Filip Maria Muszyński

Filip Maria Muszyński

wtorek, 27 kwiecień 2010 16:58

To, co nas otacza

Erwin Panofsky, światowej sławy historyk sztuki, porównał kiedyś gotycką katedrę do wykładu z teologii. Zasugerował, że w jej architekturze mają swoje odzwierciedlenie główne założenia scholastyki. Wielu nie zgadza się z tą teorią i uważa, że powstała w wyniku nadinterpretacji. Nie ma jednak wątpliwości, że dzieła sztuki oddają w pewien sposób ducha epoki, w której powstały.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:12

Dobry kompromis

Problem tak zwanej aborcji powraca w Polsce jak senny koszmar. W poprzedniej kadencji sejmu była szansa na zmianę naszego haniebnego prawa i objęcie ludzkiego życia ochroną od chwili, kiedy się ono faktycznie zaczyna. Niestety, nie udało się. Najbardziej zadziwiający był jednak fakt, że przeciwnikami zmian okazali się również ludzie, którzy deklarują swój szacunek dla życia i przywiązanie do tradycyjnych wartości. Często uzasadniali swoją postawę lękiem o to, by nie stało się jeszcze gorzej.

Jesteśmy ludźmi jedynie przez rozum, a jednak mało jest ludzi prawdziwie rozumnych, bo zwykle miłość własna wykrzywia nasz umysł i niepostrzeżenie naprowadza nas na tysiące drobnych, ale niebezpiecznych niesprawiedliwości i nieprawości, co jak liszki, o których mowa w Pieśni nad pieśniami, pustoszą winnicę. Bo że są małe, nie zwraca się na nie uwagi, a że jest ich niemało, niepomału szkodzą. Te słowa Św. Franciszka Salezego charakteryzują nie tylko to, co dzieje się w umyśle człowieka; można je odnieść również do opinii publicznej, która ? zatruwana drobnymi kłamstwami ? coraz bardziej oddala się od prawdziwej i nieomylnej nauki Kościoła katolickiego.

środa, 17 marzec 2010 14:48

Kto za tym stoi?

Nie jest to żadnym odkryciem, że billboardy i reklamy wiszące w naszych miastach, niejednokrotnie głoszą fałszywe hasła i epatują brzydotą, dając tym samym obraz marnej kondycji naszej cywilizacji. Ich zleceniodawcy jakby ścigali się między sobą, za czyją sprawą powstanie większa okropność, kto złamie wszelkie granice dobrego smaku, kto ogłosi najbezczelniejsze kłamstwo, wreszcie kto wezwie do większego zła, gwałtu czy bezwstydu. Szczególnie promowane są: chciwość, nieczystość, zazdrość, gniew, lenistwo, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, a przede wszystkim królująca niepodzielnie pycha. Czy ta lista nie wydaje się nam znajoma?

Kościół jest doprawdy niesamowitą instytucją; z jednej strony ludzie lekceważą jego prawa, podkreślając swoją całkowitą niezależność, z drugiej – za wszelką cenę chcą do niego należeć i obruszają się, kiedy nie udziela im sakramentów. Tak często zarzuca się Kościołowi, że hamuje działania artystyczne i naukowe, ale w rzeczywistości to właśnie dzięki jego działaniom rozwijała się nauka i sztuki piękne, to spośród ludzi Kościoła rekrutowali się liczni artyści, naukowcy i odkrywcy. Zarzuca się mu na przemian, to zbytnią ascezę, to znów rozpustę; to nadmierny mistycyzm, to znów nieokiełznany materializm; to niedostosowanie się do realiów, to znów zbytni pragmatyzm; a mimo tych wszystkich sprzeczności, krytykowanie Kościoła tak często uchodzi, samo w sobie, za owoc, dowód i motor postępu.

sobota, 20 luty 2010 18:07

Refleksje na temat dialogu

Dialog ma sens tylko wtedy, gdy obie strony posługują się tym samym językiem. To wydaje się oczywiste, ale "niestety" wcale takie nie jest. Problem polega na tym, że w obrębie jednego języka można w rzeczywistości posługiwać się różnymi językami: tym klasycznym "opartym na logice i argumentacji " oraz całą paletą różnych języków "postmodernistycznych", opartych nie wiadomo na czym.
Czasami, idąc przez miasto i chłonąc wzrokiem wszystko dokoła, dochodzę do wniosku, że otacza nas zewsząd brzydota. Przytłaczająca większość nowo powstałych budynków jest po prostu brzydka i nie ma na to trafniejszego określenia. Brzydkie są nowe osiedla mieszkaniowe, domki jednorodzinne, sklepy, kioski, hale, fabryki i "co najgorsze" kościoły. Jakby obowiązywała jakaś niepisana zasada, że wszystko, co powstaje, musi być brzydkie, że nie można zbudować nic ładnego.
czwartek, 18 luty 2010 21:16

Mowa nienawiści

Działalność lobby promującego grzech wołający o pomstę do nieba, zwany ongiś sodomią, święci kolejne tryumfy. Problem tkwi w tym, że stara się ono zarazić społeczeństwo swoją ideologią bez przeprowadzenia żadnej dyskusji; bez dialogu, o którym ciągle mówią.
sobota, 13 luty 2010 21:45

Smutny epilog

Piętnastego sierpnia, w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w Warszawie odbył się koncert Madonny Ciccone. Mimo protestów niektórych katolików impreza nie została odwołana. Można więc powiedzieć- było, minęło. Można nawet zakpić: po co było to uderzanie w wysokie tony? Ci, którzy chcieli pójść na koncert, poszli, ci, którzy nie chcieli - nie poszli. Na dodatek wszystko odbyło się bez jakichś ekscesów i prowokacji, z których znana jest gwiazda. Życie toczy się dalej, możemy już o tym zapomnieć.
sobota, 13 luty 2010 21:42

De musica viatorum

Niedawno brałem udział w pieszej pielgrzymce do Częstochowy i to, co mnie uderzyło, to muzyka wykonywana przez większość pielgrzymich grup. Oczywiście, nie spodziewałem się, że uszy moje zostaną uraczone wykonaniami Palestriny, ale podejrzewałem, że przynajmniej będę mógł usłyszeć popularne pieśni kościelne.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.