanentną cechą debaty publicznej jest tendencja do redukcji funkcji opisowych danych określeń na rzecz wartościowania. Kategoryzację za pomocą ?mędrca szkiełka i oka? zastępuje tym samym bądź to afirmacja, bądź deprecjacja danej grupy, partii czy osoby.

 

Oprócz całej plejady dezawuujących środowiska konserwatywne określeń na plan pierwszy wybijają się te zawierające przymiotnik ?skrajny? tudzież ?ultra?. Ileż to razy artykułowany przez konserwatystów pogląd stygmatyzowany był jako ?skrajnie prawicowy? czy ?ultrakatolicki?. Mimo że wiadomo, iż celem posługiwania się taką terminologią jest zazwyczaj uniknięcie polemiki (adwersarz w domyśle wskazuje, że ?z takim poglądem nie będzie dyskutował, gdyż mieści się on poza dyskursem?), spróbujmy rozpatrzeć merytoryczną wartość i znaczenie tych określeń.

Odnoszą się one do słów ?prawicowy? i ?katolicki?. Nie znalazłem nigdzie wyrażonej expresis verbis definicji pojęć ?skrajnie prawicowy? i ?ultrakatolicki?. Ich merytoryczna wartość wydała mi się jednak mocno wątpliwa już przy dokonaniu powierzchownej analizy.

Zastanawiam się, czy jeżeli coś ?jest jakieś?, to może być ?bardzo takie?, a jeśli jest ?bardzo takie?, to czy nie przestaje ?być jakieś?. Jeśli nie przestaje, to czy przy definiowaniu ma sens słowo ?bardzo?. Jeśli przestaje, to już nie jest ?jakieś?. Tyle abstrakcyjnych dywagacji.

(...)

Wyświetlony 1838 razy
Jacek Tomczak

Najnowsze od Jacek Tomczak

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.