wtorek, 21 grudzień 2010 14:55

Charakterystyka Polaków

Napisane przez

Pośród (...) pstrokacizny etnograficznej najważniejszym składnikiem, geograficznie rzecz biorąc, są tu Polacy (około 1/3 całej ludności).

Jakkolwiek nie byli oni w ubiegłym stuleciu narodem politycznie panującym, to jednak zamieszkali od wieków w ognisku tego przejściowego obszaru (nieco ekscentrycznie ku zachodowi) stali się niejako jego reprezentantami antropogeograficznymi, a zwłaszcza dziejowym wyrazem jego geograficznych warunków, wykonawcami dziejowymi jego geograficznych wskazówek i wreszcie ofiarami jego geograficznych niedogodności.

Polacy, osiedleni na granicy między zachodem i wschodem Europy, zostali geograficznie przeznaczeni na pośredników cywilizacyjnych: położenie geograficzne wskazywało im posłannictwo przejęcia cywilizacji zachodu i udzielenia jej wschodowi. Lecz posłannictwo to Polacy zdołali spełnić tylko w części (Litwa, Ruś), a przytem popadli na błędne drogi, albowiem toż samo położenie kraju uczyniło z nich przedmurze cywilizowanej Europy od wkraczających z południo-wschodu azjatyckich barbarzyńców. Ciągłe walki z "niewiernymi" były to wojny "Pańskie" (tj. Boskie), a wojownicy nosili miano "wiary", "wiarusów". Religijność sprowadziła w średniowieczu fanatyzm, nietolerancję, przewagę klasy kapłanów (jezuitów, prześladowanie innowierców, wojny kozackie); rycerskość sprowadziła wielką przewagę klasy wojowników (szlachty) i pogardę dla innych stanów. Ambicja wyrodziła pychę, która dla osobistego zadowolenia nie wahała się poświęcić dobra ojczyzny (Targowica).
Stosunki takie musiały też oddziaływać szkodliwie na rozwój umysłowy: ciągłe walki z barbarzyństwem wschodu, częścią bezpośrednio, częścią pośrednio, przeszkadzały w rozwijaniu umysłu jako podstawy samodzielnego wewnętrznego rozwoju kulturalnego, a jakkolwiek bezpośrednie zetknięcie się z kulturalnymi ludami zachodu pozwalało Polakom łatwo przyjmować kulturę z zewnątrz, to jednak przyjmowanie takie wobec małego wyrobienia umysłowego musiało być powierzchowne i często ulegać reakcji wstecznej.
Wreszcie życie wojenne wytwarza też pewną niedbałość o jutro, lekkomyślność, niezdolność do pracy systematycznej. "Polacy - powiedział Napoleon - robią wszystko przez entuzjazm, nic przez system". "Więcej chęci porywczych, niż stateczności hartu".
Podobnie jak inne narody i Polacy nie są temperamentu jednolitego. We Francji różni się Gaskończyk od Normandczyka. W Niemczech Nadreńczyk (sangwinik) różni się od Westfalczyka (flegmatyka), Szwaba (choleryka), Pomorzanina i w ogóle mieszkańca północy Niemiec (flegmatyka), w Rosji Wielkorus (choleryk) od Małorusa (melancholika). Mazur i Góral (cholerycy) różnią się od Podlasiaka (melancholijnego) i flegmatycznego Wielkopolanina. Małopolanin przeważnie jest sangwinikiem.
Najłatwiej zaobserwować temperament w warstwach niższych, w wyższych bowiem maskuje się przez wychowanie.W życiu codziennem Polacy są gościnni, bardzo ekspansywni, wylewni, różniąc się od sąsiadów zachodnich. Dbają o zewnętrzną powierzchowność, lubią piękny strój, podobnie jak Francuzi. W objawach życia religijnego zewnętrzne formy dominują nad głębszym życiem religijnym, w przeciwieństwie do zachodu. Uniżoność ("całuję rączki", "padam do nóżek") zauważyć można w Galicji na każdym kroku, a trudniej o tę prawdziwą pokorę, która wydaje kogoś za lepszego od siebie. Obok tolerancji, którą się Polacy szczycą, widać często brak wyrozumiałości. "Jakoś to będzie" - znane także jest w Polsce i wskazuje na najsłabszą stronę kultury polskiej. Mówią też "Mądry Polak po szkodzie" i "Mądry Litwin przed szkodą". Polacy są przeważnie optymistami i ten ich optymizm umożliwił im znieść wiek ucisku i nie zginąć. Historia wszystkie te cechy charakteru polskiego przypisuje miękkości charakteru słowiańskiego.
