Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 01 marzec 2010 19:13

Różaniec Pasteura

Napisane przez
Zadaniem Kościoła jest prowadzenie ludzi do zbawienia, a to, co jest potrzebne do zbawienia, to sakramenty, a nie tytuły naukowe. Nauka ? oczywiście poza teologią ? nie leży więc w polu bezpośredniego zainteresowania Kościoła; stanowi raczej (podobnie jak sztuka) pewien jego margines. Jest to jednak margines zapisany złotymi zgłoskami.
 
Choć wiara przewyższa rozum, przecież między wiarą a rozumem nie może nigdy zachodzić prawdziwa sprzeczność, gdyż ten sam Bóg, który objawia tajemnice i wlewa wiarę, dał duszy ludzkiej światło rozumu. Bóg zaś nie może zaprzeczyć samemu Sobie i prawda prawdzie nigdy nie może się sprzeciwiać. Czczy pozór tej sprzeczności powstaje głównie stąd, że albo dogmatów nie zrozumiano i nie wyłożono po myśli Kościoła, albo czyste przypuszczenia i zapatrywania podaje się za prawdy rozumu.
 
Ten fragment konstytucji Dei Filius Soboru Watykańskiego Pierwszego najkrócej tłumaczy katolicki pogląd na kwestię rzekomej sprzeczności wiary i rozumu. Dobitnie brzmią słowa ?czyste przypuszczenia i zapatrywania podaje się za prawdy rozumu? ? czego świeżym przykładem była histeria związana z ?globalnym ociepleniem?, rzekomo naukowo udowodnionym największym zagrożeniem świata, a z nim wraz ? ludzkości. Sroga zima wespół z ujawnieniem korespondencji elektronicznej ociepleniowych hochsztaplerów przekłuła tę akurat bańkę mydlaną, jak się zdaje, dość skutecznie. Wiele innych czystych przypuszczeń i zapatrywań wciąż jednak uważa się za prawdy rozumu. Erik von Kuehnelt-Leddihn zwracał uwagę na absurdalność popularnego poglądu, że nauka ? w przeciwieństwie do chwiejnej wiary ? to fundament stabilny, niezmienny, pewny. Kiedy bowiem spojrzeć na kolejne rewolucje naukowe, na odkrycia całkowicie przekreślające dotychczasowy dorobek ? widać dobrze, że co jak co, ale niezmienność i stabilność nauki nie cechują (w przeciwieństwie do doktryny katolickiej). Ostatnie dwa stulecia przyniosły Kościołowi ogłoszenie raptem trzech dogmatów ? i oczywiście żaden dogmat nie przestał być aktualny (nawet jeżeli niektórym tak się wydaje). Ile dogmatów naukowych w tym czasie ogłoszono ? i ile obalono! Także kard. Joseph Ratzinger (tuż przed wyborem na Stolicę Piotrową) ubolewał nad postępującą dyktaturą relatywizmu, w której poddawanie się ?każdemu powiewowi nauki?, jawi się jako jedyna postawa godna współczesnej epoki. Czym innym jest jednak ten swoisty kult nauki (czy raczej: pseudonauki), a czym innym zgodność prawdziwej wiary i prawdziwego rozumu. Papież bł. Pius IX stwierdził, że Kościół nie może pogodzić się i dostosować do postępu, liberalizmu i współczesnej cywilizacji. Niemniej jednak św. Pius X potępił pogląd, jakoby katolicyzm nie dawał się pogodzić z nowoczesną nauką. Komentując nauczanie obu wielkich Piusów w tym względzie, Romano Amerio stwierdził: Wynika z tego niejednoznaczność między nowoczesną cywilizacją a prawdziwą nauką (?) Może wprawdzie istnieć prawdziwa nauka w wypaczonej kulturze, jednak wówczas jest ona zdominowana przez ducha fałszu. Należy tedy dążyć do wyswobodzenia jej z fałszu i przyobleczenia w prawdę, która jest istotowo zawarta w systemie katolickim1.
 
 1 Amerio, Iota unum, s. 58
 
(...)
Wyświetlony 3205 razy
Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Najnowsze od Piotr Tadeusz Waszkiewicz

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.