niedziela, 19 grudzień 2010 21:19

Świadek koronny a abolicja podatkowa  czyli antysocjaliści różnych partii, łączcie się!

Napisane przez

Instytucja świadka koronnego polega na tym, że w zamian za obciążające zeznania ? zeznającemu przestępcy, świadkowi koronnemu właśnie, darowuje się karę, a nawet udziela policyjnej ochrony przed możliwą zemstą gangu czy mafii. Istota tej instytucji polega więc na swoistej umowie między przestępcą a wymiarem sprawiedliwości: na mocy tej umowy przestępca staje się na czas procesu konfidentem policji, w zamian za co wynagradzany jest bezkarnością i udzieloną ochroną na dalsze lata życia. Umowa ta zarazem dyktowana jest celem nadrzędnym: słuszną potrzebą zlikwidowania gangu lub mafii.

Podczas pewnej publicznej debaty zarzucono mi niekonsekwencję w poglądach: że niby jestem zwolennikiem instytucji świadka koronnego, ale jednocześnie przeciwnikiem abolicji podatkowej. A przecież ? wywodził mój polemista ? podobna jest istota abolicji podatkowej: oszustom podatkowym darowuje się podatkowe zaległości pod warunkiem, że zapłacą część swych zobowiązań. I tu zatem państwo idzie na pewien kompromis z przestępcami, tyle że motywowany innym, wyższym celem ? dostarczeniem choćby niewielkich środków do budżetu w sytuacji, gdy wszystkich zaległości powstałych w wyniku oszustw ściągnąć się nie da.