Taki charakter narodu, wywołany warunkami położenia, był jeszcze zgubniejszy przy braku silnych strategicznych granic na zachodzie i wschodzie. Wobec czego Polacy przez cały ciąg dziejów musieli walczyć na dwóch frontach. Gdy wzmacniali jeden - osłabiali drugi: np. zrzeczenie się Śląska dla zajęcia Rusi Czerwonej przez Kazimierza Wielkiego. Ale nie dość na tem: nawet flanki nie były zupełnie bezpieczne i stały się od początku ogniskami obcych światów (Hanza). Były one tylko celami dążeń strategicznych; aby "granice swoje rozciągnąć szeroko między morza dwoje", trzeba było staczać walki z obcymi elementami etnicznymi, które Polaków oddzieliły od mórz: na północy z wojowniczymi Pomorzanami i Prusami, znajdującymi oparcie w borach, bagnach i jeziorach, gdzie chroniły się też polskie elementy niezadowolone; na południu z wojowniczemi hordami Turków i Tatarów, którzy ukrywali się w nieprzejrzanych stepach.
Polacy nie byli dość liczni, a zwłaszcza nie dość zorganizowani, by walczyć na wszystkie strony, więc szukali pomocy obcej: na północy w wezwaniu Krzyżactwa, które usadowiło się na dolnej Wiśle, na południu w organizacji Kozaków, którzy usadowili się na dolnym Dnieprze. Z tej pomocy powstały dla Polaków dwa państwa w państwie: pomocnicy stali się wrogami, z którymi trzeba było z kolei staczać ciężkie boje. Krzyżacy jeszcze mocniej odcięli Polaków od Bałtyku, a Kozacy mimo swych wypraw korsarskich nie tylko nie opanowali dla Polski Morza Czarnego, ale również, jak Krzyżacy na północy, stali się wrogami Polski na południu.
Te ciągłe walki rozbiły spoistość państwa polskiego i przyprowadziły je do upadku, mimo wyrobionego w tych bojach męstwa Polaków, na których czyny bohaterskie patrzyły nie tylko ich pola ojczyste, lecz liczne pola walk opisane wielkimi zgłoskami w historii świata. Dzisiejsza Polska etnograficzna tworzy obszar nieregularny, oparty na południu o Karpaty, a na północ rozciągający cię między narodowością niemiecką z jednej, a ruską i litewską z drugiej strony, i dosięgający Morza Bałtyckiego w jednym tylko miejscu, mianowicie na piaszczystych Kaszubach. Główne jądro narodowości mieści się w dorzeczu Wisły oraz górnej i średniej Warty; tylko na górnej Odrze obszar etnograficzny Polski przechodzi za tę rzekę, przekracza tam nawet, zarówno jak i na Kaszubach, granice Polski przedrozbiorowej. Linia graniczna tego obszaru nie jest wybitna i ulega zmianom. Na zachodzie granica ta jest poszarpana uderzeniami fal germańskiego morza. Na wschodzie spotykamy liczne wyspy polskie, rozsiane wśród narodowości ruskiej i litewskiej. Są to wpryśnięcia etniczne, impregnacje, które w swoim czasie wywołały metamorfozę etniczną, tj. polonizację. Impregnacje te z biegiem czasu, pod wpływem dziejów historycznych, poczęły ulegać metamorfozie.
Polacy żyją w ciężkich warunkach geograficznych. Z jednej strony mają żywiołowy napór ścieśnionego narodu germańskiego, z drugiej gubią się wśród młodych narodów, budzących się do życia i do samoistnego poczucia narodowego. To też, chcąc utrzymać na wysokości aureolę narodu polskiego, muszą wytrwale walczyć o byt w polu otwartem, a głównym narzędziem tej walki musi być praca. Muszą przyswajać sobie zdobycze zachodniej wiedzy bezustannie i szybko, nieść kulturę do ludu i promieniować. Tym bowiem tylko sposobem będą w stanie utrzymać przy sobie najlepsze, najwyższe duchowo jednostki narodu, które w przeciwnym razie, czując się obcemi, niezrozumianemi, nieocenionemi wśród swego otoczenia, porzucałyby swą narodowość dla innej, o wyższej kulturze. Z drugiej strony muszą starać się o podnoszenie dobrobytu powszechnego, gdyż jest to najskuteczniejszy środek wzmożenia żywotności narodowej. A ta jedynie jest środkiem utrzymania narodowego bytu, bo na równinach pozbawionych granic naturalnych granice etnograficzne wykreśla tylko żywotna siła narodu.
 
(Przedruk z podręcznika akademickiego autorstwa Jerzego Lotha "Wykład geografji ekonomicznej ziem Polski przedrozbiorowej /.../", wydanego w roku 1919 w Warszawie).
Jerzy Loth
Wyświetlony 7462 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.