niedziela, 19 grudzień 2010 17:17

Perypetie rejestracji komitetu wyborczego

Napisane przez

Przepisy regulujące rejestrację komitetów wyborczych są dosyć skomplikowane i czasami niejednoznaczne. Zwolennicy ogólnej proeuropejskiej linii nie mają jednak specjalnych problemów. Mogą liczyć na przychylność Krajowego Biura Wyborczego i Komisarza Wyborczego. Zupełnie inaczej jest w przypadku przeciwników obecnego układu politycznego. Każda wątpliwość oczywiście działa na ich niekorzyść. Czasami jednak ugrupowania takie sprostają wszystkim wymogom i złożą całą dokumentację zgodnie z obowiązującym prawem. Co wtedy może zrobić Komisarz Wyborczy? Może złamać prawo. Jakie są tego konsekwencje? Żadne. Sąd nie ustosunkuje się do zarzutów zawartych w odwołaniach i taki komitet wyborczy nie zostanie zarejestrowany. Tak miało to miejsce w przypadku Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia "Nie dla Unii Europejskiej".

30 sierpnia 2002 roku Mazowiecki Wojewódzki Oddział Stowarzyszenia ?Nie dla Unii Europejskiej? zawiadomił Komisarza Wyborczego o utworzeniu komitetu. Miał do tego prawo, ponieważ wcześniej oddział został wpisany do rejestru stowarzyszeń, uzyskał osobowość prawną i otrzymał numer w Krajowym Rejestrze Sądowym. W sensie prawnym oddział mazowiecki jest więc odrębnym stowarzyszeniem. Prawo do zgłoszenia komitetu wyborczego wynika z artykułu 64 a punkt 2 Ordynacji wyborczej stwierdza, że komitety wyborcze mogą być tworzone przez stowarzyszenia i organizacje społeczne, zwane dalej ?organizacjami?.

Delegatura Krajowego Biura Wyborczego przyjęła wszystkie dokumenty i następnego dnia roboczego Komisarz Wyborczy wydał postanowienie odmawiające przyjęcia zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego. Artykuł 64 i punkt 2 zdanie 1 Ordynacji wyborczej brzmi: ?Jeżeli zawiadomienie wykazuje wady, komisarz wyborczy, w terminie 3 dni od dnia doręczenia zawiadomienia, wzywa pełnomocnika wyborczego komitetu do ich usunięcia w terminie 3 dni?. Zaś w tym przypadku komisarz wyborczy nie zadawał sobie trudu zastosowania tego przepisu ? wydał decyzję odmowną od razu. Powodem odmowy był fakt, iż komitet wyborczy został utworzony, zdaniem komisarza, przez organ do tego nie upoważniony, a upoważnionym do tego organem miały być centralne władze w Krakowie, gdzie mieści się siedziba centrali stowarzyszenia działającego na terenie całej Polski.
Komitet Wyborczy złożył do Sądu Okręgowego odwołanie od postanowienia Komisarza, wyjaśniając w nim, że zarząd Mazowieckiego Wojewódzkiego Oddziału Stowarzyszenia jest jednak organem upoważnionym do tego typu działań, co wynika ze statutu Stowarzyszenia, jak również z ogólnych przepisów, które uznają osoby prawne za samodzielne jednostki organizacyjne. Sąd Okręgowy nie ustosunkował się do zarzutów zawartych w odwołaniu, a jest to fundamentalną zasadą postępowania sądowego. Zajął się natomiast sprawami formalnymi. Wysłał telegram do Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia, w którym wezwał do złożenia aktu powołania pełnomocnika wyborczego Komitetu. Na dostarczenie tego dokumentu wyznaczono 24 godziny, powołując się na artykuł 130 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego pod rygorem zwrotu wniosku. Co ciekawe, przepis Kodeksu Postępowania Cywilnego, na który się powołano, przewiduje termin tygodniowy dla poprawienia lub uzupełnienia wniosku, a dokument, o który Sąd wystąpił, znajdował się od 30.08.2002 w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie.
Ze względu na fakt, iż w momencie nadejścia telegramu w siedzibie Komitetu Wyborczego ?Nie dla Unii Europejskiej? nikogo nie było, telegram nie został odebrany. Jednak Sąd uznał wysłanie telegramu za równoznaczne z jego doręczeniem i po upływie 24 godzin następnym telegramem powiadomił o zarządzeniu zwrotu wniosku. Powstała więc sytuacja, jakby odwołania nikt nie składał. Oczywiście, po odebraniu telegramu z poczty Komitet Wyborczy Stowarzyszenia w ciągu kilku godzin złożył odwołanie od zarządzenia o zwrocie wniosku, argumentując, że momentem doręczenia pisma jest moment odbioru przez adresata, a nie wysłania przez nadawcę. Jednocześnie Komitet Wyborczy złożył żądany dokument, którego drugi egzemplarz znajdował się w jego posiadaniu. Odwołanie trafiło do Sądu Apelacyjnego, który na zarzut, że momentem doręczenia pisma jest moment jego odbioru odpowiedział, że ?zawiadomienie o utworzeniu Komitetu powinno być dokonane do Komisarza Wyborczego właściwego ze względu na siedzibę organizacji?. Ponieważ Warszawa jest właściwym miejscem dla rejestracji Komitetu Wyborczego kandydatów na radnych miasta Warszawy i województwa mazowieckiego treść uzasadnienia orzeczenia Sądu Apelacyjnego nie koresponduje z samym orzeczeniem.
Sąd Apelacyjny zaznaczył, że w tej sprawie ?nie przysługuje już żaden środek prawny?, czyli w postępowaniu dotyczącym odmowy rejestracji komitetu wyborczego przeprowadzono wszystkie szczeble postępowania sądowego. Zawierały one rażące naruszenia prawa materialnego, co do istoty sprawy. Pozostaje więc skierowanie środków prawnych do trybunału międzynarodowego.
 
Pełnomocnik Komitetu Wyborczego Stowarzyszenia ?Nie Dla Unii Europejskiej?
 
Włodzimierz Rynkowski
 
Warszawa, 2002.10.06
Ta pojedyncza sprawa doskonale ilustruje sposób podejścia czynników oficjalnych do debaty na temat akcesu Polski do Unii Europejskiej. Przeciwnikom Unii wolno w niej jedynie... milczeć. Taka debata, jaka demokracja. Nie wszyscy przecież są godni udziału w życiu publicznym. A nuż padną jakieś niewygodne argumenty...                          Red.
Wyświetlony 7403 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.