Wyświetlenie artykułów z etykietą: Kultura

wtorek, 31 sierpień 2010 21:07

Spór o Grotowskiego

W ostatnim czasie odżyła dyskusja o dokonaniach najbardziej znanego na świecie polskiego teatru. Umykają w niej znaczące fakty. Jakimś trafem nie pojawiają się też argumenty, które w ocenie "Laboratorium" należy chyba uznać za przesądzające.

wtorek, 31 sierpień 2010 21:06

Blaga czy sztuka?

Przed kilkoma laty rządowa telewizja nadawała audycję poświęconą pornografii. Do studia zaproszono ekspertów, m.in. panią prof. Marię Szyszkowską, która, jak wiadomo, jest z zawodu filozofem. Pani prof. Szyszkowska zauważyła m.in., że zdefiniowanie pornografii przekracza możliwości umysłu ludzkiego. Złośliwy przypadek zrządził wszelako, chyba nawet już następnego dnia po tym programie, że na warszawskim Bazarze Różyckiego sierżant policji schwytał sprzedawcę kaset wideo, na których były filmy pornograficzne. Wbrew przypuszczeniom pani prof. Szyszkowskiej okazało się, że rozpoznanie pornografii, które musi przecież być poprzedzone jej zdefiniowaniem, nie przekracza bynajmniej możliwości umysłowych sierżanta policji z komisariatu przy ul. Cyryla i Metodego w Warszawie. W takim razie opinię pani prof. Szyszkowskiej, która, być może, wyrobiła ją sobie na podstawie kontaktów z pracownikami naukowymi Instytutu Filozofii UW, trzeba uznać za nazbyt pesymistyczną.

wtorek, 31 sierpień 2010 21:05

Sztuka kabotynów

Świat sztuki przedstawia sobą niezmierne bogactwo i różnorodność. Różnorodności tej nie sposób wyczerpać i przewidzieć. Będąc na przestrzeni wieków częścią kultury, sztuka stanowiła jej motor i rozwój. Tak było do początku XX wieku, kiedy to pełna blasku sztuka straciła swój splendor. Powodów tego stanu rzeczy jest wiele. Jednym z głównych powodów jest nowożytny kryzys racjonalizmu, który sprawił, że refleksja naukowa (głównie filozoficzna) rozpoczęła poszukiwanie alternatywnych dróg poznania. Postmodernizm, wyrzucając metafizykę poza obręb nauk pewnych (traktując ją co najwyżej jako wielką metanarrację - czyli coś na wskroś literatury, opowieści nie mającej nic wspólnego z realną rzeczywistością), zwrócił się ku "bardziej otwartym" nurtom myślenia.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:27

Dekalog apologety

Kilkukrotnie już brałem udział na łamach "Opcji" w debatach na temat sztuki współczesnej, mając za każdym razem nadzieję na definitywne ustalenie pewnych podstawowych kwestii z tym związanych. Jak się jednak okazuje – nadzieje były trochę na wyrost. W ostatnim numerze p. Marek Arpad Kowalski opublikował artykuł pod wielce kontrowersyjnym tytułem Albo pop, albo art (autor już we wstępie doprecyzowuje, że: sam tytuł jest bardzo trafny i wyjaśnia wiele). Rzeczywiście, już w samym tytule mamy ustawioną pewną matrycę spojrzenia na świat sztuki, na którą konsekwentnie p. Marek się w dalszej części powołuje.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:26

Sprzątanie po Tarantino

Woli sprawiedliwość niż krwawą zemstę. źródłem jego duchowej siły jest tradycyjna rodzina. Wyżej ceni grupową solidarność aniżeli indywidualistyczne popisy. O kim mowa? O popkulturowym wzorcu osobowym lansowanym obecnie przez rozpasane obyczajowo Hollywood.

Jako uczciwy człowiek nie mam się z kim identyfikować, może dlatego przypisuje mi się idee anarchistyczne. Długo się zastanawiałem, co w zamian i już wiem – najlepsza jest monarchia. Przecież to się sprawdzało wszędzie przez stulecia. Komu to przeszkadzało? – Cytat z wywiadu Kazimierza Staszewskiego dla "Gazety Wyborczej".

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.