Nr 7-8/31-32 lipiec-sierpień 2004

Nr 7-8/31-32 lipiec-sierpień 2004

 

W numerze:


piątek, 24 wrzesień 2010 12:34

Karol Marks en face

Napisał
Kiedy w 1988 roku w Wielkiej Brytanii Paul Johnson opublikował książkę Intelektualiści, w mediach zawrzało. Oskarżano Johnsona o to, że stosowana przez niego metoda jest nie tyle absurdalna, co niedopuszczalna, gdyż sfera twórczości powinna być gruntownie oddzielona od biografii twórcy. Johnson, wbrew lewicowym autorytetom, podjął w Intelektualistach próbę zbadania i oceny zawodowych i moralnych roszczeń najbardziej znanych intelektualistów, ich kompetencji do udzielania rad ludzkości, jak ma żyć, jakimi wartościami się kierować. Obnażając życie prywatne "elit" intelektualnych, Johnson pokazuje ich zakłamanie, hipokryzję, a przede wszystkim brak jakiegokolwiek prawa do pouczania innych. Głównym zarzutem jest to, że przedstawieni intelektualiści całą swą twórczość umieszczali w ramach moralnych, do których sami nie mieli najmniejszej ochoty się dopasować.
piątek, 24 wrzesień 2010 12:30

Karl Marx, komunista

Napisał
Czym jest komunizm? Chrześcijańska wizja relacji Bóg-człowiek jest wizją w gruncie rzeczy optymistyczną. Bóg stworzył świat i człowieka obdarzonego wolną wolą z powodu miłości. Właśnie przez to pozytywne uczucie wykreował świat i ofiarował go człowiekowi. Jednakże skoro człowiek został obdarzony wolną wolą, to może podejmować wybory słuszne lub błędne. Takim wyborem było zerwanie jabłka przez Adama. Przez to pojawiła się alienacja Boga od człowieka. Nie jest to jednak alienacja metafizyczna, tylko alienacja moralna. Odseparowanie od Boga wynika z tego, że człowiek dopuścił się takiego, a nie innego wyboru. Należy także wyraźnie podkreślić, że człowiek nie musi popełniać błędów i grzeszyć, aby być wolnym. Można być wolnym i jednocześnie nie popełniać błędów (w praktyce jest to niezwykle trudne). Jednakże sama wolność nie implikuje konieczności popełniania grzechu jako świadectwa wolności.
piątek, 24 wrzesień 2010 12:29

Marksistowskie sacrum

Napisał
Feuerbach nie odkrył Ameryki, stwierdzając, że naszemu gatunkowi przypisana jest niezbywalna potrzeba transcendencji. Realizatorzy teorii Marksa i Engelsa, mimo że ogarnięci ambicją przebudowy świata i człowieka, nie byli w stanie zniwelować do końca tej oczywistej sfery ludzkiego istnienia. W sposób świadomy lub nie - uruchomili produkcję własnej odmiany "opium dla ludu".
Marksizm ? znany również jako marksizm-leninizm-stalinizm i następujący po nim marksizm-leninizm ? był filozofią, ideologią, zaklęciem, świecką religią. Wdzierał się we wszelkie dziedziny życia, łącznie z religią chrześcijańską, w której symbolizował go Chrystus z karabinem. I trwa, choć większość państw marksistowskich upadła, a te, co zostały, albo odchodzą od marksizmu, jak Chiny, albo dogorywają, jak Korea czy Kuba. Marksizm jako filozofię zostawić trzeba filozofom, niech się nim bawią. Wszelkie inne formy czy przejawy marksizmu warto jednak opisać, bo nasze życie wciąż obciążone jest marksizmem, wciąż jego ślady nosi w sobie przytłaczająca większość Polaków, bo wielu ? może nawet większość, choć już może nie przytłaczająca ? ma ukształtowane na gruncie marksizmu całe fundamenty postrzegania i rozumienia świata. Mariaż doskonały Najpierw marksizm był tylko jedną z akademickich koncepcji filozoficznych. W pewnym jednak momencie Karol Marx spostrzegł, że to, co wymyślił, może mieć…
Dobroczyńcę ludzkości od tyrana dzieli niewiele, wystarczy tylko przejść cienką granicę, poza którą uszczęśliwianie ludzi dokonywać się będzie nawet wbrew ich woli. Ci, którzy domagają się wyzwolenia skrzywdzonych i poniżonych, dość szybko przyjmują rolę ojców ludu i zdefiniowawszy na nowo pojęcia wolności i szczęścia twardą ręką pilnują, aby nikt nie wymknął się z raju. A ojca, jak wiadomo, należy słuchać - nie tylko wie lepiej, ale w razie nieposłuszeństwa potrafi dotkliwie ukarać.
piątek, 24 wrzesień 2010 12:26

