niedziela, 19 grudzień 2010 11:46

Święte miejsce

Napisane przez

Najstarsze pokolenie mieszkańców obwodu to z reguły ludzie w wieku lat 70. Ich motywacją do zmiany miejsca zamieszkania była w większości przypadków chęć poprawy warunków bytowych. Przybywający na Nizinę Pruską młodzi pozostawiali zazwyczaj biedne rodzinne wioski wraz z rodzicami.

Przybywali jako ludzie już ukształtowani, dla których jedynym punktem odniesienia w nowej kaliningradzkiej rzeczywistości była pozostawiona rodzinna wioska wraz z kanonem postaw wpojonych w domu rodzinnym. Na ustosunkowanie się do nowej ziemi znaczny wpływ miał już posiadany światopogląd. Dla ludności rosyjskojęzycznej Nizina Pruska była tak samo zdesakralizowanym obszarem jak ten, z którego się wywodziła. Natomiast dla ludności, która w obrębie ZSSR znalazła się po 17 września 1939 roku, religia pozostawała nadal jako ważna składowa ich tożsamości. Dotyczy to przede wszystkim Polaków, Ukraińców i Litwinów.

Z chwilą ustania walk na terenie współczesnego Obwodu Kaliningradzkiego nowe władze przystąpiły do metodycznej akcji desakra­lizacji okupowanego obszaru, poprzez niszczenie miejsc kultu chrześcijańskiego. W ten sposób spowodowano, że dla osób wierzących terytorium takie było właściwie miejscem bezwartościowym, nie mającym punktów stałego metafizycznego odniesienia. Obszar pozbawiony swojego aspektu religijnego stawał się uboższy i trudny do zakorzenienia. Podążając za myślą Eliadego można zauważyć, że dla człowieka religijnego przestrzeń nie jest obszarem jednorodnym, ponieważ występują w niej pewne rozdarcia, a składające się na nią fragmenty są często jakoś­ciowo różne.
*
Dobrą ilustracją powyższego stwierdzenia jest wydarzenie z 1995 r. W miasteczku Mamonowo został wybudowany kościół. Jest to pierwszy obiekt sakralny w tej miejscowości od czasu zakończenia wojny. Oczywiś­cie, wszyscy mieszkańcy odnotowali ten fakt we włas­nej świadomości. Jednakże inaczej mówią o tym wydarzeniu ludzie starsi i zarazem wierzący, a inaczej ludzie o poglądach ateistycznych, którzy po raz pierwszy zet­knęli się z tak namacalnym przejawem życia religijnego, jak wyświęcenie murów świątyni. Dla ludzi wierzących dopiero wzniesienie kościoła spowodowało, że miejsce ich dotychczasowej egzystencji nabrało odpowiedniego wymiaru. Uległo sakralizacji. Przez ten, wydawałoby się, skromny fakt po raz pierwszy od 50 lat ich życie w tym miasteczku stało się pełne. Do tej pory musieli jeździć do swoich rodzinnych wiosek na Białorusi czy na Litwie, by móc odczuwać pełne zespolenie z otaczającą ich przestrzenią. Powstał zatem na nowo obszar święty ?mocny?. Poprzez swoje zaistnienie wyodrębnił się on z dotychczasowej monokulturowej rzeczywistości. Doszło tym samym do konfrontacji w rozdartej przestrzeni. Z jednej strony obszar zsakralizowany, z drugiej zaś obszar pozbawiony struktury i konsys­tencji, czyli amorficzny. Sacrum stało się czynnikiem kreatywnym i konkurencyjnym w stosunku do będącej w rozkładzie strukturą profanum.
Powstały kościół spowodował wprowadzenie do języka obiegowego szeregu nowych pojęć, które szybko przyswojone zostały w mo­wie potocznej mieszkańców. Co interesujące ? ulica, przy której stanął kościół, pomimo że z dawna nosi imię jednego z bohaterów ZSSR, szybko wśród miejscowej ludności, reprezentującej przecież różne światopoglądy, zyskała miano ?drogi pro­wadzącej do kościoła?. W sposób naturalny wyparła dawnego patrona, mimo że tabliczki z jego imieniem nadal widnieją tam, gdzie je kiedyś zawieszono. Miejsce pobudowania kościoła nie zostało wybrane przez przypadek. Znajdował się tam stary niemiecki cmentarz, wielokrotnie przekopywany przez ?archeologów?, na terenie którego w prymitywnych komórkach mieszkańcy miasteczka hodowali świnie, kury itd.
