wtorek, 02 luty 2010 12:52

Atomowo-energetyczne bezpieczeństwo

Napisał

Podczas ?zimnej wojny? uran był towarem strategicznym i oba konkurencyjne mocarstwa nie ujawniały źródeł jego pozyskiwania. Po roku 1989 wobec braku konieczności dalszych zbrojeń jego cena gwałtownie spadła. Jednocześnie można go było kupić w dowolnych ilościach. Nagle okazało się, że na wolnym rynku jest jego nadmiar. Obecnie wraz ze światowym wyścigiem energetycznym cena tego promieniotwórczego metalu o blisko połowę przekroczyła swój górny pułap z tego czasu.



Wiadomo, że nigdzie na świecie danych na ten temat nie udziela się chętnie. Okazuje się, że w obecnych czasach szalejącej demokracji może nie ukrywano, ale też nie nagłaśniano od dawna odkrytych w Polsce złóż uranu. Przysłowiowe szydło wyszło z worka przy okazji dyskusji nad tym, skąd mamy brać paliwo dla energetyki jądrowej. Nagle, pokątnie i przy okazji opinia publiczna dowiaduje się, że jesteśmy zasobnymi posiadaczami atomowego paliwa. Odkryte jeszcze w latach siedemdziesiątych minionego wieku złoża rud uranu miały zabezpieczyć budowę elektrowni atomowej, mającej być symbolem ?mocarstwowej? pozycji PRL. Wcześniej od nas Rosjanie na Uralu odkryli złoża podobnej wielkości i stracili zainteresowanie ich eksploatacją w Polsce. Od tego czasu nie wadząc nikomu złoża te leżały sobie cicho i spokojnie kilkaset metrów pod ziemią.

 
Elektrownia atomowa
Polski program budowy pierwszej elektrowni atomowej nabiera rozmachu. Sprawa zaczyna wyglądać poważnie. Media donoszą, że rząd zamierza do kampanii promującej jej budowę włączyć księży, nauczycieli i publicystów. Może wszystkie te środowiska nie mają nic innego do roboty i tylko czekają na rządowe zlecenia. W sprawie księży przypomina się staropolskie powiedzenie, że jak trwoga, to do Boga. Być może, nie jest jeszcze aż tak źle. Niemniej dyskusja, przedstawianie stanowisk, analiz, badań i dzielenie się doświadczeniami w tym zakresie są bardzo potrzebne. Wszystko zgodnie z zasadą, że lepiej sto razy się zastanowić, niż od razu podjąć wielce ryzykowną decyzję. W ramach wspomnianej kampanii mają być rozdawane darmowe broszury o dobrodziejstwach ?atomu?. Nie uprzedzając jednak treści wspomnianej broszury, trzeba zastanowić się, skąd brać ?paliwo? dla tego ?atomu?. Tym paliwem są rudy uranowe, które kiedyś wydobywane były w Sudetach na Dolnym Śląsku.
 
Uran w dokumentach
Instytut Gospodarki Surowcami i Energią o naszych zasobach uranu podaje wiadomości tylko bardzo ogólne. W ?Bilansie gospodarki surowcami mineralnymi Polski i świata? poinformowano, że rozpoznano u nas złoże rud uranu Rajsk w Zapadlisku Podlaskim oraz Okrzeszyn, Grzmiąca i Wambierzyce w Sudetach. Złoża te nie mają jednak praktycznego znaczenia. Polska jako importer fosforytów w ilości ok. 250 tys. ton ma możliwości odzyskiwania z nich uranu. Znane są technologie jego odzysku, jednakże w obecnej sytuacji są one zbyt kosztowne, mimo że mają proekologiczny charakter. Mając to na uwadze, moglibyśmy z tego źródła otrzymać od 250 kg do 2,5 tony uranu rocznie. W oficjalnych dokumentach rządowych zaznaczono, że wiele z tego rodzaju informacji objętych jest tajemnicą statystyczną.
 
Polski import uranu wynosi rocznie ok. 5 kg, a jego koszt waha się w granicach 1 tys. złotych. Uran ten używany jest przede wszystkim do wytwarzania energii i prowadzenia badań naukowych w reaktorach badawczych Maria i Ewa w Instytucie Jądrowym w Świerku pod Warszawą. W archiwach Państwowego Instytutu Geologicznego można znaleźć kilka publikacji na ten temat. Jego pracownicy w 1993 roku zorganizowali konferencję naukową. Jeden z prezentowanych tam referatów nosił tytuł ?Prawda i mity o złożach uranu w Polsce?. Obecny rzecznik prasowy tej instytucji Mirosław Rutkowski w 2002 roku opublikował w ?Polityce? (Nr 22) obszerny tekst pt. ?Polski uran?.
Wyświetlony 2110 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.