czwartek, 11 listopad 2010 17:18

Boże Narodzenie po polsku

Napisane przez

Dokładny opis polskich tradycji bożonarodzeniowych wypełniłby opasłe tomisko. Jest ich tak wiele, że można by nimi obdarzyć kilka innych narodów. A gdyby chcieć dochować znaczącej części zwyczajów stworzonych przez pokolenia naszych przodków z różnych zakątków ojczyzny – nie starczyłoby świątecznych dni.

 

Jak co roku media i handel raczą nas tymi samymi motywami kilku kolęd "z importu". Ciągle powtarzane wypełniają filmy, teledyski, reklamy. Polak może na to reagować jedynie uśmiechem politowania. Nigdzie bowiem nie ma takiego bogactwa bożonarodzeniowej poezji i muzyki, jak u nas. Ilość kolęd, kantyczek, pastorałek, symfonii, rotułów znanych czasem w dziesiątkach wersji ? liczy się w tysiącach. Wiele powszechnie, każdego roku i w postaci niezmienionej, śpiewanych jest od stuleci. Tak jest np. z pieśnią "Przybieżeli do Betlejem" ? jedną z najbardziej lubianych, niezmiennie od 1631 r. Rzadziej, a szkoda, śpiewana jest kolęda "Zdrów bądź, Królu Anielski"? być może najstarsza ze znanych, gdyż odnotowana już w rękopisie z 1424 r. Szesnastowieczny rodowód ma napisana przez Piotra Skargę do muzyki poloneza koronacyjnego królów polskich ? kolęda "W żłobie leży". Polska muzyka ludowa jest źródłem wielu bożonarodzeniowych utworów ? np. "Hej bracia, czy wy śpicie" ? krakowiaka, a "Dzisiaj w Betlejem"? mazura. Powstawały też oryginalne kompozycje, np. Feliksa Nowowiejskiego. Kanon polskich kolęd wzbogacali najwięksi poeci wszystkich pokoleń, m.in. Wespazjan Kochowski, Mikołaj Sęp-Szarzyński, Zbigniew Morsztyn, Juliusz Słowacki, Leopold Staff, Marian Hemar. Arcydziełem poezji metafizycznej jest pochodzący z XVIII w. tekst "Bóg się rodzi" Franciszka Karpińskiego. Bywa, że kolejne generacje uzupełniają znane pieśni o kolejne strofy. Inspiracją są zwykle historyczne wydarzenia stanowiące doświadczenia pokoleń. Gustaw Ehrenberg po klęsce Powstania Styczniowego rozwinął najbardziej znaną kolędę Karpińskiego, a Kajetan Sawczuk dopisał zwrotki "Lulajże Jezuniu", inspirowany strajkiem szkolnym we Wrześni. Przeróbki znanych kolęd powstawały w legionach Piłsudskiego, w okresie okupacji, w obozach, na zesłaniu, w stanie wojennym.
Również tradycja jasełek najbogaciej rozwinęła się w Polsce. Pomysł ich powstania przypisuje się św. Franciszkowi z Asyżu. Już w XIII w. był to zwyczaj powszechny w naszym kraju. Z jasełek wywodzi się tradycja szopki świątecznej, jako teatru lalkowego, oraz wyrobu miniaturowych budowli z figurkami. Akcje przedstawień oparte były nie tylko na Biblii, ale także na apokryfach oraz często pomysłach samych ludowych twórców. Jak wynika z relacji Jędrzeja Kitowicza, wiele akcji teatralnych bardzo odbiegało od realiów znanych z Ewangelii. Stąd w 1736 r. Kościół zabronił wystawiania "szopek" w świątyniach. Efektem był rozkwit parateatralnych akcji odbywających się w plenerach, chodzenie od domu do domu spontanicznie tworzących się grup artystycznych oraz małych zespołów noszących szopkę i śpiewających kolędy.
Stosunkowo młody i niejednoznacznego pochodzenia jest obyczaj ustawiania w świątecznej izbie choinki. Pretensje do autorstwa tej tradycji zgłasza kilka krajów, choć najbardziej wiarygodnie uzasadnia to chyba Alzacja. W Polsce kolorowe drzewka pojawiły się w Warszawie, od 1795 r. okupowanej przez Prusaków. Zdarzało się, że były one przyjmowane wrogo. Czasem kojarzono je z zaborcą i czyniono wszystko by, pomimo nalegań dzieciarni, nie zastąpiły rodzimych ? świątecznych zbożowych snopków. Bywało, że przyniesione do domu drzewko padało pod siekierą, którą nestor rodu zwalczał "obcy obyczaj". Nie był to jednak obyczaj aż tak obcy. W wielu regionach dawnej Rzeczypospolitej na długo przed pojawieniem się "niemieckiej" choinki powszechnym zwyczajem było wieszanie pod sufitem małych, iglastych drzewek, ich czubków lub wiązki gałązek. W Małopolsce nazywano to "sadem", na Rzeszowszczyźnie "jutką", na Warmii i Mazurach ? "jeglijką". Najczęściej zaś taką wiszącą "do góry nogami" choinkę zwano "podłażniczką". Na dobrą sprawę obcego pochodzenia nie jest więc sama choinka, ale jedynie sposób jej ustawienia ? na podłodze, zamiast pod stropem. Zresztą bardzo szybko świąteczne drzewko stało się miejscem eksponowania symboli o charakterze narodowym. W czasach zaborów uważano np., że choinkowe łańcuchy oznaczają okowy niewoli i jako takie były zrywane.
Zwyczajem wyróżniającym Polaków jest opłatek. Pochodzi on z południa Europy, gdzie w czasach wczesnego chrześcijaństwa znany był obyczaj obdarowywania się przez wiernych i duchowieństwo eulegiami, czyli chlebem nieofiarnym. Od stuleci tradycja ta jest powszechna w zasadzie tylko w Polsce, gdzie zaowocowała właściwą tylko dla niej dziedziną sztuk plastycznych. Jest nią żelazorytnictwo opłatkowe, czyli tworzenie misternych foremek, służących do wypieku. Znane wyłącznie w Polsce żelazoryty są często źródłem informacji na temat dawnej zabudowy miast czy kształtu nieistniejących pałaców, zamków, kościołów. Przedstawiane na wypiekach scenki zwykle mają w tle, odtworzone z fotograficzną dokładnością, rzeczywiste polskie pejzaże. Od niepamiętnych czasów nasi mistrzowie rywalizowali w kunszcie tworzenia najpiękniejszych kompozycji. Starano się umieścić na nich jak najwięcej szczegółów, nie zatracając przy tym czytelności kompozycji. Z listów Chopina dowiadujemy się, że w Warszawie za najpiękniejsze uchodziły opłatki "od Bernardynów". Zachowały się do dziś liczne foremki z XVII w. Nierzadko nabywane przez nas w czasie adwentu opłatki są wypiekane w żelazorytach mających więcej niż sto lat.
Wiele wspaniałych i oryginalnych polskich zwyczajów odchodzi w zapomnienie, ulegając agresywnej, prymitywnej, acz błyskotliwej komercji. Gorzka jest świadomość zatracania tego, co nasi poprzednicy zachowywali pieczołowicie. Nie tylko więc z myślą o własnym przeżywaniu, ale też w trosce o tożsamość i duchowość naszych następców ? przeżywajmy czas świąt jak najpełniej.
(?)
Artur Adamski
Wyświetlony 6597 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.