wtorek, 07 grudzień 2010 00:49

Kenny Garrett Happy People

Napisane przez

Ambiwalencja – to słowo w najlepszy sposób oddaje odczucia, jakie towarzyszyły mi słuchaniu wydanej w zeszłym roku płyty jednego z najwybitniejszych i najbardziej kontrowersyjnych alcistów ostatnich dwóch dekad. Co tu dużo pisać, Garrett po raz kolejny pokazał, że jest nieobliczalny. Ale czyż nie jest to cecha wielkich artystów?

O muzyce Garretta wiele już napisano, a samego saksofonistę często określa się jako najzdolniejszego spadkobiercę tradycji Johna Coltrane’a. Współpraca z Milesem Davisem, a przede wszystkim krążki "Black Hope", "Trilogy" oraz "Pursuance", wyniosły artystę na jazzowy piedestał, przeto każdemu muzycznemu projektowi Garretta towarzyszyło do niedawna pianie z zachwytu w wykonaniu przeważającej części krytyków jazzowych. Od czasu wydania albumu "Simply Said" szpalty magazynów muzycznych, jak za dotknięciem magicznej różdżki, przestały zapełniać się peanami na cześć 41-letniego saksofonisty. ów krążek, dedykowany wybitnemu pianiście Kenny’emu Kirklandowi, stał się obiektem często niewybrednej krytyki. Zaczęły się odzywać głosy jakoby Kenny Garrett zaniemógł artystycznie i zbliżył się stylistycznie do Davida Sanborna i, o zgrozo, króla pop-jazzowego kiczu Kenny'ego G (dotychczas zauważano wyłącznie zbieżność inicjałów). Śmiem twierdzić, że album "Happy People", dedykowany pamięci ofiar tragedii z 11 września, spotka się w wielu przypadkach z równie negatywnymi ocenami. Ja również muszę się przyznać, że tak zwane pierwsze słuchanie zakończyło się w moim przypad- ku rzucaniem obelg w kierunku sprzętu hi-fi, wśród których najpoważniej zabrzmiało zdanie: "cóż to za ciepłe kluchy?". Omalże nie obraziłem się na saksofonistę, a płyta już wędrowała na mniej widoczną część półki. Nauczony jednak doświadczeniem postanowiłem jeszcze raz jej posłuchać.
Mimo dość wyraźnego smooth-jazzowego rysu album "Happy People" jest w istocie mocno eklektyczną mieszanką, a całość spowita jest aurą niezwykle pozytywnych wibracji (oprócz mocno defetystycznej w swym wyrazie kompozycji "Brother B. Harper"). Na szczególną uwagę zasługuje strona aranżacyjna płyty. Mocno zapada w pamięć kompozycja "Song #8", gdzie po cukierkowo-pluszowym wstępie z delikatnym wokalem następuje nagły zwrot akcji i szybkie, synkopowane, pulsujące frazowanie. Prawdziwy majstersztyk to utwór "Monk-ing around", niezwykle toporny i minimalistyczny, wyraźnie nawiązujący do stylistyki Theloniousa Monka, geniusza pianistyki jazzowej. Garrett swoją doskonałą solówką udowadnia, że niezwykle daleko mu do artystycznej niemocy, a w improwizacyjnych popisach towarzyszy mu wirtuoz wibrafonu Bobby Hutcherson. Postbowa kompozycja "A Hole in One" ucina dyskusje, jakoby saksofonista zapomniał, czym jest agresywne i ogniste granie. Kropką nad "i" jest iście monumentalny utwór "Brother B. Harper", niezwykle ekspresyjny, gdzie saksofon Garretta miota się po ekstremalnych rejestrach, by w jednej chwili zahaczyć o granice infradźwięków, a ową krzykliwą egzaltację wspomagają sążniste, tynerowskie akordy fortepianu.
Fakt, że na krążku znajdziemy wiele inklinacji muzycznych z kręgu muzyki funk, soul, rhythm'n'blues czy nawet gospel (wokal w utworze "Happy People") w żadnej mierze nie umniejsza przecież rangi artysty, a świadczy jedynie o muzycznej wszechstronności. Jeżeli tym albumem saksofonista ściągnie na siebie krytyczne odium, to będzie to świadczyło raczej o pewnej indolencji intelektualnej krytykantów. Ja ze swojej strony zapewniam, bez gombrowiczowskiej ironii, że Garrett wielkim jazzmanem jest, i z wielką chęcią po raz kolejny sięgnę po płytę "Happy People".

 

Kenny Garrett ? saksofon altowy i sopranowy
Vernell Brown ? fortepian
Chris Dave ? perkusja
Charnett Mofett ? kontrabas
Gościnnie:
Bobby Hutcherson ? wibrafon
Michael "Patches" Stewart ? trąbka, flugelhorn
Jean Norris ? śpiew
Marcus Miller ? gitara basowa
Marcus Baylor ? perkusja
Randy Razz - gitara
 Krzysztof Nestor Kuźnik
Wyświetlony 7665 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.