sobota, 13 listopad 2010 12:38

Keith Jarrett, Up For It

Napisane przez

Live in Juan-les-Pins, France, July 2002

Trudno opisać uczucia, jakie towarzyszą mi przy słuchaniu każdej nowej płyty jednej z największych osobistości jazzowych, pianisty Keitha Jarretta. Zastanawia mnie, jak to jest możliwe, że mimo dwudziestu lat nagrywania z tym samym zespołem, artystyczny poziom dokonań wybitnego jazzmana wciąż utrzymuje się na tym samym, dla większości muzyków nieosiągalnym, niebotycznie wysokim poziomie.

W czasie, gdy wielu artystów przeżywa chwile słabości, podczas których nie potrafią wyłamać się z kręgu tych samych schematów ani złapać nowatorskiego oddechu, Jarrett nie przejmuje się żadnymi schematami tudzież formą. Dzięki temu muzyka 57-letniego pianisty nie tkwi w miejscu, każdy nowy krążek Jarretta przynosi wiele świeżości, a orgia muzycznych barw przykuwa do foteli kolejne pokolenia fanów jazzu.
Wielkość tej muzyki bierze się z podejścia artysty do jazzu i szeroko pojętej sztuki. Keith Jarrett nigdy nie starał się w swoich utworach przetransportować wzniosłych, przeintelektualizowanych treści. Nie próbował ex ante zamknąć swojego świata dźwięków w jakiejś wydumanej konwencji. Mimo wszechstronnego wykształcenia muzycznego i wielkiego talentu Jarrett nie tworzy na siłę nowych nurtów, nie podejmuje prób udowodnienia, że jest doskonałym wirtuozem, poprzez maksymalne skomplikowanie swych utworów. On po prostu zawsze gra swoje. I choćby w muzyce pianisty dało się wyczuć wpływ schönbergowskiej muzyki dwunastotonowej, szostakowiczowskiej brutalnej rytmiki czy pianistyki Buda Powella, to jest to muzyka Jarretta, nie mająca żadnych znamion naśladownictwa.
"Nie wybiera się tak po prostu kompozytora, który ci się podoba, po to by go naśladować, ponieważ muzyka nie bierze się z muzyki (...) Muzyka jest jedynie wynikiem stanu inspiracji czy też pragnienia czegoś i jeśli jesteś muzykiem, to po prostu przekładasz to pragnienie na dźwięki. Ale nigdy nie przekładasz muzyki, którą słyszałeś kiedyś na twoją własną muzykę teraz" ? tymi słowami Keith Jarrett oddaje swój stosunek do muzyki i na tym polu wielokrotnie spierał się z Wyntonem Marsalisem i Kenem Burnsem, krytykując akademickie i sztywne podejście do muzyki jazzowej. ów front na rzecz wolnej ekspresji w jazzie w całości znajduje swój wyraz w jarrettowskich improwizacjach. Trio Jarretta nagrywa bez żadnych prób, bez wykorzystywania żadnego materiału. Między muzykami wytwarza się niesamowita więź porozumienia, dzięki czemu wszyscy doskonale wyczuwają swoje intencje, co pozwala im na niesamowitą swobodę i niemalże dziecięcą radość grania.
Najnowszy, wydany w maju tego roku, album tria od pierwszej do ostatniej sekundy przepełniony jest ową młodzieńczą, niczym nieskrępowaną pasją. Zespół Jarretta po dwóch ostatnich, free-jazzowych krążkach ("Inside Out", "Always Let Me Go") po raz kolejny uraczył fanów jazzu mistrzowskimi intepretacjami standardów jazzowych. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich albumów, pełnych awangardowych wycieczek harmonicznych, instrumentalnych dialogów i wyłamywania się z ram muzyki tonalnej, album "Up For It" dużo mocniej osadzony jest w tradycji jazz-bluesowej. W żadnej mierze nie ucierpiały na tym jednak popisy improwizacyjne, chociaż tym razem pianistyka Jarretta wysuwa się wyraźnie na czoło, a Jack DeJohnette i Gary Peacock spełniają głownie rolę sekcji rytmicznej.
Rozsmakowując się w poematach muzycznych tworzonych na bazie takich standardów jak "My Funny Valentine", "Autumn Leaves" czy "Scrapple From The Apple" podkreślanych przez żywiołowe podśpiewywanie Jarretta można popaść w muzyczne zapomnienie. Muzyka tria to istne jazzowe mistrzostwo świata napędzane jakąś tajemną entelechią, której nie jest w stanie zniszczyć fatalna pogoda (ulewa podczas plenerowego koncertu w Juan-Les-Pins). Ta muzyka nikogo nie pozostawi obojętnym.


Keith Jarrett ? fortepian
Gary Peacock ? kontrabas
Jack DeJohnette
 Krzysztof Nestor Kuźnik
Wyświetlony 4683 razy
Więcej w tej kategorii: « Zachować rozwagę
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.