czwartek, 11 listopad 2010 17:20

Wiadomości nieparlamentarne

Napisane przez

 Nasza autorka, dr Anna Malewska-Szałygin otrzymała Nagrodę Clio I stopnia za pracę "Wiedza potoczna o sprawach publicznych" (ex aequo z Pawłem Wieczorkiewiczem: "Ścieżki zła").

Serdecznie gratulujemy. Jest to coroczna, trzystopniowa nagroda Wydziału Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego, akceptowana przez Rektora, promująca dzieła autorskie pracowników Wydziału, wydane w poprzednim roku. Nagroda Clio nosi tę nazwę dla odróżnienia od ogólnopaństwowych wyróżnień o nazwie Klio. Przypomnijmy, że omówienie pracy "Wiedza potoczna o sprawach publicznych" zamieściliśmy w "Opcji na Prawo" nr 11/2002, drukowany zaś w numerach 6, 7-8, 9 i 11 z tego roku cykl Anny Malewskiej-Szałygin o sprawach mazurskich, inspirowany był jej badaniami, które stały się podstawą nagrodzonej pracy.


***

Stowarzyszenie Młodej Lewicy z Mysłowic chce wystawić w mieście pomnik Fidelowi Catro, który odwiedził Myślenice w 1972 roku, otrzymując od rajców miejskich tytuł honorowego górnika. Lewicowa młodzieżówka chce uhonorować go za wierność ideałom lewicowym.


***

Prezydent Ugandy Yoweri Museveni, pytany w telewizji ugandyjskiej o to, dlaczego jego córka nie będzie rodziła w kraju, odpowiedział: Ja sam nie dałbym sobie w naszym kraju zrobić zastrzyku.


***

150 mln euro kosztuje rocznie utrzymanie samego budynku Parlamentu Europejskiego.


***

Mieszkanka Istambułu przez trzy lata więziła swojego męża w łazience. Siedział tam nago na kafelkach z miską jedzenia. Kobieta uważała go za psychicznie chorego, bo kąpał się trzy razy dziennie. Mężczyzna otrzymuje pomoc psychologiczną. A dlaczego żona nie?


***

Gubernator Mitt Romney planuje wprowadzenie kary śmierci w stanie Massachusetts w przypadku trzech typów zbrodni: związanych z terroryzmem, zabójstwem policjanta, sędziego, prokuratora czy świadka procesu oraz wielokrotnych zabójstw czy dokonanych ze szczególną brutalnością.


***

Od listopada w Berlinie jeździ bus z pielęgniarką i strzykawkami, w którym narkomani mogą legalnie przyjmować narkotyki. W grudniu mają także zostać otwarte dwa pomieszczenia do podobnych celów. Wszystko na koszt podatników. Przypominamy, że po Paryżu jeździ podobny bus z opieką medyczną dla prostytutek.


***

Organizacja Public Interest Watch wydała raport "Green-Peace, Dirty Money: Tax Violations in the World of non-Profits", w którym zajmuje się nadużyciami zwolnień podatkowych w celach politycznych organizacji Green-Peace. Nomen omen - organizacja ta nie będzie chyba miała spokoju z powodu zielonych.


***

W Indonezji zakończył obrady Synod Biskupów pod hasłem: "Sprawiedliwość społeczna dla wszystkich".


***

Fundacja "Odrodzenie" zamierza wybudować na kosmodromie Bajkonur cerkiew św. Grzegorza Pobiedonośca. Na ten cel potrzebnych jest 4 i pół miliona rubli.


***

W Indiach w Kalkucie powołano związek zawodowy żebraków. Związek Zawodowy Żebraków Zachodniego Bengalu zażądał od władz stanowych prawa do emerytury i bezpłatnej opieki medycznej.


***

W Polsce pod koniec roku 2003 działa 330 ogólnopolskich związków zawodowych oraz 30 tys. związków zakładowych.


***

Znana amerykańska aktorka Helen Mirren na spotkaniu z organizacjami ekologicznymi wyznała: Jestem bardzo dumna z tego, że nie mam dzieci. To mój wkład w ochronę środowiska.


***

Brytyjski oddział Czerwonego Krzyża wycofał ze sprzedaży w swoich placówkach chrześcijańskie kartki świąteczne. Do lamusa powędrowały kalendarze adwentowe i bożonarodzeniowe kartki przedstawiające sceny narodzin Jezusa. Zamiast tego, dostępne są jedynie neutralne kartki z życzeniami. Organizacja tłumaczy się obawą przed posądzeniem jej o brak tolerancji dla uczuć mniejszości religijnych. Sytuację najtrafniej oddał jeden z brytyjskich posłów na łamach "The Sun": "Jak organizacja, której symbolem jest chrześcijański znak, może wykluczyć Jezusa, ze świąt obchodzonych na pamiątkę jego urodzin?!".


***

Niemiecki biskup Josef Homeyer, nie miałby nic przeciwko wpisaniu do konstytucji UE odniesienia do "dziedzictwa muzułmańskiego".


