wtorek, 07 grudzień 2010 10:16

Per Norgard - Frostsalme

Napisane przez

Słuchanie muzyki to nieodłączny element naszej ziemskiej egzystencji. Melodie pobrzmiewają nam w uszach podczas zakupów w hipermarketach, spotkania w kawiarni czy jazdy samochodem. Wszechobecne dźwięki umilają nam gros naszych codziennych zajęć. Muzyka często staje się "przyjemnym tłem" i niczym więcej.

Szczerze mówiąc, taka hedonistyczna percepcja muzyki zupełnie mi nie odpowiada. Cóż, bowiem jest przyjemne dla wielu z nas? Coś, co nie wymaga wysiłku myślowego. Akceptując takie podejście, możemy dojść do absurdu i pozwolić, by codziennie towarzyszyły nam pobrzękiwania zespołów podwórkowych, a jednocześnie odmówić miana muzyki wielu ambitnym współczesnym kompozycjom. Któż nie słyszał o Madonnie czy Enrique Iglesiasie! A Boulez, Stockhausen, Schönberg? Wielu z nas zrobi tylko wielkie oczy, słysząc te nazwiska.
Oczywiście, nie ma sensu psioczenie na media komercyjne, które zajmują się promowaniem tego, co miłe i przyjemne, a na czym da się również zarobić. Niestety, tym samym zajmuje się nasza telewizja "publiczna" pod kierownictwem Roberta K. Nie zamierzam jednak potępiać w czambuł wszystkiego, co się wokół muzyki w Polsce dzieje. Coraz więcej bowiem wartych uwagi imprez i koncertów w naszym kraju, a do tego cieszą się one rosnącą popularnością. Największą radością napawa mnie jednak fakt, że w sklepach muzycznych, nawet tych najmniejszych, pojawiły się prawdziwe perełki współczesnej muzyki poważnej. Nie było końca mojemu zdziwieniu, gdy wśród popularnych nagrań wypatrzyłem nazwisko Pera NørgĂĄrda. Płyta tego kompozytora musiała się znaleźć w mojej kolekcji.
Norgard to zdaniem wielu krytyków najwybitniejsza postać duńskiej muzyki obok Carla Nielsena i Vagna Holmboe. Uznanie przyniosła mu I Symfonia "Sinfonia Austera", ale na szczególną uwagę zasługuje napisana w oryginalnej technice "nieskończonych serii" III Symfonia.
Polskim melomanom Norgard znany jest z występów podczas festiwalu Warszawska Jesień, a przede wszystkim dzięki kompozycji "Poza ten świat (Rozstanie)" na podwójny kwintet smyczkowy lub orkiestrę smyczkową, dedykowanej wybitnemu polskiemu kompozytorowi Witoldowi Lutosławskiemu.
Świetną okazję zgłębienia twórczości duńskiego mistrza daje nam wydawnictwo Chandos, którego nakładem ukazały się najważniejsze kompozycje Norgarda. Niezwykle interesujący jest album "Frostsalme", zawierający nagrania (w dużej części premierowe) chóralnych utworów kompozytora.
Swoistą emanacją krążka "Frostsalme" jest obraz duńskiego mistrza, jako artysty wiecznie poszukującego. Praktycznie każda kompozycja Nør-gĂĄrda to zupełnie odrębne stylistycznie dzieło. Na wydanej w zeszłym roku płycie znajdziemy awangardowy utwór (Wie ein Kind) inspirowany schizofreniczną poezją Adolfa Wölfliego (którego prace powstały podczas 30-letniego pobytu na oddziale zamkniętym). Uderzająco kontrastujące są kompozycje oparte na oryginalnych średniowiecznych dziełach chóralnych (Gaudet Mater; Flos ut rosa floruit). Wszystkie utwory NørgĂĄrda spaja jednak asceza, daleko posunięta redukcja środków muzycznych, jak i niezwykła ekspresja. Prostota przepełniona skandynawskim chłodem, jednocześnie kipiąca dramatyzmem ? przedziwna to muzyczna antynomia, która z pewnością nie umili nam zakupów w supermarkecie, ale wywoła silne emocje, pobudzi nasze szare komórki i pozwoli rozsmakowywać się muzycznymi niuansami w sali koncertowej czy też w domowych pieleszach.


Duński Chór Narodowy
Athelas Sinfonietta Copenhagen
pod kierownictwem Stefana Parkmana
 Krzysztof Nestor Kuźnik
Wyświetlony 7802 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.