piątek, 12 listopad 2010 14:39

Przesłani zimnej wojny

Napisane przez

Patrząc z lotu ptaka, zimna wojna wydaje się być najważniejszym okresem w dziejach ludzkości. Nie tylko dlatego, że świat stał na krawędzi, choć nie zagłady, jak nas przekonują, to jednak globalnej katastrofy w wyniku wojny atomowej. I nie tylko dlatego, że jako pierwszy konflikt w dziejach objęła rzeczywiście cały glob.

Dlatego przede wszystkim, że Zimna Wojna była pierwszą ze wszystkich wojen demokracji z despotyzmem, która została bezapelacyjnie i trwale wygrana przez obóz wolności. Gdy bowiem spojrzymy na historię, ujrzymy jak po kolei w starciu z ustrojami samowładztwa giną państwa republikańskie. W starożytności taki los spotkał Ateny oraz inne demokratyczne państwa-miasta ? a także Republikę Rzymską, którą Hannibal zdołał w ciągu 20 lat pozbawić klasy wolnych rolników. W no-wożytności podobnie upadły republiki miejskie we Włoszech, potem udane z początku eksperymenty republikańskie w Holandii i Anglii, w końcu zaś załamała się, nadwerężona wojnami z Turcją i Szwecją, od początku krucha konstrukcja ustrojowa Rzeczpospolitej Litwy i Korony. Zostały tylko dwa, chronione przez geografię, państwa demokratyczne: Szwajcaria i USA.
Można wskazać naturalnie, że także pierwszą wojnę światową wygrały przecież państwa aliantów. Jednak Francja i Anglia przetrwały ją tylko dzięki pomocy amerykańskiej i były tak wyczerpane, że dowódcy nie zdecydowali się na zwycięski marsz do Berlina ? i wskutek tego pozostawili większość opinii niemieckiej w przekonaniu, że zwycięstwo wydarto Rzeszy wskutek spisku żydowsko-socjalistycznego. Głównodowodzący sprzymierzonych, Foch i Pershing, dostrzegli to od razu, mówiąc, że zawieszenie broni z 11 listopada faktycznie nie jest niczym więcej ? i że (jak to przewidział Foch) za 20 lat wojna zostanie wznowiona.
W 1942 roku, w szczytowym momencie Bitwy o Atlantyk, gdy Anglia miała zapasy paliwa tylko na parę tygodni, Churchill wyznał, że gotów jest sprzymierzyć się z diabłem, żeby pokonać Hitlera.
Zimna wojna to konsekwencja tego wyboru. Belzebuba zastąpił Lucyfer.
"Urodziłem się w roku 1943 roku, gdy na świecie toczyła się gigantyczna wojna o to czy nad obozami koncentracyjnymi powiewać będą czerwone flagi ze swastyką czy czerwone flagi z sierpem i młotem". Tak zaczyna swoją sławną autobiografię Włodzimierz Bukowski.
Konstrukcja systemu sowieckiego oparta była na ideologii światowego zwycięstwa komunizmu. 30 grudnia 1922 r., przemawiając na I Zjeździe Rad, na którym proklamowano ZSRR, Stalin oznajmił, że nowe państwo to jedynie "pierwowzór przyszłej Światowej Republiki Sowietów".
Aż do dzisiaj większość b. sowietologów upiera się przy tezie, że Stalin postawił na budowę komunizmu w jednym kraju, wbrew ekspansjonistycznej polityce Trockiego. Jednak książki i filmy wyprodukowane w ZSRR przed wojną pokazują, że ani na chwilę idea zaniesionej przez Armię Czerwoną Wielkiej Wojny Wyzwoleńczej ciemiężonym przez kapitalistów ludom Europy nie została odłożona na bok. W finale kultowego filmu "Wielki Obywatel" z 1936 r. (apoteoza Kirowa) mówca na pogrzebie bohatera wykrzykuje: "Dziś szczęściem sowieckim mogą cieszyć się obywatele naszych 14 republik ? ale wkrótce będzie ich 40!". Film ten miał obowiązek obejrzeć każdy uczeń i student, nie mówiąc o członkach partii i "związków zawodowych". Dziesiątki fabryk produkowały przede wszystkim lekkie czołgi, mogące się szybko poruszać po szosach Europy ? w lotnictwie z kolei pierwszeństwo miały bombowce (Można też wysunąć hipotezę, że Stalin nie zdecydowałby się na rozgromienie anarchistów hiszpańskich, głównej siły Republiki, gdyby nie przewidywał, że mogą mu zaszkodzić w przyszłości: gdy Hiszpania będzie "wyzwalana" od wschodu).
Traktowana w ZSRR niemal mistycznie przysięga Stalina nad trumną Lenina zawierała obietnicę, że zgodnie z nakazem Wodza bolszewicy będą umacniać i rozszerzać Związek Rad. Stalin nie wierzył, że Związek Sowiecki może przetrwać bez zwycięskiej wojny z resztą świata. 14 lutego 1938 r. powiedział: "Ostateczne zwycięstwo socjalizmu w sensie pełnej gwarancji braku powrotu do stosunków burżuazyjnych możliwe jest jedynie w skali światowej". Jeszcze wyraźniej sformułował to 15 marca 1937 r. szef Zarządu Politycznego Armii Czerwonej komisarz Jan Gamarnik: "Armia Czerwona uzna swoją bolszewicką misję za wypełnioną, kiedy na koniec zawładniemy całym globem ziemskim".
Z tego, co dzisiaj wiemy o planach Stalina, można na 99% pewności stwierdzić, że od 1930 r. planował atak na Europę w pierwszej połowie lat 40. ? zwycięstwa zaś Hitlera przyspieszyły jego datę na wczesne lato 1941 roku. 5 maja 1941 r. Stalin oświadczył na promocji absolwentów Akademii Sztabu Generalnego: "Wszystko zmierza ku wojnie i przeciwnikiem będą Niemcy. Naszym obowiązkiem jest bronić kraju poprzez działania zaczepne". Tego dnia wydał dyrektywę osiągnięcia stanu gotowości do działań ofensywnych. Następnego dnia mianował się premierem: najwyraźniej chciał być jedynym ojcem zwycięstwa. Cytaty z jego przemówień do oficerów Armii Czerwonej oraz przesunięcie olbrzymiej ilości wojsk o czysto ofensywnym uzbrojeniu na zachodnią granicę to najczęstsze z argumentów na poparcie tej tezy, prawdopodobnej, trzeba przyznać, także z politycznego punktu widzenia. Uwolnienie Europy od Hitlera byłoby przecież najlepszą legitymacją ? nie tylko dla tzw. postępowej opinii publicznej ? jej okupacji sowieckiej (agresja na Finlandię była przeprowadzona w ramach "planu obronnego").

(?)
Piotr Skórzyński
Wyświetlony 5622 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.