***

Socjolodzy amerykańscy ostrzegają, że kolejnym etapem w kampanii promującej szerzenie się zboczeń seksualnych, może być próba uznania pedofilii i zoofilii "za taką samą odmienność jak homoseksualizm", zgodnie z tezą, że "wszystkie normy są kwestią umowy społecznej". Pedofilia ? "formalnie jest to przestępstwo, ale wszystko zależy od tego, kogo uważa się za dziecko. Oto w Danii dozwolone są stosunki seksualne z osobami, które ukończyły dwunasty rok życia, a w większości państw Unii granica ta waha się między trzynastym a piętnastym rokiem życia. W wypadku pedofilii obniżanie granicy wieku osób, z którymi można mieć kontakty seksualne, doprowadzi do jej faktycznej legalizacji. Pedofilia zostanie tym samym rozmyta w homoseksualizmie. Tony Duvert, rzecznik uznania pedofilii za normę, jest nagradzany za książki opisujące zabawy seksualne z ośmioletnimi dziewczynkami ("Kiedy zmarł Jonathan" czy "Wyspa Atlantyk") prestiżową nagrodą literacką Medicis. Na pedofilskich stronach internetowych zbrodnię pedofilii przedstawia się jako wychodzenie naprzeciw pragnieniom dziecka (często nieuświadomionym), jako dbałość o jego szczęście czy pełnię rozwoju". Holenderski biolog Midas Dekkers, broniąc zoofili, twierdzi, że sodomię powszechnie uprawiano w historii. Powołuje się m.in. na znaleziony w Szwecji rysunek naskalny z epoki brązu przedstawiający ? jego zdaniem ? mężczyznę uprawiającego seks z dużym czworonogiem. Peter Singer, filozof z Princeton, argumentuje z kolei, że zakaz uprawiania sodomii jest "jedynie przejawem naszego pragnienia, by pod każdym względem odróżniać się od zwierząt". Z badań antropologa z Uniwersytetu Warszawskiego wynika, jakoby, "nawet w Polsce mamy do czynienia z cichą akceptacją zoofilii. Aż 37 proc. badanych nie potępiałoby jej, gdyby nie wiązała się ze stosowaniem przemocy wobec zwierząt. Oznacza to, że wkrótce można się spodziewać publicznych wystąpień na rzecz uznania zoofilii za zachowanie mieszczące się w normie".


***

Żanna Biczewska ? znana z czasów sowieckich pieśniarka rosyjska ? obecnie śpiewa pieśni propagujące kanonizację cara Iwana IV Groźnego. Jej zdaniem, był on wiernym sługą cerkwi i niszczycielem wrogów Rosji. Mimo że historia jasno świadczy o tym, że Iwan Groźny od dzieciństwa przejawiał skłonności sadystyczne, mordował ludzi (często osobiście) tysiącami i stworzył ogromną tajną policję ? to w Rosji nie brakuje osób, które ? podobnie jak pieśniarka ? domagają się kanonizacji cara-mordercy. Istnieje nawet specjalna organizacja zajmująca się wyłącznie propagowaniem kultu Iwana. Jednak zwolennicy kanonizacji uznają wszystkie dowody przeciwko carowi za "mity, legendy i kłamstwa, wymyślone przez rusofobów, katolików i żydów".


***

Duchowny protestancki z Holandii ? ks. Jaap Ridderbos planuje odprawić w swoim kościele specjalne nabożeństwo z wykorzystaniem elementów "Władcy pierścieni". Rok temu ks. Ridderbos przygotował nabożeństwo w oparciu o przygody Harry'ego Pottera.


***

Była nastoletnia prostytutka została ordynowana na duchownego Kościoła Anglii. W rozmowie z dziennikarzem pracującym dla Kościoła Anglii kobieta powiedziała, że w dzieciństwie była prostytutką, ale nie nierządnicą.


***

Rok temu w Żytomierzu na Ukrainie został zarejestrowany w USC chłopiec nazywający się Jezus Chrystus Władimirowicz. Zdaniem szefowej ukraińskiego Urzędu do spraw Obywatelskich Walentiny Kundy, urzędnik w Żytomierzy starał się odradzić rodzicom takie imiona. Przypominał, że dzieci chłopca w przyszłości będą musiały posługiwać się otczestwem Jezusochrystusowicz. Ostatecznie rodzice, powołując się na kodeks nie dopuszczający najmniejszych ograniczeń w nazywaniu swojego dziecka, doprowadzili do nazwania go imionami Jezus Chrystus.


***

Abp Emanuel Milingo ponownie uciekł z kobietą. Przebywający po słynnym na cały świat ślubie z członkinią sekty Moona w "klasztornym areszcie" zambijski hierarcha zbiegł z klasztoru w Zagarolo nieopodal Rzymu do Locco w północnych Włoszech z malarką Albą Vitali. Hierarcha znał artystkę od dawna, jeszcze przed ślubem w Korei namalowała ona jego portret. Pani Vitali jest przekonana, że stworzy arcybiskupowi lepszą atmosferę i zapewni mu lepszą opiekę medyczną, niż ta, którą miał on w klasztorze.


***

Panowie śpiewający w chórze katedralnym "Heavenely Hunks" z Portsmouth w Południowej Anglii już drugi raz rozebrali się do sesji zdjęciowej, w wyniku której powstał seksowny kalendarz. Jak zapewniają, cel jest jednak zbożny: cały zysk ze sprzedaży zostanie przeznaczony na cele dobroczynne. Zgodę na zdjęcia wyraził biskup Portsmounth. W zeszłym roku dochód ze sprzedaży kalendarza wyniósł 3000 funtów. Już teraz zamówienia na kalendarz przychodzą z Hawajów, Tajlandii, Australii i USA.

 

 

Wyświetlony 10378 razy

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.