czwartek, 11 listopad 2010 16:57

Mistrzowie marionetek

Napisała

Obecnie trwają w USA przedbiegi do wyborów prezydenckich, które mają się odbyć jesienią 2004. Do wyborów będzie startować wielu, czasem liczba to dochodzi do ponad setki, z czego rzeczywiste szanse mają bardzo nieliczni. Ma je, oczywiście, obecny prezydent ? republikanin George W. Bush. Demokraci oficjalnie wystawili dziesiątkę: Ala Sharptona, Joe'a Liebermana, Dicka Gepharda, Dennisa Kucinicha, Johna Kerry'ego, Howarda Deana, Johna Edwardsa, Carol Mosley-Braun i Wesleya Clarka. Najbardziej liczy się ten ostatni, a może i ktoś inny? O tym, dlaczego oni, piszą na łamach "Conservative Chronicle" Ben Shapiro i Pat Buchanan.


Generał Wesley Clark zyskał poparcie sławnego, niezniszczalnego małżeństwa ? Hillary i Billa Clintonów, stąd jego pozycja wydaje się najsilniejsza. O tym, że sławni małżonkowie "nie są politycznie altruistyczni, szczególnie kiedy chodzi o przyszłość Hillary", pisze w artykule "It's puppetmaster Hillary for VP in 2004" ("Hillary mistrzyni marionetek na wiceprezydenta w 2004") młodziutki publicysta Ben Shapiro. Ci, którzy ze zdziwieniem obserwowali, jak żona Billa Clintona "radzi sobie" ze skandalem męża, teraz znajdują odpowiedź. Pani Clintonowa ma swoje ambicje i plany ? wyskoki męża na pewno jej w tym nie przeszkodzą, a rozwód nie oddzieli wspomagających się karier politycznych. Dlatego właśnie ? jak pisze Shapiro ? osoby pracujące nad kampanią Clintona pracują teraz dla Clarka.
Według niego ? Hillary Clinton nie ma szans na wygranie wyborów prezydenckich w 2004 r., ale być może w 2008, dlatego zdecydowała się wesprzeć kandydaturę Clarka, aby ten oficjalnie zaanonsował jej kandydaturę na wiceprezydenta. Taka nominacja ma niebagatelne znaczenie i ma na celu nie tylko wzrost popularności kandydatki, ale również podniesienie jej w randze liczących się demokratów. Jest to jedyny sposób na uratowanie kariery politycznej pani Clintonowej, bo ? jak pisze Shapiro ? Hillary musi ubiegać się o reelekcję do Senatu w 2006 r., a obecne sondaże pokazują, że zostałaby zmiażdzona przez byłego mera Nowego Jorku Rudolpha Giulianiego z 17% przewagą głosów. Teraz clintoński sztab wyborczy pracuje na to, aby Clark zwyciężył ze zdecydowaną przewagą i wywindował na demokrackie salony Hillary Clinton. W całej grze nie chodzi bynajmniej o to, żeby generał Clark wygrał. Według Shapiro, jeśli Clark przegra, nie będzie to stratą dla Hillary, będzie to jego osobista porażka, ale nie jej. Jeśli zaś wygra, da jej to dobry start do kandydowania na prezydenta w 2012 r.
Według Pata Buchanana, który był doradcą trzech prezydentów i sam raz wystartował w wyborach prezydenckich, nie jest wcale powiedziane, że Hillary Clinton nie będzie kandydowała. W tekście "Hillary and Wesley in 2004?" rozważa "za i przeciw" takiego przedsięwzięcia. Buchanan pisze, że z jednej strony wydaje się pewne, że pani Clintonowa nie będzie ubiegać się o to stanowisko, gdyż sama to wcześniej przyznała. Także dlatego, że żona Billa Clintona wydaje się wiedzieć, iż nie ma praktycznie szans na wygraną, oraz dlatego, że obiecała wyborcom z Nowego Jorku, którzy wybrali ją do Senatu, że będzie tam znowu kandydowała w 2006 r. Buchanan przypomina jednak, że Bill Clinton także obiecał nie kandydować na prezydenta w 1991 r., a zrobił coś przeciwnego i wygrał w wyborach rok później.

(?)
Natalia Dueholm

?Conservative Chronicle? ? konserwatywny tygodnik, wydawany od 1985 r., dla którego pisze 35 autorów (Pat Buchanan, Phyllis Schlafly, Ann Coulter, George Will i inni) i rysuje 27 rysowników. W każdym numerze CC publikuje około 40 felietonów. Można tam znaleźć przeciwstawne opinie na ten sam temat. CC nie akceptuje reklam ani poglądów skrajnie prawicowych ? o czym informuje na swoich stronach internetowych. Nie publikuje również żadnej krytyki Izraela (czego nie przeczytamy na stronach internetowych, ale możemy dosyć łatwo zauważyć, czytając ten tygodnik).





 
Wyświetlony 5226 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.