poniedziałek, 01 luty 2010 13:13

Niebezpieczny przemysł

Napisał

W jednej ze swoich książek Stanisław Lem zauważył, że prawdziwie wielki przemysł nie zaspokaja potrzeb, tylko je stwarza. Ta uwaga odnosi się nie tylko do przemysłu, chociaż w ostatnich miesiącach znalazła spektakularne potwierdzenie w związku z tak zwaną pandemią świńskiej grypy.



Po orzeczeniu Światowej Organizacji Zdrowia, że świat ogarnia pandemia, rządy wielu krajów uznały za konieczne wyjście naprzeciw oczekiwaniom zaniepokojonych medialnymi doniesieniami obywateli, żeby ?coś? zrobić. Z pomocą pospieszyły koncerny farmaceutyczne, oferując szczepionki przeciw grypie. Co w tych szczepionkach było ? tego, ma się rozumieć, nie wiem, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby znajdował się tam roztwór soli fizjologicznej. Taka szczepionka bowiem z całą pewnością zaszkodzić nikomu nie może, natomiast nie można wykluczyć, że pomoże. Już kilkakrotnie okazało się, że placebo, a więc np. neutralny roztwór soli fizjologicznej bardzo pacjentom pomagał, o ile tylko byli przekonani, że mają do czynienia z bardzo skutecznym lekarstwem. Wygląda na to, że wiara rzeczywiście uzdrawia, więc przedstawiona rządom przez koncerny farmaceutyczne oferta szczepionek była w tych okolicznościach jak najbardziej uzasadniona. I rządy, które nakupowały wielkie ilości tych szczepionek, próbowały nawet narzucić szczepienia przymusowe, postępując tak samo, jak ów kresowy chłop z opowiadania Wańkowicza. Wracając z jarmarku próbował zjeść mydło i nawet już zdążył od tego cały się zapienić. Znajomy Żyd próbował zwrócić mu uwagę: Hryćku, przecież to miło (mydło)! ? na co Hryćko: Odsuń się Szlomka, bo jak plunę, to zgorzejesz! Miło, nie miło, a kupił ? tak zjesz!
 

Ponieważ jednak jakaś nieuczciwa konkurencja zaczęła rozpowszechniać fałszywe pogłoski, że te szczepionki to silna trucizna, za pomocą której rządy, podpuszczone przez zbrodnicze sekty ekologiczne, próbują zredukować ludność świata do wyliczonego poziomu ?równowagi?, liczba chętnych do zaszczepienia gwałtownie się zmniejszyła, wskutek czego w posiadaniu rządów znalazły się wielkie zapasy niepotrzebnych szczepionek, bo na domiar złego okazało się, że żadnej pandemii nie ma. Dlaczego WHO przez głosowanie ustaliła, że pandemia jest? Tego już pewnie nigdy się nie dowiemy, a zwłaszcza ? nie dowiemy się, ile pieniędzy wziął każdy z głosujących dygnitarzy i gdzie je schował. Słusznie tedy przemysł farmaceutyczny może być uznany za ?wielki? w rozumieniu użytym przez Stanisława Lema, bo nie tylko zaspokaja różne potrzeby, ale przede wszystkim ? umiejętnie je stwarza.
 
Warto jednak zwrócić uwagę, że takiemu stwarzaniu potrzeb zdecydowanie sprzyja istnienie takich instytucji, jak Światowa Organizacja Zdrowia, której przyznano prawo ustalania przez głosowanie różnych faktów, na przykład ? czy jest pandemia, czy jej nie ma, albo ? że sodomia nie jest zboczeniem. Sprzyja temu również upowszechnienie wśród ludzi przekonania, że pod pretekstem, albo w służbie bezpieczeństwa władza może nakazać ludziom wszystko ? również przyjęcie trucizny. Na przykład Unia Europejska zakazała używania rtęciowych termometrów ? bo zawierają rtęć, ale nakazała używanie ?oszczędnych? żarówek ? bo zawierają rtęć. Więc te fałszywe pogłoski, że szczepionki to silna trucizna, miały przecież swoje uzasadnienie w postaci powszechnie znanych i otwarcie głoszonych przez rozwydrzone bezkarnością, zbrodnicze ekologiczne sekty poglądów, iż przyczyną zachwiania równowagi ekologicznej jest nadmierna liczba ludzi, którą w związku z tym należałoby zredukować do pożądanego poziomu. Ciekawe, że żaden z tych czcicieli ?gai? nie zaczyna redukowania ludzkości od siebie, najwyraźniej uważając, że poświęcać się dla planety powinni jacyś ?inni?.
 
(?)
Wyświetlony 1326 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.