czwartek, 11 listopad 2010 18:10

Czerwonoskórzy i zielone pieniądze

Napisała

Indianie to dla wielu osób ci, którzy ściągali Białym skalpy, albo ci, którym te skalpy ściągano. Dla pozostałych to wieczne ofiary ekspansji białego człowieka, mordercy i złodzieja ich ziemi. Niewielu wie o niebywałych zdolnościach współczesnych Indian do prowadzenia kasynowego biznesu.

O tym, jak obecnie Indianie radzą sobie w świecie grubego pieniądza, pisze Rich Lowry na łamach "Conservative Chronicle" w artykule "The Indian gambling scam" (Indiańskie oszustwo hazardowe) i proponuje czytelnikom zaktualizowanie wyobrażenia na temat Indian: "zapomnijcie o bizonach, orlich piórach i plemiennych tańcach, a zacznijcie myśleć o automatach do gier, kasynach i brudnej polityce". Jak twierdzi Lowry, "obecne prawo stanu Kalifornia mówi nam dużo na temat amerykańskiej polityki (...) i uczy, że plemiona indiańskie sprzedały swoje dusze za prawo do hazardu i obecnie mogą zwalczać albo kupić każdego, kto stanie im na drodze". Plemiona te zarabiają rocznie jakieś pięć miliardów dol. z hazardu, przy czym "od 1998 r. wydały na stanowe kampanie jakieś 120 milionów dol." ? pisze Lowry. Według niego, sytuacja w Kalifornii nie jest bynajmniej wyjątkowa ? od Minnesoty do Oklahomy dzieją się podobne rzeczy.
Historia kasynowego biznesu Indian zaczyna się w roku 1987, kiedy to jedno z 25-osobowych plemion kalifornijskich (Cabazons) wygrało proces w Sądzie Najwyższym, dając im uprzywilejowaną pozycję w prowadzeniu kasyn. Od tego czasu Indianie mogli zajmować się operacjami hazardowymi, które dla innych były nielegalne. Wkrótce potem Kongres przegłosował prawo zezwalające na hazard w rezerwatach i oddał władzom stanowym prawo do podpisywania szczegółowych kontraktów z plemionami ? wyjaśnia Lowry. Uzyskanie korzystnej umowy z republikańskim gubernatorem Kalifornii Petem Wilsonem nie było dla Indian łatwe. Musieli wydać dziesiątki milionów dol., aby uzyskać dwa prawa stanowe zezwalające na rozszerzenie indiańskiego hazardu. Kupienie nowego gubernatora Graya Davisa w 1999 roku kosztowało Indian 1,8 miliona dol.
Obecnie Kalifornia jest na drodze do stania się nowym Las Vegas, do tego z indiańskim akcentem ? podsumowuje Lowry. Niestety, Indianie nie zezwalają innym na prowadzenie biznesu hazardowego, ale agresywnie pilnują swoich interesów. Pewne plemiona wynajmują tylko swoje nazwy innym biznesmenom za 40% udziałów w zyskach ? wyjaśnia Lowry. Teoretycznie dochody z gier powinny finansować zasiłki i inne zapomogi dla Indian, ale praktycznie nabijają kasę kilku szczęśliwcom. Doszło nawet do tego, że na potrzeby interesu wymyśla się nieistniejące plemiona tylko po to, aby zarejestrować nowe lukratywne biznesy hazardowe.

(?)
Natalia Dueholm

?Conservative Chronicle? ? konserwatywny tygodnik, wydawany od 1985 r., dla którego pisze 35 autorów (Pat Buchanan, Phyllis Schlafly, Ann Coulter, George Will i inni) i rysuje 27 rysowników. W każdym numerze CC publikuje około 40 felietonów. Można tam znaleźć przeciwstawne opinie na ten sam temat. CC nie akceptuje reklam ani poglądów skrajnie prawicowych ? o czym informuje na swoich stronach internetowych. Nie publikuje również żadnej krytyki Izraela (czego nie przeczytamy na stronach internetowych, ale możemy dosyć łatwo zauważyć, czytając ten tygodnik).

Wyświetlony 4995 razy
Więcej w tej kategorii: « Indianie poligloci "Kuba śmiechu" »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.