Wyświetlenie artykułów z etykietą: Kultura

czwartek, 11 listopad 2010 16:53

Wypisy z amnezji narodowej czyli syndrom kameleona

Czerwona tyrania w każdym podbitym kraju zdawała sobie sprawę, że bez pozyskania najemnych i w pełni dyspozycyjnych intelektualistów nie jest w stanie zmusić pozostałej reszty do życia w ucisku, fikcji i fałszu.
Już Platon zdawał sobie sprawę, że poezja pisana przez najemnych poetów ma siłę większą od armii. Ostrzegał zatem przed poezją i gotów był w utopijnym państwie wygnać poetów poza jego granice. Czerwoni towarzysze byli bardziej przebiegli – nie wygnali poetów (przynajmniej nie wszystkich) – lecz pozapisywali ich do Partii, czyniąc z nich obok zbrojnego oręża propagandową broń – kto wie czy nie skuteczniejszą od bagnetów. Nie na darmo na początku PRL-u ustalono jasne reguły gry: Jakub Berman zarządzał dwoma resortami: bezpieczeństwa i kultury, cenzura zaś była podległa wojsku.

niedziela, 03 październik 2010 21:08

Trzecia wartość

W sobotę, 1 1 października 2003 r. odbył się literacki wieczór uznania, gromadzący w salach Ambasady RP w Waszyngtonie liczne grono przedstawicieli środowisk polonijnych i intelektualnych, a jego celem było złożenie hołdu Danucie Mostwin, utrwalającej od niemal półwiecza w swoich książkach losy pokolenia emigracji niepodległościowej, zarazem tutejszej starej Polonii, największej pisarce polskiej żyjącej dziś za Oceanem.

niedziela, 03 październik 2010 21:07

Wypisy z amnezji narodowej czyli syndrom kameleona

Poeta na służbie

Nie ma tu miejsca, by szczegółowo opisywać procesy przeciwko "wrogom ludu": jedno jest natomiast pewne ? procesy stalinowskie i późnego PRL spina ta sama klamra ? nie miały one nic wspólnego z procesem sądowym. Każdy głośny proces miał cel propagandowy ? wywołać strach i umocnić władzę ludową. Z ofiary zaś czynił przestępcę (apogeum zakłamania i podłości eksplodowało nie w czasach stalinizmu, ale na procesie przeciwko zabójcom ks. Popiełuszki, gdzie sędziowie na oczach milionów Polaków starali się przedstawić ks. Jerzego jako groźnego przestępcę, który sam nadstawił głowę).
sobota, 02 październik 2010 15:42

Paczka z książkami

Czytelnicy książek nie są, jak może się wydawać, reliktami z epoki archaicznej. Jeśli bowiem do czytania przyznaje się ponad połowa Polaków, to znaczy, że należą do większości, a nie do wymierającego gatunku! Acz wiele spraw z tej sfery życia może budzić niepokój na przyszłość.

sobota, 02 październik 2010 12:26

Samobójstwo kultury

Powszechne są opinie, że gospodarka, a dokładniej przejście od gospodarki industrialnej do postindustrialnej, zapoczątkowane w latach 60. ubiegłego stulecia, spowodowało chaos społeczny i dewaluację dotychczasowych norm moralnych. Winien jest zatem kapitalizm. A jednak to kultura odpowiada za te zmiany, gdyż popełniła samobójstwo. Tu uwaga porządkująca: kulturę pojmuję nie tyle jako twórczość w dziedzinie sztuki, lecz w sensie antropologicznym.

czwartek, 30 wrzesień 2010 11:33

Pasja Mela Gibsona

Mianem "najważniejszego, być może, wydarzenia w kulturze nowego stulecia, nie tylko tego sezonu" określił konserwatysta Newt Gingrich nowy film Mela Gibsona "Pasja Jezusa Chrystusa". Jakby w odpowiedzi nestor amerykańskiego liberalnego dziennikarstwa, Andy Rooney, w programie CBS "60 minut", nazwał reżysera "narwanym wariatem" i skierował do niego bezczelne pytanie: "Ile milionów dolarów zamierza on zarobić na nowym ukrzyżowaniu Jezusa Chrystusa?". W rozpiętości tych choćby ocen – od prawicy do lewicy- zamyka się w jakiś sposób klimat i temperatura tej nie-wiarygodnej dyskusji, jaka rozpętała się, w dodatku na wiele miesięcy przed premierą "Pasji", i nic nie wskazuje na to, aby miała ucichnąć po jego rekordowym wejściu do 3500 kin w samej tylko Ameryce.

czwartek, 23 wrzesień 2010 10:39

Coś zamiast niczego

Znowu usłyszałam, że współczesna młodzież jest zła, infantylna i zbyt często używa kciuka- namiętnie śle sms-y, w których aż roi się od skrótów wyrazowych (niepoprawnych gramatycznie), o emotikonach już nie wspominając. Znika jakakolwiek więź międzyosobowa, szerzy się znieczulica, zobojętnienie, a nad tym wszystkim ospale i władczo unosi się szpetny duch bloga. Komunikacja staje się symulacyjną, pozorem.

wtorek, 31 sierpień 2010 22:00

Media publiczne - za i przeciw

Przyznana rok temu Telewizji Polskiej nagroda Europejskiej Federacji Mediów Publicznych jest dowodem na to, że "społeczni" nadawcy mogą działać niegospodarnie, obniżać jakość programu, zapomnieć o swoim powołaniu - zarazem ciesząc się uznaniem zagranicznych odpowiedników, czyli tych, którzy upadli jeszcze niżej. Wyróżnienie, jakie spotkało TVP jest ostrzeżeniem, że możliwa jest sytuacja jeszcze bardziej żałosna. Stanowi przecież dowód tego, w co aż trudno uwierzyć - że w innych telewizjach "publicznych" jest gorzej, niż w kolosie z Woronicza 17.

wtorek, 31 sierpień 2010 21:57

Kojot na prerii, czyli orka na ugorze

Dla wielu z nas muzyka jest ważna w życiu. Dla nielicznych stanowi jego główną treść. Dla większości jest akustycznym wypełnieniem przestrzeni człowieka XXI wieku, który panicznie boi się ciszy, a bez dźwięku chociażby wiekowej lodówki czuje się zagubiony i wyalienowany.

Kiedy przed laty wylądowałem na uniwersyteckim kampusie w Bloomington, Indiana, los trzymał dla mnie w zanadrzu szczególną niespodziankę. Podczas pierwszej już bytności w akademickim "bookstorze", gdzie oferuje się wszystko, od T-shirtow, czapek z herbem uczelni aż po maskotki, natknąłem się na dużą reprodukcję "Ogrodu Rozkoszy" Hieronima Boscha. Nie mogłem uwierzyć własnemu szczęściu: znalezienie tej ilustracji w Polsce, tak jak w ówczesnym świecie "za żelazną kurtyną" graniczyło z niemożliwością. Stąd natychmiast, bez namysłu, dokonałem zakupu, choć każdy dolar wtedy dla mnie bardzo się liczył. Obraz zawisł zaraz na głównej ścianie mojego skromnego apartamentu (jako jedyna dekoracja, na którą mógł sobie pozwolić "visiting professor" z Polski). Ale moje ciche szczęście, płynące z obcowania "twarzą w twarz" z tym niewiarygodnie pięknym i przebogatym znaczeniowo obrazem trwało wręcz nieskończenie. Promieniował on nie tylko europejską kulturą i pokładami jej mądrości, wnosił triumfującą radość życia i podnietę dla fantazji podczas pierwszych, zawsze trudnych, samotnych miesięcy w Ameryce.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.