wtorek, 07 grudzień 2010 01:10

Wiarygodność

Napisane przez

Eurofanatycy mamią Polaków, że jak tylko wejdziemy do Unii Europejskiej, natychmiast wzrośnie wiarygodność biznesowa Polski, a kapitał zagraniczny walił będzie do nas drzwiami i oknami. Owszem, kapitału własnego mamy jak na lekarstwo, więc zagraniczny przydałby się nam niczym glebie woda. Jednak czy Unia Europejska ma tu cokolwiek do rzeczy?

Ci, którzy tak twierdzą, najzwyczajniej kłamią. Kapitał bowiem lokuje swoje inwestycje nie w zależności od tego, czy ktoś należy czy też nie należy do jakiejś organizacji, lecz czy mu się to opłaca, czy też nie. Gdyby Polska rządziła się zasadami zdrowej ekonomii wolnorynkowej, gdyby miała niskie podatki, nieskomplikowane procedury przy zakładaniu firm oraz znikomą biurokrację, wówczas zagraniczny kapitał inwestowałby w naszym kraju niezależnie od tego, czy jesteśmy w UE czy nie. Nasze ewentualne członkostwo w strukturach Unii nie jest w stanie zmienić, wynikającego z chęci osiągnięcia jak największych korzyści z inwestycji, czyli jak najbardziej racjonalnego, nastawienia zagranicznych koncernów. To nastawienie jest całkowicie logiczne i naturalne, zresztą nie tylko w przypadku zagranicznego kapitału. Każdy z nas, gdy ma do wyboru ten sam towar, lecz w różnych cenach, wybierze tańszy. Tak samo jest z inwestycjami. Jeśli zagraniczny inwestor już "na dzień dobry" napotyka przeszkody natury biurokratycznej, później otrzymuje wyraźne sugestie, że wypadałoby dać pod stołem jakąś kopertę, a potem jeszcze musi odprowadzać wysokie podatki oraz wchodzić w układy z przeróżnymi politykami czy ze związkowymi bonzami, którzy pod płaszczykiem dbania o interesy załogi, próbują wydoić dla siebie jak najwięcej na "świadczenia socjalne", to nie można się później dziwić, że po pewnym czasie taki inwestor ma wszystkiego dość i zwija manatki, przenosząc się tam, gdzie klimat dla biznesu jest nieco bardziej sprzyjający.
O tym, że klimat dla przedsiębiorczości, wbrew temu, co oficjalnie deklarują rządzący, robi się w Polsce coraz gorszy, świadczą chociażby niedawne, dość spektakularne odwroty zagranicznego kapitału z naszego kraju. "Rzeczpospolita" doniosła kilka tygodni temu, że z Polski wycofuje się coraz więcej koncernów. Przyczyny są, oczywiście, złożone ? bo to i ogólna recesja, i błędy inwestycyjne ? niemniej jedną z ważniejszych jest fakt słabnącej atrakcyjności naszego kraju pod względem opłacalności inwestowania. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że odpływ kapitału oznacza większe bezrobocie i poważne straty dla naszej gospodarki, która i tak ledwo zipie...
Dlaczego wejście Polski do Unii Europejskiej miałoby to nagle zmienić, zupełnie nie pojmuję. Murzyn, który mieszka w Polsce, nie przestaje być czarny. Tak samo Polska, wchodząc do UE, mimo że znajdzie się w szeregu państw bogatych, nie przestanie być biedna, a jej wiarygodność w żadnym calu nie będzie większa. Czy dla zachodniego kapitału, fakt zapłacenia przez Polskę do unijnego budżetu składki członkowskiej miałby być wystarczającym miernikiem naszej wiarygodności? Raczej wątpliwe...

(?)
Paweł Sztąberek
Wyświetlony 8508 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.