Marksizm w dziesiątej muzie

Napisane przez
Lenin nazwał kino najważniejszą z potrzebnych nam sztuk. W ogarniętej bolszewickim przewrotem Rosji nie mogło być inaczej. Gdyby nie wynalazek ruchomych obrazów- realia wielkiego kraju, zamieszkanego w większości przez analfabetów, skazałyby komunistycznych agitatorów na szerzenie swych idei za pomocą metod naśladowanych z "Biblii pauperum". Wynalazek braci Lumičre (a może Lumičre i Prószyńskiego?) spadł Sowietom jak z nieba i odegrał doniosłą rolę w urzeczywistnianiu marksistowskiej utopii.
piątek, 24 wrzesień 2010 12:26

Pytania o Boga

Napisane przez
Pewnego wieczoru kilku przyjaciół, rozpalonych rozmową o życiu, śmierci, miłości i Bogu spacerowało lasem. Mrok gęstniał, co chwila silne podmuchy wiatru szarpały gałęziami. Na niebie pojawił się księżyc. Jeden z nich, dobrze zapowiadający się oksfordzki nauczyciel, Clive Staples Lewis być może, wtedy właśnie po raz pierwszy pomyślał o Narni, o świeżym krajobrazie pełnym dzikich ostępów, nieprzebytych lasów, zamieszkanym przez mądre zwierzęta i karły. O niezwykłych przygodach w gronie zaufanych najlepszych przyjaciół. Wspominał po latach te przyjacielskie eskapady jako chwile prawdziwego szczęścia. A tę szczególnie, bo las, nocny krajobraz i te powiewy wiatru zdały się mieć jakieś głębsze, symboliczne znaczenie. Wtedy chyba po raz pierwszy poczuł tak wyraźnie, że nie jest sam, jego sercem targała tęsknota, której wtedy nie potrafił jeszcze nazwać. Tęsknota za bliskim kontaktem z Bogiem.
piątek, 24 wrzesień 2010 12:24

Fenomen Leni

Napisane przez
Sztuka wszystko usprawiedliwia, sztuka jest czymś więcej niż sam artysta, sztuki i polityki nie należy ze sobą mieszać- te maksymy, stare jak świat, zostały wywrócone do góry nogami z chwilą, gdy zaczęły dotyczyć artystów z otoczenia takich zbrodniarzy, jak Hitler. Jak daleko może pójść artysta w swej obojętności na rzeczywistość, usprawiedliwiony artystyczną pasją?
piątek, 24 wrzesień 2010 12:23

Domowej inseminacji czar

Napisane przez
Poszukując informacji na temat działalności polskich organizacji i stowarzyszeń feministycznych (a ściślej - "argumentów" mających obronić pewną tezę, a które mogłabym bezlitośnie "zbić"), trafiłam na stronę internetową fundacji eFKa. Zgodnie z moimi oczekiwaniami - strona ta okazała się prawdziwą "skarbnicą" wiedzy bzdurnej i szkodliwej.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.