wtorek, 31 sierpień 2010 19:37

Afrykańskie obrazki Jak to na Wielkanoc było rok temu

Napisane przez

Niedziela Palmowa

Procesja przez pół Plumtree. Krystian (najdłużej w Zimbabwe) z palmą prowadził całkiem spory tłumek. Potem spytałem go, dlaczego nie jechał na osiołku.
? Osioł na ośle? ? odpowiedział filozoficznym pytaniem. Więcej nie pytałem o liturgię...


Wielki Wtorek, czyli Wielki Czwartek
Z przyczyn duszpastersko-praktycznych przerabiamy dziś czwartek (Msza krzyżma w katedrze). Przyjechali prawie wszyscy księża z diecezji (ponad 60 chłopa). W kazaniu biskup powiedział (nawiązując do księży), że nawet jak nas wszystkich zamkną, to my i tak się nie zamkniemy. Że ksiądz nigdy nie może milczeć w obliczu zła, stracić nadziei ani opuścić swoich ludzi. Po Mszy małe spotkanko w miłej atmosferze i w grillowym dymie. No, w końcu dziś wszyscy księżą mają święto... Gadam niekulturalnie z pełną buzią, jadłem grilla i myślę sobie jednocześnie, że ci starzy misjonarze to nieziemscy apacze. Co tam my, młodziki...

Wielka Środa
Rafał przyjechał ze sklepu i powiedział, że kupił pasztetową. No i rzeczywiście! Wygląda to trochę dziwnie, ale smakuje nieźle! I jest tanie ? ciekawe, z czego to jest zrobione?

Wielki Czwartek
Jestem w Embakwe. Jakieś 40 km od Plumtree. Będę tu przez święta pomagał Rafaelowi (ksiądz miejscowy ? sam tu jest, a ma parafię i osiem dużych stacji bocznych). Samo miejsce jest bardzo ciekawe: kiedy się tu jedzie, najpierw kończy się asfalt. Potem ze 20 minut po piachu, dziurach i kamieniach oraz przez trzy wyschnięte rzeki. Susza. Jak rzeki popłyną, to trzeba jechać sporym objazdem. I jak się już to wszystko przejedzie, to nagle, w środku buszu wyrastają jak spod krzaków wielkie ceglane budynki. Dziesiątki większych i mniejszych budynków. I to jest właśnie misja w Embakwe. W tym roku mija 100 lat od jej założenia. Szkoła podstawowa, szkoła średnia na 700 uczniów, szpital ? wszystko tu jest. Szkoła ma wysoki poziom, są tu nawet uczniowie z Bulawayo (uczą się chłopaki pilnie, bo i tak nie ma gdzie na wagary pójść...). Przed bardzo dobrze wyposażoną pracownią komputerową pasą się kozy i osły.
Dziś w gazecie rządowej pojawił się komentarz do wtorkowego kazania biskupa. Bez komentarza to zostawię, bo szkoda klawiatury na te bzdury.
Odprawiłem Mszę w stacji bocznej. Kiedy przyszło do mycia nóg... przyszli wszyscy. Jakaś setka ludzi! Trochę mi zeszło... A teraz sobie wyobraźcie, jak wyglądał ręcznik, którym wytarłem 200 stóp, z których najwyżej 1/3 ostatnio widziała buty...
Wieczorem Msza w kościele w Embabkwe. Wielki kościół. Rafał pożyczył mi sutannę, bo to dzień kapłański i mam wyglądać jak ksiądz. Po Mszy przenieśliśmy Najświętszy Sakrament do ciemnicy. Ludzie śpiewali jakieś niesamowicie smutne afrykańskie pieśni. Potem wszystko zdejmowaliśmy z ołtarzy, zasłanialiśmy krzyże. Smutno. Jak się pomyśli, co się w istocie działo 2000 lat temu, to szkoda gadać. Gdyby nie to, że właśnie o tym mamy mówić...

Wielki Piątek
Jedziemy zobaczyć tamę. Zbudowana przez misjonarzy, żeby misja miała wodę. Wielka woda, jak na afrykańskie okoliczności. Wokoło pełno zadowolonych krów. A ja już wiem, dlaczego z kranu czasem mi leci niezbyt pachnące błotko... W jednej ze stacji bocznych mieliśmy gości: przyjechało ze 20 zwolenników prezydenta, darli się i krzyczeli niesamowicie. Ludzie się naprawdę przestraszyli. Jutro wieczorem miało tam być nabożeństwo. Rafael chyba odwoła.

Wielka Sobota
Rano postanawiamy kupić coca colę. W menu trzeba jakoś zaznaczyć świąteczny charakter świąt. Już po 40 minutach znajdujemy sklep, który ją ma. Gdyby nam ludzie nie pomogli, to byśmy nigdy tego sklepu nie znaleźli. Drogi prawie nie było. Ludzi też. Sklep-widmo. I ceny jak sprzed wyborów. Cuda w święta!
Wieczorne uroczystości ? pięć godzin radości. Oczywiście, chrzest. A jak ludzie zaśpiewali, to buty spadają! I tańczyć się chce, takie śpiewy! Na szczęście, tutaj nie trzeba się powstrzymywać. Też się do ogólnej radości przyczyniłem, jak zacząłem czytać te wszystkie imiona świętych z I Modlitwy Eucharystycznej. Po polsku to brzmi śmiesznie trochę, ale jak zacząłem to wymawiać po sindebelsku... Kilkoro dzieci prawie rozerwało z duszonego śmiechu. Gdyby nie powaga chwili, to pewnie mnie pierwszego rozrzuciłoby w kawałeczkach po kościele. Ale co tam!!! Najważniejsze w te święta, że Jezus udowodnił, iż jesteśmy nieśmiertelni!

Niedziela Zmartwychwstania
Wielkanocny poranek. Wszystko znowu normalne i przepiękne. I nawet najbardziej niemożliwe staje się możliwe.
A wieczorem wybieramy się na spotkanie okolicznego duchowieństwa. Skoro nie można się wybrać do Babci...

Poniedziałek Wielkanocny, ale nie oblewany...
Tu jest zupełnie nie-lany. Nawet kran dziś rano nie uraczył mnie wodą. Ani nawet błotkiem.
Po drodze do stacji bocznej zabieramy z misyjnego szpitala mamuśkę z synkiem. urodził się wczoraj.
Ostatnia stacja świąteczna. Msza po afrykańsku ? czyli zaczynamy dwie godziny po czasie. A po Mszy katastrofa: wszyscy chcą zdjęcia, a mi się film skończył.
I taki to koniec przedłużonego Wielkiego Tygodnia. Wieczorem powrót do Plumtree. Jutro Botswana i coroczne spotkanie polskich werbistów z naszej prowincji. Ale to już zupełnie inna historia...
***
Kolejna koryść z uczenia się angielskiego w Afryce: telewizor pokazał angielski program o Afryce. Zdjęcia śliczne. Szkoda tylko, że autor od początku wiedział, co chce zobaczyć w Afryce i tymi pięknymi zdjęciami starał się udowadniać swój punkt widzenia spraw. Do rzeczy: afrykańscy bohaterowie reportażu mówili często po angielsku, a na dole ekranu pojawiały się napisy tłumaczące ich wypowiedzi na... angielski! Okazuje się, że znam już trochę dwa języki: angielski angielski i angielski afrykański.
Maciej Malicki SVD
Wyświetlony 3427 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.