piątek, 24 wrzesień 2010 12:22

Liberalna koncepcja państwa (20) Liberalizm gospodarczy

Napisał

Deregulacja (cd.)
Prywatny przedsiębiorca Roman Kluska zauważa jeszcze jeden negatywny skutek istnienia korupcji: problem jest w tym, że bardzo nieprecyzyjne prawo sprzyja korupcji. Korupcja powoduje, że gospodarka wyhamowuje. Dlatego, że najlepszy nie korumpuje. Korumpuje najgorszy i średni. Jeżeli kraj objęty jest korupcją, to podejmowane są najgorsze i średnie decyzje. Kraj, który w ogromnej skali oparty jest na najgorszych i średnich wyborach, nie może się rozwijać1. Tymczasem lewicowym politykom i urzędnikom zależy na tym, by prawo było nieczytelne i skomplikowane, bo dzięki temu od polityka bądź urzędnika zależy ozłocenie biznesmenów przeróżnego autoramentu (i vice versa) w postaci dofinansowania z budżetu kredytu, stworzenia spółki opartej na publicznych pieniądzach, przekazania dotacji i subwencji, skierowania określonych zleceń i zamówień, obdarzenia przywilejami, wprowadzenia zwolnień, ustanowienia kontyngentu, wydania koncesji, zwolnienia czy licencji, zastosowania ulgi, umorzenia należności, obdarzenia gwarancjami państwowymi, wprowadzenia ceł, przyjęcia dopłat do produkcji etc.2


Jedyną możliwością skutecznego ograniczenia korupcji jest zlikwidowanie jej przyczyn: tam, gdzie nie ma czego sprzedawać (państwowa własność), nie ma czego koncesjonować (działalność gospodarcza) i do minimum maleją dostawy dla sektora publicznego (kontrakty), politycy z konieczności stają się uczciwsi, gdyż nie mają czym "handlować"3.
Liberałowie ? jak już pisałem w rozdziale III ? opowiadają się za jak najmniejszym obciążeniem fiskalnym gospodarki, a z drugiej strony sprzeciwiają się wspieraniu jakichkolwiek przedsiębiorstw poprzez dotacje, subwencje, dopłaty, państwowe pożyczki czy kredyty, a nawet zwolnienia podatkowe. Według liberałów, to również w prosty sposób prowadzi do ograniczania wolnej konkurencji, do korupcji oraz nieefektywności działania dotowanych firm, ponieważ przed wolnym rynkiem, konkurencją chronią je właśnie dotacje. Efektem udzielania pomocy publicznej jest uprzywilejowanie przedsiębiorcy korzystającego z pomocy w stosunku do konkurentów. Transfer publicznych pieniędzy do przedsiębiorstw, zarówno publicznych, jak i prywatnych, narusza więc fundamentalną zasadę równej konkurencji i w efekcie obniża efektywność alokacji kapitału4 ? napisano w "Czarnej liście barier dla przedsiębiorczości".
Henry Hazlitt opisuje negatywne skutki udzielania przez państwo kredytów i pożyczek, ponieważ w przypadku ludzi wybieranych przez rząd według jego standardów, ryzyko [niepowodzenia przedsięwzięcia] jest większe niż w przypadku ludzi wybieranych wedle standardów prywatnych. Udzielane (...) pożyczki spowodują większe straty pieniężne. Znacznie większy będzie wśród nich odsetek przedsięwzięć nieudanych. Będą oni mniej wydajni. Zmarnują większą ilość środków5. Jednocześnie ci, którzy otrzymają kredyt, otrzymają go kosztem tych, którzy w innej sytuacji otrzymaliby kredyt prywatny. (...) W każdym przypadku ostatecznym wynikiem działań rządu nie będzie wzrost bogactwa wytwarzanego przez społeczeństwo, ale jego pomniejszenie, ponieważ możliwy do wykorzystania realny kapitał (...) oddany został w ręce pożyczkobiorców mniej wydajnych ? zamiast tych, którzy są bardziej wydajni i godni zaufania6. Ponadto oznacza to, że biurokratom ma być wolno wystawiać pieniądze podatników na ryzyko, na które nikt nie chce wystawić własnych. Taka polityka doprowadziłaby do różnego rodzaju złych skutków. Doprowadziłaby do faworyzowania: udzielania pożyczek znajomym albo w zamian za łapówki. Skandale byłyby nie do uniknięcia7. Dodatkowo kiedy rząd udziela przemysłowi pożyczek lub subsydiów, w istocie opodatkowuje tych prywatnych przedsiębiorców, którym się powiodło, aby wesprzeć tych, którym się nie powiodło8.
W Polsce negatywnym przykładem jest Agencja Rozwoju Przemysłu, która udziela wsparcia uporczywym producentom deficytu i de facto bankrutom. (...) posiadane przez [państwowe] agencje [jest ich około 10] aktywa wynoszą ogółem 20 bln złotych, co stanowi ekwiwalent kapitału własnego 2-3 dużych polskich banków. Ich działalność jest w jakiejś mierze pogwałceniem kryteriów rynkowych, które sektor bankowy stosuje w odniesieniu do firm sektora pozafinansowego9. Ponadto protekcjonizm i subwencjonowanie powodują spadek efektywności, ograniczenie konkurencji i spadek zainteresowania bardziej ścisłą kontrolą kosztów10. Przykładem bezsensowności dotowania firm przez rząd jest branża zbrojeniowa w Polsce: nie jestem w stanie z pamięci policzyć, ile razy w ciągu dekady ją [branżę zbrojeniową] oddłużano. Pomogło to tyle, że w kolejnym programie restrukturyzacji znów znajdują się zapisy dotyczące oddłużenia ? powiedział "Rzeczpospolitej" jeden z posłów sejmowej Komisji Obrony Narodowej11.

(?)


_______________
1 Zostało poczucie krzywdy, "Najwyższy CZAS!" 2003, nr 12, s. VI (Wywiad z Romanem Kluską).
2 Tamże, s. X.
3 J. Winiecki, Gorący balon, "Wprost" 2003, nr 13, s. 36.
4 Czarna lista barier dla przedsiębiorczości, Warszawa 2003. s. 7.
5 H. Hazlitt, Ekonomia w jednej lekcji, Kraków 1993, s. 43.
6 Tamże.
7 Tamże.
8 Tamże, s. 46.
9 J. Winiecki, Polska niedokończona transformacja, Warszawa 1996., s. 75.
10 Tamże, s. 79.
11 Stracone pieniądze, "Rzeczpospolita" 2002, nr 171.

Tomasz Cukiernik
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Wyświetlony 5871 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.