wtorek, 07 grudzień 2010 00:14

Wir wiar (i nie tylko)

Napisane przez

Zainteresowanie wyznawcami i krajami islamskimi co jakiś czas na przemian przygasa i odradza się. Uwagę przyciągają z reguły konflikty z lub pomiędzy krajami muzułmańskimi. Ostatnimi zaś czasy ? Irak. Pada mnóstwo nazw, terminów, różnorodnych epitetów, charakteryzujących rozmaite zjawiska i grupy. Są to nie tylko po prostu terminy, przymiotniki czy figury retoryczne. Niekiedy przypominają etykiety samospełniającego się proroctwa. Raz przyklejone zaczynają tworzyć nowe klasyfikacje i nowy porządek na nieistniejących w da-nej społeczności półkach nieistniejących regałów. Rzadko się zdarza tak kompetentne ujęcie tematu, jak w "Opcji na Prawo" nr 7-8 z lipca-sierpnia 2002 r. w artykule Jarosława jot-Drużyckiego "Chrześcijanie z osi zła".

Klasyfikacje te i etykiety mają informować o poglądach, zależnościach i wzajemnych relacjach między grupami opisywanymi, a przede wszystkim mówią o naszym o tych relacjach wyobrażeniu. A my mamy w głowach bigos. Czy można bowiem porównywać i dzielić otaczające nas zjawiska i przedmioty na jabłka i coś zielonego, kwadraty i rzeczy z drewna lub chrześcijan i Polaków?
Gdy mówi się o relacjach w świecie muzułmańskim, plączą nam się wyznania, regiony, grupy etniczne, partyjne, narody, rody i miejscowości. Widomy przykład stanowi ostatnio Irak. Na publikowanych w różnych pismach mapach regionu wyróżnia się z reguły obszary zamieszkałe przez trzy grupy: szyitów, sunnitów i Kurdów. Do tego, oczywiście, dochodzą chrześcijanie, ludność z okolic miasta Tikrit, Turkmeni... Wrzucani są do jednego worka z terminami wyznaniowymi albo narodowościowymi, w rozmaitych dywagacjach stawiani na jednym poziomie i traktowani jak grupy równorzędne, znajdujące się jednak w opozycji wobec siebie. Tymczasem każde z tych określeń to pojęcia bardzo różne, lecz absolutnie nie wykluczające się wzajemnie. Arab może być sunnitą, szyitą, a także alawitą czy chrześcijaninem. To samo dotyczy Kurdów. Szyici w Iraku mogą być także Persami ? mogą, ale nie muszą. Sunnici to także Turkmeni, ale nie wszyscy. Każdy należy do jakiejś grupy i głęboko wierzy w jej prawa, tradycje i system wartości. Każda grupa ma dość szerokie pogranicze, na którym mogą się zmieścić czy to inne rody, narodowości, czy wyznania. Wszystko się ze wszystkim miesza, krzyżuje, wiruje...
Ponad połowa ludności Iraku to szyici. To ugrupowanie religijne wyłoniło się już w pierwszych dziesięcioleciach islamu. Po śmierci proroka Muhammada, który stworzył tę religię i dał jej podstawy, pojawił się spór o przywództwo w świecie muzułmańskim. Zasadniczym dylematem było to, czy przywódcy będą wybierani, czy też następcami proroka mają prawo być wyłącznie jego krewni, a w pierwszym rzędzie Ali, brat stryjeczny Muhammada i jednocześnie jego zięć i ojciec jego wnuków. Szyici to zwolennicy rodu proroka, Alego i jego potomków. Ich opcja przegrała wyścig o władzę. Kalifem, następcą proroka został przedstawiciel rodu Omajjadów. Ich stronnicy opowiadali się za tradycyjnym systemem sprawowania władzy. To właśnie oznacza termin sunna ? tradycja. Wyodrębnienie się szyizmu i sunnizmu wiąże się więc ze sporem politycznym, nie zaś kwestiami wiary. Z czasem i te się pojawiły.
Władcy szyiccy, imamowie zyskali szczególną, religijną pozycję wśród swych wyznawców i poddanych. Pierwszych dwunastu imamów, a później ich następcy tworzyli też własną wizję prawa opartą nie tylko na Koranie i tradycji obejmującej spisane doświadczenia i przykłady z życia proroka Muhammada, ale także na analogicznej tradycji obejmującej ich własne życie. Powstał więc odrębny system prawa. Także pewne elementy kultu mocno różnią oba ugrupowania. Szyici odbywają pielgrzymki do wielu świętych miejsc związanych z dwunastoma imamami oraz innymi świętymi mężami. Ukształtowała się też wśród nich zhierarchizowana grupa przywódców religijnych, porównywana do duchowieństwa. Nieco różni też szyitów i sunnitów kalendarz świąt dorocznych. Niektóre uroczystości szyickie odnoszą się wyraźnie do kultów przedislamskich. Poważny wpływ na obrzędy i zwyczaje religijne wywarła też kultura perska. Początkowo bowiem zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy rodu Alego byli Arabami. Jednak w XVI stuleciu, szyizm zaczął opanowywać Persję, gdzie stał się religią państwową, a z czasem nawet narodową. Także wielu szyitów zamieszkujących Irak identyfikuje się z Irańczykami, potomkami dawnych Persów.