We wspomnianej dyskusji zabrakło już czasu antenowego, bym mógł odpowiedzieć polemiście. Czynię to więc na łamach ?Opcji na Prawo? tym chętniej, że te dwie sprawy są ze sobą łączone częściej, a powstałe wokół nich zamieszanie warto trochę rozjaśnić.
Przede wszystkim nie jestem bezwzględnym zwolennikiem instytucji świadka koronnego ? jestem natomiast bezwzględnym zwolennikiem przywrócenia w kodeksie karnym kary śmierci za najcięższe przestępstwa. Zauważam bowiem, że instytucja świadka koronnego pozostaje w ścisłym związku z nieobecnością kary śmierci w kodeksie karnym. Właśnie wtedy dochodzi do rażącej asymetrii w możliwościach władzy państwowej, więc stróża prawa ? a możliwościami gangu, mafii czy pojedynczego mordercy. Dysproporcja ta polega na tym, że stróż prawa, państwo nie może ukarać śmiercią największych nawet przestępców ? podczas gdy najgroźniejsi przestępcy mogą swobodnie ferować swe kapturowe wyroki i wykonywać je. W takich warunkach otwiera się szeroka droga dla zdominowania państwa przez przestępczość zorganizowaną, posługującą się m.in. płatnymi mordercami. Instytucja świadka koronnego pojawia się równolegle z rugowaniem kary śmierci z kodeksów karnych. Rzeczywiście ? jej istotą jest dwuznaczna moralnie umowa między państwem a przestępcą, więc swoisty wybór ?mniejszego zła?.
Nie jestem zwolennikiem instytucji świadka koronnego ? jestem zwolennikiem kary śmierci. Jednak tam, gdzie ją zniesiono, instytucja świadka koronnego jest pewną próbą przeciwdziałania ogarniania państwa przez struktury przestępcze. Moim zdaniem jest to próba, która nie wytrzyma innej próby, próby czasu ? jeśli bowiem zniesienie kary śmierci uprzywilejowuje przestępczość względem państwa, to wcześniej czy później i instytucja świadka koronnego straci swą użyteczność: gdy i wymiar sprawiedliwości przechwycony zostanie przez struktury przestępcze...
Zupełnie inny jest kontekst kompromisu państwa z podatkowymi oszustami, zwany abolicją podatkową, a zaproponowany ostatnio w Polsce przez ministra Kołodkę.
Przyczynami masowych oszustw podatkowych w Polsce są: skandalicznie wysoki poziom opodatkowania obywateli i łagodność kar za oszustwa podatkowe (np. brak konfiskaty mienia nabytego za pieniądze z oszustw podatkowych). Jednak mimo to państwo dysponuje dostatecznymi służbami podatkowymi, skarbowymi i finansowymi, aby oszustwa takie wykrywać i ujawniać. Co do poprawy prawa ? wystarczy w zupełności przywrócić przepis o przepadku mienia nabytego z pieniędzy uzyskanych dzięki oszustwom podatkowym (oszustwo jest świadome i celowe, pomyłka podatkowa to coś zupełnie innego ? od rozstrzygania, co jest oszustwem, a co pomyłką, są zresztą niezawisłe sądy). Celem zaproponowanej przez ministra Kołodkę umowy między państwem a oszustami podatkowymi nie jest żaden cel wyższego rzędu (np. skuteczniejsza walka z oszustwami podatkowymi), ale zwykła chęć dostarczenia do budżetu państwa skromnej w sumie kwoty, opiewającej zaledwie na 7,5 procent dokonanych oszustw. Za tak niewygórowaną cenę minister Kołodko sprzedać chce państwową praworządność, wymagającą ścigania oszustów, nie zaś wchodzenia z nimi w układy, i to kosztem uczciwych podatników, regulujących terminowo i co do grosza swe zaległości podatkowe.
To, co proponuje minister Kołodko ? abolicja podatkowa ? w żadnym stopniu nie przyczynia się do zwalczania oszustw podatkowych. Przeciwnie: ponieważ minister Kołodko nie obniża podatków, zachowując dotychczasowy, antyrozwojowy ich poziom, jego propozycja de facto utrwala chorą strukturę podatkową Polski. I to jest ta różnica z instytucją świadka koronnego: instytucja świadka koronnego, chociaż niemoralna, tymczasowo jeszcze przyczynia się do zwalczania zorganizowanej przestępczości. Abolicja podatkowa w żaden sposób nie przyczynia się do zwalczania przestępczości podatkowej. Rodzi się natomiast podejrzenie, że może być traktowana selektywnie i wykorzystywana politycznie.
Propozycja ministra Kołodki zakłada najwyraźniej, że obecne służby skarbowo-finansowe nie są w stanie wychwycie wielkich oszustw podatkowych ? stąd właśnie pomysł zawarcia umowy z przestępcami. Jeśli jednak nie są w stanie skutecznie walczyć z wielkimi oszustami podatkowymi, to oszuści ci wiedzą o tym równie dobrze, jak głębokie jest to przekonanie p. ministra. Czemuż więc p. minister zakłada, że wystraszą się i przystaną do umowy abolicyjnej? Ba! Minister Kołodko proponuje dalej ?deklarację majątkową? dla kilku milionów obywateli... A któż sprawdzi te deklaracje majątkowe, jeśli w ocenie ministra Kołodki podległe mu służby skarbowo-finansowe są tak słabe, że trzeba aż abolicji podatkowej, bo nie potrafią zlikwidować obecnych oszustw podatkowych? Czy przysporzenie tym służbom kilku milionów ?deklaracji majątkowych? do obrobienia ułatwi im ściganie oszustw podatkowych? Czy poprawi poziom egzekwowania należności podatkowych ? czy też raczej posłuży władzy wiedza do selektywnego posługiwania się tym materiałem wobec osób politycznie niewygodnych, oszczędzając liczną klientelę ?oszustów? własnych?...
Jakkolwiek by patrzeć na sprawę ? propozycje ministra Kołodki są nie do przyjęcia. Zmierzają wprost do totalizacji władzy państwowej, która stałaby się kontrolerem mienia posiadanego przez obywateli. Nie na tym polega rola państwa, by inwentaryzowało majątek swych obywateli, ale na tym, by ścigało przestępstwa. Nie można pod pozorem większej skuteczności służb skarbowo-finansowych otwierać furtek dla totalizacji władzy, zezwalając jej na nieograniczony wgląd we własność obywateli. Stwarzałoby to zbyt wielką pokusę ? i zbyt wielkie możliwości! ? zaspakajania potrzeb aparatu władzy z majątku obywateli...
Pomijam już fakt ? a przecież to nie mój wymysł, ale realna groźba ? że przecieki z ?deklaracji majątkowych? do świata przestępczego, z którym rząd Millera nie radzi sobie zupełnie, wydałyby uczciwych obywateli już nie tylko na łup rządzących socjalistów, ale i przestępców.
Najnowsze propozycje rządowe świadczą wymownie, że rząd Millera brnie bezalternatywnie w ślepy zaułek: w stronę ?odbudowania socjalizmu w warunkach demokracji?. Abolicja podatkowa to rzecz dobra, ale w państwie zamożnym i to raz na dziesięć lat, na tej samej zasadzie, na jakiej od czasu do czasu ogłasza się łaskawie amnestię dla przestępców ? akt łaski i zachęta do uczciwości. W Polsce oszustwa podatkowe są niemal powszechne, gdyż to system podatkowy służy biurokracji państwowej ? pazernej, przeżartej socjalistyczną mentalnością i żerującą tak na przedsiębiorcach (koncesje, łapówki), jak na pracownikach najemnych (22-procentowy VAT ukryty w cenie niemal każdego towaru, przymus ?składki ubezpieczeniowej? etc.). Urynkowienie gospodarki zostało w Polsce zatrzymane nawet nie w połowie drogi, a rozdęta, rozbuchana i rozzuchwalona biurokracja rządowa i samorządowa weszła w rolę rodzimych okupantów własnych obywateli. Najnowsze propozycje ministra Kołodki, abolicja podatkowa i ?deklaracja majątkowa? świadczą, że rząd Millera (przy aprobacie deklaracji majątkowych przez Kwaśniewskiego) tę okupację pragnie pogłębić.
Antysocjaliści z wszystkich partii ? łączcie się w oporze!
Marian Miszalski
Wyświetlony 8294 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.