wtorek, 07 grudzień 2010 14:08

To wcale nie jest śmieszne

Napisane przez

Kilka dni temu znajomy przysłał mi pocztą elektroniczną satyryczne opowiadanko na temat udziału Polaków w ewentualnej wojnie z Irakiem. Ponieważ nie jest ono zbyt długie chciałbym je tutaj przytoczyć w całości.

Polska wypowiada wojnę Irakowi. Minister Spraw Zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że Polska rozpocznie wojnę z Irakiem także w sytuacji, gdy nie da na to zgody ONZ, a nawet gdy do wojny nie przystąpią Stany Zjednoczone. Gotowość bojową osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra Przeciwpancerna, wyposażona w trąby o średnicy 750 mm (służące do niszczenia umocnień przeciwnika, np. murów), talerze antyrakietowe i bęben samonaprowadzający. W tym tygodniu w stronę Iraku wypłynie I Eskadra Kajaków Rakietowych (niewykrywalnych dla radarów). Jeśli nie nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale), to flotylla powinna dopłynąć do Iraku około roku 2007. W najbliższym czasie na Bliski Wschód rusza (autostopem) I Pułk Kawalerii Bezprzewodowej, znany z rubasznych pieśni i mocnych łbów. Jeśli tylko pojawią się sprzyjające wiatry, to Bagdad zbombardowany zostanie przez II Szwadron Latawców Strategicznych za pomocą pisanek, dzięki czemu będzie można stworzyć 1000 nowych miejsc pracy dla artystek ludowych (użycia jaj ubiegłorocznych zabraniają konwencje międzynarodowe). Decydujący atak na pałac Husajna dokona słynna I Wąchocka Dywizja Ciasnych Beretów, która wyspecjalizowała się w desantach bez spadochronów. Wynika to nie tylko z braku środków na sprzęt, ale z zaobserwowanego przez naukowców wojskowych zjawiska, że skoczek bez spadochronu jest trudniejszy do trafienia. Tymczasem w tajnej bazie wojskowej w Pacanowie prowadzane są szkolenia emigrantów irackich. Gdy zostanie obalony reżim Husajna, zajmą się oni dolewaniem oleju rzepakowego naszej produkcji bezpośrednio do złóż ropy naftowej. Następnie ten produkt będzie sprzedawany odbiorcom na całym globie. Światowa opinia publiczna zamarła w oczekiwaniu na kolejne działania naszego supermocarstwa.
Prawda, że śmieszne. Najpierw to opowiadanko mnie też śmieszyło, ale potem, jak zacząłem się nad nim zastanawiać, to przestało mi się podobać. Oczywiście to, że mi się opowiadanko przestało podobać nie ma żadnego związku z ewentualnym udziałem czy nie Polski w wojnie z Irakiem. Przestało mi się podobać, bo dostrzegłem w nim bardzo symptomatyczną cechę naszego narodu, która to cecha, niestety, jest niedobra. Śmiejemy się, czytając to opowiadanko, ale z czego właściwie się śmiejemy? Otóż śmiejemy się z tego, że jesteśmy narodem nieudaczników. Nie mamy dobrego wojska, nie mamy dobrej technologii, w ogóle wszystko, co mamy to o kant d... potłuc! Takie myślenie pozbawia nas jako narodu pewności siebie, jaką mają inne narody, na przykład Niemcy. Pozbawia nas też dumy, jaką mają Rosjanie. Te dwa narody, choć tak różne, niezależnie od okoliczności historycznych i sytuacji politycznej zawsze traktowane są z dużym respektem przez resztę świata.

(?)
Andrzej Myc
Wyświetlony 6901 razy
Więcej w tej kategorii: « Wyspa dzieci Syberyjskie Święta »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.