środa, 31 marzec 2010 10:51

Pedofile w sutannach - koń trojański w mieście Boga

Napisane przez

W jednym z wywiadów (drukowanym w ?Opcji?) ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski powiedział mi, że problem lustracji w Kościele polskim nie będzie wieczny: Niestety pojawią się następne problemy ? m.in. homoseksualizmu wśród duchownych i wielkiego gejowskiego lobby w szeregach samego Kościoła. Ostatnie afery pedofilskie w Irlandii i Niemczech pokazały, jak nieskuteczna jest biurokracja Kościoła katolickiego i jak wielki grzech zżera dzieło Chrystusa. Czy w Polsce Kościół jest wolny od tego grzechu, czy może czeka nas również erupcja skandali seksualnych wywołanych przez duchownych?

 

Skandal pedofilii w Kościele to ohydne przestępstwo i ciężki grzech ? napisał Benedykt XVI w oświadczeniu Watykanu po dwudniowej naradzie z 24 irlandzkimi biskupami na temat raportu dotyczącego seksualnych nadużyć duchownych. Nic nie jest w stanie przekreślić zła, jakiego doznaliście ? oświadczył papież, zwracając się do ofiar grzesznych i przestępczych czynów duchownych w liście do Kościoła w Irlandii. Określił je mianem hańby i zapowiedział wysłanie inspekcji do niektórych irlandzkich diecezji. 

Skandal z wykorzystywaniem ministrantów przez irlandzkie duchowieństwo jest tak samo szokujący, jak jego amerykański odpowiednik sprzed ośmiu lat. O skali wstrząsu, jaki dotknął amerykański Kościół katolicki, świadczą słowa wybitnego teologa Georga Weigela, który napisał w Odwadze bycia katolikiem: Pierwsi katoliccy osadnicy w pierwotnych trzynastu północnoamerykańskich koloniach wylądowali na wyspie św. Klemensa na rzece Potomak, na południe od dzisiejszego Waszyngtonu 25 marca 1634 roku. W ciągu następnych 368 lat Kościół katolicki w Stanach Zjednoczonych nigdy nie doświadczył czegoś takiego, jak pierwsze sześć miesięcy 2002 roku. Do dziś hierarchowie amerykańscy nie mogą poradzić sobie z odszkodowaniami, jakie muszą płacić swoim ofiarom. W kraju o silnych wpływach protestanckich (przypomnijmy, że w historii USA katolik tylko raz został prezydentem) skandal ten znacząco osłabił katolicyzm. Nie zamierzam szczegółowo analizować wszystkich przyczyn kryzysu amerykańskiego Kościoła, zainteresowanych odsyłam do literatury napisanej przez osoby mądrzejsze ode mnie. Na potrzeby tego tekstu muszę jednak prześlizgnąć się po najczęściej wymienianych przyczynach kryzysu.

Z jednej strony, wśród głównych przyczyn tego zbrodniczego procederu wymienia się wieloletnie zaniedbania biskupów, wpływ rewolucji seksualnej lat 60. czy źle pojęty modernizm, który niczym ?koń trojański? rozsadza Kościół od środka ? jak pisał Dietrich Hildebrand. Z drugiej strony, liberałowie przekonują, że winna jest raczej skostniałość Watykanu, konserwatyzm i celibat. Mimo tego, że prawda leży tam, gdzie leży, jak mawia klasyk, skłonny jestem uznać, że każdy z tych aspektów miał swój wpływ na kryzys wywołany seksualnymi występkami. Rewolucja seksualna pokolenia 68, która była kontynuacją rewolucji francuskiej, poprzestawiała zupełnie ład światowy i zmieniła zasadniczo pojmowanie przez społeczeństwo samego człowieczeństwa oraz seksualności. Celem tej rewolucji była swoista ?pierekowka dusz?, mająca ulepić nowego, lepszego człowieka, który miał zerwać z Bogiem i skierować się w stronę czystego hedonizmu. Kandydaci do kapłaństwa nie rosną na drzewach, tylko pochodzą z ludu ? powiedział mi kiedyś wybitny teolog. Trudno więc się dziwić, że przesiąkają najróżniejszymi nowinkami. Trudno by wszechobecna kultura seksu nie wpływała na młodych chłopców wstępujących do seminariów. Nie można również zapominać, że w USA przez długi czas najpopularniejszymi teologami byli liberałowie, którzy jawnie odrzucali nauki moralne Kościoła, przeprowadzając bezprecedensowy w historii atak na Pawła VI za jego stanowisko w sprawie antykoncepcji. Musiało to mieć znaczący wpływ na formowanie się młodych księży. Trudno jest również się zgodzić z tezą, że wszystkiemu winien jest celibat, bowiem odsetek pedofilów w sutannach jest nawet mniejszy niż odsetek pedofilów w innych grupach zawodowych, które nie są związane ślubami czystości. Z drugiej strony sprowadzanie dyskusji o pedofilii wśród kleru do sporu o wpływ Soboru Watykańskiego II jest już zupełnym nieporozumieniem i przejawem fetyszyzacji tego soboru. W moim przekonaniu problem leży gdzie indziej. Największą bolączką hierarchicznego Kościoła jest jego korporacyjność. Mówiąc językiem normalnych ludzi ? kumple w sutannach po prostu chronią się nawzajem. Należy jednak odróżnić przyczynę korporacyjności biskupiej w Irlandii czy USA od wzajemnego ?krycia się? w Polsce.

 

(...)

Wyświetlony 1621 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.