Wzniesienie kościoła powoduje nie tylko skupianie wiernych, a przy tym organizowanie przestrzeni, lecz również poprzez wybór miejsca przyczyniać się ma do zmazania piętna profanacji miejsca świętego, jakim w tradycji judeo-chrześ­cijańskiej jest cmentarz. Starsi rozmówcy będący ludźmi wierzącymi wielokrotnie powtarzali, że wybudowanie kościoła właśnie w tym miejscu da wreszcie możliwość przywrócenia spokoju zmarłym i pamięci przeszłych pokoleń.
Kościół przywrócił ?punkt stały? najbliższej okolicy i stał się szybko osią wszelkiej orientacji. Wyznaczył nowy kierunek mieszkańcom Mamonowa zarówno w sensie religijno-symbolicznym, jak i czysto fizycznym: ?droga prowadząca do kościoła?. Pojawienie się sacrum za pomocą hierofanii przerwało bezkształtną jednorodność przestrzeni. Objawienie się rzeczywistości absolutnej spowodowało przeciwstawienie się nierzeczywistości bezkresnego obszaru. Kościół-sacrum poprzez misterium, które się w nim odbywa, od nowa ustanowił ontologicznie świat. W przestrzeni dotychczas jednorodnej i nieskończonej (chociażby w sensie czysto fizycznym ? bezkresne obszary ZSSR), w której brak było punktu oparcia, jakiegokolwiek ukie­runkowania, hierofania objawiła absolutny ?punkt stały?. Środek świata. Dla starych ludzi wierzących wydarzenie to nabrało cech egzystencjalnych. Uzyskana w ten sposób orientacja w terenie dała silne bodźce do działania na niwie przywracania wiernych Kościołowi. Po raz pierwszy od czasu przesiedlenia miejsce stałego zamieszkania zrównało się pod względem emocjonalnym z miejscem pochodzenia: ?Odkąd jest koś­ciół i nasz ksiądz, to można tu żyć z Panem Bogiem, jak u nas w domu, na Biało­rusi?.
Zaczęto przestrzegać świąt religijnych. W ten sposób zostało przywrócone pojęcie czasu świętego. Czas święty ma tutaj wartość symboliczną, ale jego wymiernym efektem dla ro­dzącej się społeczności wiernych jest wpisanie w trwa­jącą prawie dwa tysiące lat historię chrześcijaństwa. Oznacza to ?przywrócenie pamięci? przez wydobycie z niebytu zdarzeń historycznych, które do końca wojny sakralizowały przestrzeń Niziny Pruskiej. Dzięki temu przywracana jest historia ziemi, którą konstruowała głównie wiara chrześcijańska. Poszerza się dzięki temu perspektywa historyczna, której jedną z zalet jest dowartościowanie ludzi, poprzez odtwarzanie historii.
*
Zadaniem czasu świętego jest przywrócenie ciągłoś­ci pokoleniowej, powiązanie przeszłości z teraźniejszością. Na uwagę zasługuje tu wybór patrona nowo wzniesionego kościoła w Ma­monowie. Świątynię wyświęcono pod wezwaniem św. Katarzyny. Pod wezwaniem tej świętej istniał w oddalonym o kilkanaście kilometrów na zachód (w leżącym obecnie w Polsce Braniewie) zakon żeński. Założycielką zakonu była córka braniewskiego mieszczanina, błogosławiona Regina Protmann. O niej samej możemy dowiedzieć się z informacji zamieszczonych w Pod­ręcznej Encyklopedii Koś­cielnej, wydanej w Warszawie w 1909 r. przez ks. Zygmunta Chełmickiego. Czyta­my tam: Zamożny mieszczanin Piotr Prothmann (piszą go też Brotman) ze Starego miasta (Altstadt) na Warmii miał córkę Reginę, która się urodziła w połowie XVI wieku., mniej więcej, i w 20. roku życia postanowiła świat opuścić, poświęcając się Bogu, dla niesienia po­mocy bliźnim. Otóż z dwiema panienkami za­miesz­kała u pewnej wdowy w Brauns­bergu w małym, starym domku, ćwicząc się w cnotach swego powołania. Wkrótce liczba jej towarzyszek tak się powiększyła, że magistrat miasta, zbudowa­ny ich życiem, udał się w 1578 do koadjutora ówczesnego, ks. Marcina Kromera, polecając te niewias­ty pobożne względom i opiece uczonego biskupa, bo się one już nie mog­ły pomieścić w owym domku małym. Kromer, zostawszy rychło dyecez­yalnym biskupem, zajął się losem tego nowego zgromadzenia; zbudował im dom osobny, opatrzył ich potrzeby doczesne, a one przy pomocy miejscowych Jezuitów ułożyły sobie regułę.
(?)
Paweł Ładykowski
Wyświetlony 8652 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.