czwartek, 11 listopad 2010 17:00

Dyskont

Napisane przez

Sto kłamstw domorosłego historyka wystarczyło, by polskie władze ogarnęła mania przepraszania - tak nagła, że przerwano ekshumację, co wykluczyło do-tarcie do prawdy. W ten sposób "rozliczono" polsko-żydowską przeszłość. Specjalista od najnowszych dziejów pomorsko-kujawskich odwołał swe ustalenia sprzed lat o dywersji niemieckiej w Bydgoszczy w 1939 roku, gdy przyszedł czas na "rozliczenie" polsko-niemieckiej przeszłości na życzenie "wypędzonych". Jeden z ich patronów - pisarz-noblista tak głośno bębni o swej traumie, jakby chciał zagłuszyć oczywisty fakt- Gdańsk międzywojenny nie należał do Niemiec, bo był Wolnym Miastem.

Nie przeszkadza to jednak pewnemu młodemu adiunktowi z Instytutu Historii PAN biadolić w wysokonakładowej gazecie nad losem niemieckich agresorów i przekonywać zdumionych czytelników, że "Polacy mieli w czasie wojny na ogół do czynienia nie tyle z narodem niemieckim, ile (najczęściej) z zuniformizowanymi i zindoktrynowanymi ludzkimi automatami". Fantasmagorie Nikodema Dyzmy użytecznej historiografii, sprowadzając suwerenny naród do "ludzkich automatów", czynią go nieodpowiedzialnym, a może nawet godnym współczucia i zadośćuczynienia. Podobnie "ściemnia się" przeszłość w rodzimych realiach. W stanie wojennym aktywiści podziemnej "Solidarności" zasmrodzili stołeczny teatr "Komedia", gdzie dyrektorowała twórczyni propagandowego kabareciku. Kolaborowała z juntą Jaruzelskiego, nie bojkotując (jak większość artystów) reżimowych mediów. W nagrodę nadal ogłupia telewidownię, a co do zadymiarzy ? to tylko patrzeć, jak IPN wdroży śledztwo.
Sklepy dyskontowe oferują ograniczony wybór towarów niskiej jakości po niskiej cenie. Pauperyzacja społeczeństwa sprzyja rozwojowi tych placówek, co bynajmniej nie sugeruje, że taka jest właśnie przyszłość handlu. Analogicznie ? pauperyzacja estetyczna (analfabetyzm kulturalny) społeczeństwa sprzyja kulturze masowej, co przecież nie oznacza, że ma ona dominować. I wreszcie ? cywilizacja zrelatywizowanych wartości otwiera pole do wszelkiej manipulacji masami konsumentów, odbiorców, obywateli przez różnego rodzaju hochsztaplerów estetycznych czy ideologicznych, udających proroków współczesności. I niestety, tak jak zły towar wypiera lepszy, sztukę ? kicz masowy, a wartości ? polityczna poprawność, tak ludzi prawdy zastępują manipulatorzy. Rzeczywistość, w której żyjemy staje się ? mówiąc obrazowo ? coraz bardziej dyskontowa.

(?)
Krystyn Marzecki
Wyświetlony 3086 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.