poniedziałek, 06 grudzień 2010 23:49

Nils Petter Molvaer Np3

Napisane przez

Nie trzeba być bardzo wnikliwym obserwatorem, aby zauważyć niezwykłą analogię między postępem technologicznym a postępem w dziedzinie muzyki. Na przekór wszelkim profetycznym mędrkom proces rozwoju tych dwóch dziedzin wydaje się nie mieć końca, mimo że kierunek i skala zmian pozostają poza obrębem poznania ułomnego umysłu ludzkiego.

Przypuszczam, że świadkowie premierowego wykonania IV Koncertu Fortepianowego G-Dur Ludwiga van Beethovena nie byli w stanie wyobrazić sobie bardziej nowatorskiego potraktowania tej formy muzycznej i zapewne podobne były reakcje współczesnych znawców muzyki chłonących aleatoryczną kompozycję Atlas Eclipticalis Johna Cage'a w wersji elektronicznej z użyciem amplifikacji i głośników. Ba! Rozwój muzyki z pewnością nie zakończy się na stockhausenowskim awangardowym podejściu do instrumentalistyki (nagrywaniu utworów na trzy orkiestry tudzież na kwartet z towarzyszącym helikopterem).
Mając na uwadze ów spontaniczny i często nieprzewidywalny przebieg przemian w tworzeniu świata dźwięków, z wielkim niesmakiem czytałem kilka lat temu opinię części krytyków, jakoby jazz pogrążony w stagnacji wyczerpał się jako gatunek muzyczny. Jakże zbawienne było pojawienie się w 1997 roku albumu "Khmer" norweskiego trębacza Nilsa Pettera Molvaera. Fakt ten uciął malkontenckie tromtadracje stetryczałych miłośników jazzu.
Chyba nie będzie przesadą, gdy stwierdzę, że muzyczne propozycje skandynawskiego artysty są zupełnie nową jakością w jazzie, wnoszącą wiele świeżości, której brakowało nie tylko mainstreamowi, ale i scenie awangardowej. Twórczość Molvaera opiera się jednoznacznej kategoryzacji, sam artysta nie określa swojej muzyki jako jazz. Nie ulega jednak wątpliwości, że na gruncie europejskim narodził się nowy gatunek muzyczny, który zawojował gros klubów muzycznych i dla którego fachowcy ukuli nazwę "nu-jazz".
Cóż się kryje za tym enigmatycznym określeniem? Muzyka norweskiego trębacza z pewnością nie jest zwykłym połączeniem elektronicznych efektów i jazzu. Nieprzypadkowy jest tytuł pierwszego krążka artysty, który swoją nazwę zawdzięcza producentowi Manfredowi Eicherowi i jego tezie, jakoby muzyka Molvaera brzmiała niczym "Czerwoni Khmerzy". Określenie wzbudza skrajnie negatywne skojarzenia, aczkolwiek zawiera w sobie szczyptę prawdy. Transowy rytm, agresywny drum'n'bass, mordercze struktury brzmieniowe mogły być asumptem do tak zaskakujących słów Eichera. Nie można jednak zapomnieć o tym, co czyni tę muzykę tak przejmującą, o osnowie zbudowanej z subtelnych fraz trąbki, wprowadzających w nastrój iście somnambuliczny. Zaiste fascynująca to interakcja kontrastów.

 
Najnowsza płyta Molvaera jest kontynuacją awangardowych koncepcji trębacza, aczkolwiek muzyczną zawartość krążka "Np3" trudno już nazwać jazzem, bardziej adekwatne byłoby określenie "elektroniczna muzyka improwizowana". Paradoksalnie, takim utworom jak "Nebulizer", "Axis Of Ignorance" czy "Hurry Slowly" bliżej stylistycznie do muzyki techno czy house i wielu fanom jazzu z pewnością nie przypadną one do gustu. Muzyka Molvaera nie jest bowiem propozycją dla jazzowych konserwatystów, czego potwierdzeniem jest fakt, że podczas koncertu trębacza w ramach festiwalu Jazz Jamboree, połowa sali opustoszała. Twórczość trębacza święci jednak triumfy w wielu europejskich klubach, pełnych ludzi, zafascynowanych niespotykaną do tej pory muzyczną miksturą. Do tego grona zaliczam się również ja.

Nils Petter Molvaer ? trąbka, programowanie, samplery
Elvind Aarset ? gitary
Raymond Pellicer - loopy basowe i perkusyjne, perkusja elektroniczna
Paal Nyhus ? samplery, efekty elektroniczne
Audun Erlien ? bas
Rune Arnesen ? perkusja
Reidar Skaar ? programowanie
oraz Reidar Skaar, Siddsel Endresen, TeeBee, Peer Ursfjord
Wyświetlony 7250 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.