wtorek, 21 grudzień 2010 12:21

W obronie demokracji

Napisane przez

Nie sposób bowiem przejść obojętnie wobec wydarzeń we Francji. Oto w wyborach prezydenckich przywódca nacjonalistów Jean-Marie LePen wyeliminował z dalszej walki przywódcę socjalistów.

To nie stanowi rewelacji - demokracja polega właśnie na tym, że ktoś wygrywa wybory, ktoś inny przegrywa. Zadziwiająca jest jednak reakcja środowisk zajmujących się na co dzień odmianą przez przypadki słów "demokracja" i "egalitaryzm". Masowa histeria: głosy oburzenia w prasie, wrzaskliwe protesty na ulicach, marsze i pochody, demolowanie sklepów, obrzucanie kamieniami policji... Wszystko w imię demokracji zagrożonej... wynikiem demokratycznych wyborów! Czyżby LePen dopuścił się fałszerstwa? Czy manipulował wyborami? Dosypywał głosy? Oszukiwał? Nasłał bojówkarzy na swych przeciwników? Nic z tych rzeczy: stanął do równej - zgodnej z wszystkimi standardami - walki wyborczej i odniósł sukces. I tyle. To jednak wystarczyło. Okazuje się, że najlepiej byłoby do francuskiej konstytucji dodać zapis, iż z demokratycznego systemu wyklucza się przedstawicieli Frontu Narodowego. Bo do demokracji nie dorośli. Wzięli ją na poważnie i potrafią zwyciężać. Za nic mają słuszne protesty poprawnych politycznie półgłówków...

RL
Wyświetlony 7456 razy
RL

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.