Nr 11/35 listopad 2004

Nr 11/35 listopad 2004

 

W numerze:


    Niekoniecznie jest ważne to, o czym myślimy na co dzień.      Natomiast niezwykle ważne jest to, o czym na co dzień nie myślimy.      (Elias Canetti) Grzbiety wzgórz po przeciwnej stronie jeziora pogrążają się w półmroku. Kudłate łąki zmieniają barwy, ulegając szkarłatnym akordom zmierzchu. Woda wśród sitowia łagodnie bełkocze, kołysząc przenicowane berety nenufarów, oddala się i urywa harde ujadanie psów. Wierzchołki drzew łapczywie ocierają się o siebie, zgrzytliwie zawodzą ramiona sosen i świerków; dogasające ognisko kwili w niemym proteście, syczy i skwierczy, acz podporządkowuje temu, co nieuniknione. Wątłe płomyki snują się wzdłuż skurczonych, smolistych odwłoków, a zalegające popielisko krwiste igiełki zdychającego żaru spozierają zawistnie na te ze swych sióstr, którym udało się wzbić ku zenitowi. ? Gdzie jesteś, Tato...? ? szepczę, rachując westchnienia, które pozostały, a w przerwach między oddechami wsłuchuję w coś, czego już nigdy nie usłyszę i wyglądam czegoś, czego…
czwartek, 23 wrzesień 2010 10:30

Niemcy i Polacy - nie zawsze było źle

Napisane przez
Dzieje konfliktów z zachodnim sąsiadem stanowią jeden z filarów naszej świadomości historycznej. I trudno, żeby było inaczej, skoro większą część ostatnich stuleci w niemiecko-polskich stosunkach wypełniają rozbiory, wojny i okupacje. Rozmiar zaznanych krzywd przesłania nam liczne wątki przyjaźni, współpracy, a nawet walki po tej samej stronie barykady.
czwartek, 23 wrzesień 2010 10:29

Mit tchórzliwego Giuseppe

Napisane przez
29 maja 2000 r. Richard Owen z "The Times of London", niemal dusząc się ze śmiechu, donosił, że włoski elitarny pułk piechoty górskiej, miast udać się na ćwiczenia NATO w Kristiansand (Norwegia), wylądował na lotnisku Kristianstad w Szwecji, która - tak się składa - jest państwem neutralnym. Za chwilę oniemiali szwedzcy urzędnicy imigracyjni mieli okazję podziwiać dorodnych mężczyzn noszących na głowach piękne alpejskie kapelusze przybrane bujnymi piórami. Komentarze internautów- jak cywilizowany świat długi i szeroki- były więcej niż ironiczne: "pewnie nie spodobały im się norweskie dziewczyny"; "to jednak postęp, bo rzymskie legiony nie dokonały inwazji Skandynawii"; "dajcie im przynajmniej pizzę na kredyt".
czwartek, 23 wrzesień 2010 10:28

Colt i nagan

Napisane przez
Colt i nagan, stoją jeden obok drugiego, najsławniejsze na świecie maszynki do strzelania, lecz o jakże odmiennej tradycji i rodowodzie. Jest rzeczą, co prawda, obojętną dla - jeśli można użyć takiego określenia - "usługobiorcy", czy w myśl zasad preferowanych przez użytkowników colta dostanie kulkę z przodu - prosto między oczy, czy też zgodnie ze zwyczajem hołdowanym przez zwolenników nagana: w potylicę - nie-mniej, na szczęście samemu nie będąc w tak wysoce kłopotliwej i nieprzyjemnej sytuacji, możemy pokusić się o chwilę zadumy i refleksji nad zaiste przedziwnymi meandrami ich dziejów, czyniących z nich symbole diametralnie różnych cywilizacji.
czwartek, 23 wrzesień 2010 10:27

Wizjoner wolności Z Williamem Niskanenem rozmawia Jan M. Fijor

Napisane przez
Panie Profesorze, na czym polega fenomen polityki gospodarczej Ronalda Reagana? "Reaganomika" była antidotum na kryzys ekonomiczny i polityczny, do jakiego doprowadzili Stany Zjednoczone poprzednicy Ronalda Reagana, Richard Nixon i James Carter. Była także pierwszą od ponad pół wieku próbą zerwania z tradycją interwencjonizmu, a ściślej, ze stworzonym przez Franklina D. Roosevelta, na poły socjalistycznym, Nowym Ładem ekonomicznym. Fundamentem polityki Reagana były cztery programy: reforma budżetowa, czyli zahamowanie wzrostu wydatków rządowych; program obniżki podatku dochodowego; maksymalna deregulacja, czyli uwolnienie gospodarki z więzów krępującego ją, i zbytecznego, prawa, a także zwiększenie roli banku centralnego (Federal Reserve Board), jako sposób przeciwdziałania deprecjacji dolara i uzdrowienia niedomagającego sektora bankowego.
czwartek, 23 wrzesień 2010 10:26

Religia i konserwatyzm Sprzymierzeńcy czy konkurenci?

Napisane przez
Taki temat postawiono przed krajowymi i zagranicznymi gośćmi Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, zaproszonymi na debatę poświęconą zagadnieniom konserwatyzmu. Grono prelegentów tworzyli: prof. Jerzy Szacki (Uniwersytet Warszawski), prof. Stanisław Filipowicz (Instytut Nauk Politycznych UW), ks. prof. Josef Thesing (Uniwersytet w Kolonii), dr hab. Paweł Kaczorowski (Instytut Studiów Politycznych PAN), prof. Aniela Dylus (UKSW), prof. Edmund Wnuk-Lipiński (Instytut Studiów Politycznych PAN), prof. Jan Grosfeld (UKSW).
czwartek, 23 wrzesień 2010 10:25

Rodzina i wychowanie w dobie mass-mediów

Napisane przez
Z Wandą Elżbietą Papis rozmawia Joanna Sarnecka-Drużycka
czwartek, 23 wrzesień 2010 10:25

Dlaczego UPR nigdy nie będzie partią rządzącą

Napisane przez
Rozpocznę od tego, że od wielu lat jestem sympatykiem Unii Polityki Realnej i regularnie głosuję na tę partię. Jednak im więcej wody upływa w Wiśle, a kraj nasz ogarnia coraz większe złajdaczenie polityków, po-stać eksprezesa UPR upodobnia się coraz bardziej do Don Kichota, którego walenie mieczem w wiatraki nie budzi w nas już podziwu, lecz tylko żal, albo - co gorsza - wzruszenie ramion.
Stare porzekadło głosi, że milczenie jest złotem, w przeciwieństwie do mówienia, które ma wartość dużo mniej szlachetnego kruszcu. Również codzienne doświadczenie, obserwacja kręgów politycznych i opiniotwórczych elit, lektura gazet i podróże środkami komunikacji miejskiej dowodzą, że wiele osób, dla dobra swojego i bliźnich, nie powinno w ogóle zabierać głosu.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.