Drugą co do liczebności grupą wyznaniową są w Iraku sunnici. Nie stanowią oni jednak monolitu. Dla wszystkich podstawę wiary stanowi Koran oraz tradycja Muhammada. Jest to też podstawa prawa, tyle że różnie już interpretowana. Koran, teoretycznie nie podlega interpretacji i sprawdzaniu. Jednak co do sunny proroka nie ma już takiej jednomyślności. W Iraku występują wśród sunnitów zwolennicy dwóch wielkich szkół prawnych, szafiici i hanafici. Szkoła szafiicka powstała jako pierwsza w VIII/IX w. Pierwsza też potraktowała sunnę Muhammada jako źródło prawa, wychodząc z założenia, że życiowe doświadczenia proroka doskonale nadają się do ujednolicenia prawa świata islamskiego. Po niej jednak pojawiły się liczne inne, z których do dziś przetrwały jeszcze trzy, jeśli nie liczyć wykładni szyickiej. Szkoła hanaficka, powstała zresztą na terenie dzisiejszego Iraku, jest obecnie najpopularniejsza w krajach muzułmańskich. Wedle jej wykładni jedynym, niepodważalnym autorytetem prawa jest Koran. Sunna może być odpowiednio sprawdzana i weryfikowana. Hanafici jednak uznają także prawo zwyczajowe.
Większość sunnitów kierunku hanafickiego to w Iraku Arabowie. Kierunek szafiicki przeważa wśród Kurdów.
Specyfika działalności szkół, zwłaszcza wśród szafiitów umożliwiła zajęcie szczególnej pozycji ich twórcom i ich następcom. Z tej tradycji wywodzi się instytucja szejcha, przywódcy religijnego, skupiającego wokół siebie grupę uczniów, którzy z czasem mogli przyczynić się do powstania bractwa religijnego. Szejchowie, działający także wśród szyitów, mogą swym wpływem obejmować najbliższą rodzinę, własny ród i plemię czy okolicę. Może też stworzyć własną bardziej uniwersalną ścieżkę ? tarikat, którym podążać będą ludzie należący do różnych grup i wywodzący się z różnych środowisk. Twórcy bractw religijnych to często sufi, przedstawiciele różnych nurtów mistycyzmu islamskiego, sufizmu. Z terenów Iraku wywodzi się wielu sufich, wędrujących po kraju i tworzących własne szkoły. Do dziś istnieją na tym terenie sunnickie bractwa Kadiri i Nakszbendi. Grób założyciela Kadiri jest popularnym celem pielgrzymek w Bagdadzie. A samo bractwo zostało opanowane na terenie Iraku przez kilka rodów kurdyjskich, między innymi rodów dwóch obecnych luminarzy polityki kurdyjskiej Masuda Barzaniego i Dżalala Talabaniego. Bractwo Nakszbandi, bardzo dużą rolę przywiązujące do osobistych, intymnych duchowych kontaktów szejcha z uczniami, należy dzisiaj do najpopularniejszych w całym świecie islamskim. Jego członkowie obecni są na obszarze od Chin po Bałkany. A w Iraku, choć także bardzo popularne wśród Kurdów, znajduje też wyznawców i w innych grupach.
Głównie Kurdowie i Arabowie są wyznawcami kierunku zwanego nusajryckim lub alawickim. Aczkolwiek wywodzi się on z nurtu szyickiego, jego doktryna znacznie odbiega od wykładni szyitów czy sunnitów. Mowa tu na przykład o różnych wcieleniach Boga czy wędrówce dusz. Choć czasem modlą się razem z innymi muzułmanami i uznają boskie pochodzenie Koranu, zdecydowanie wyżej niż Muhammada cenią Alego. Odrzucają jednak też muzułmańskie prawo. W związku z tym ich obyczajowość znacznie różni się od sunnickich czy szyickich standardów ? na przykład piją alkohol. Obrzędy i zwyczaje świąteczne nusajrytów łączą wiele elementów świąt muzułmańskich, chrześcijańskich i perskich. Na terenie Iraku, arabskich nusajrytów łączą bliskie związki z ich pobratymcami i współwyznawcami na terenie Syrii, gdzie sam prezydent wywodzi się z nusajryckiej rodziny, choć ugrupowanie to należy do mniejszości religijnej.
Zdecydowaną mniejszość religijną, nieakceptowaną przez otoczenie i narażoną na prześladowania ze strony własnej kurdyjskiej grupy etnicznej stanowią jezydzi. Jest to dość nieliczna grupa, choć zamieszkująca stosunkowo rozległy obszar od Aleppo w Syrii po Mosul i Armenię. Ich doktryna religijna, podobnie jak nusajrycka, czerpie z tradycji wielkich religii tego regionu, zachowując jednak znaczną odrębność. Bóg, niezainteresowany stworzonym przez siebie światem, powierzył go aniołowi, który kiedyś był diabłem. Sąsiedzi jezydów nazywają ich więc "czcicielami diabła". Ten jednak już nawrócony całkowicie znika z ich wierzeń, a wraz z nim piekło i Sąd Ostateczny. Prócz religii, jezydów znacznie różni od otoczenia język; na zamieszkiwanym przez siebie obszarze posługują się jednym dialektem kurmandży, podczas gdy zarazem spotkać tu można użytkowników różnych dialektów języka kurdyjskiego. Podobnie różni ich kastowa struktura społeczna, w otoczeniu, gdzie podstawą jest struktura rodowo-plemienna. Obok religii, a może niekiedy przed religią, to właśnie więzi rodzinne i rodowo-plemienne wyznaczają granice własnej grupy. Dotyczy to przedstawicieli wszystkich grup etnicznych w Iraku i w całym regionie.

(?)
Marzena Godzińska
Wyświetlony 5954 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.