piątek, 31 grudzień 2010 14:53

Półśrodki nie są lekarstwem

Napisał

Ekipa premiera Donalda Tuska półśrodkami próbuje odwlec w czasie kryzys finansów publicznych, nie dokonując żadnych refom, które są natychmiastowo konieczne. Jednocześnie politycy prą w kierunku strefy euro, uczestnictwo w której może znacznie zachwiać państwowymi finansami.

 

Najpierw w 2009 roku z budżetu wyłączono środki europejskie, tworząc tzw. budżet środków europejskich, skutkiem czego deficyt tej części budżetu, który w 2011 roku wyniesie 15,4 mld zł, nie jest wliczany do deficytu budżetu państwa. Potem do długu publicznego postanowiono nie włączać finansów Krajowego Funduszu Drogowego (ponad 20 mld zł długu) i Ministerstwo Infrastruktury myśli teraz, by przekształcić go w spółkę. Ostatnio natomiast premier Donald Tusk wywalczył w Brukseli, że do oficjalnego liczenia deficytu i długu publicznego nie będą brane pod uwagę pieniądze ulokowane w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Koszty OFE szacowane są na około 1,8 proc. PKB, a udział OFE w zadłużeniu wynosi około 13 proc. Wszystkie te działania mają jeden cel: odwleczenie w czasie reform finansów publicznych i umożliwienie dalszego zadłużania polskich podatników w tempie ekspresowym. Poprzez księgowe manipulacje, mimo że państwo jest nadal chore, w statystykach wychodzi, że nie jest tak źle. Władze boją się tych koniecznych i to w jak najbliższym czasie reform z dwóch powodów. Po pierwsze, obawiają się wybuchu niezadowolenia społecznego (przywileje dla różnych grup społecznych i lobbystycznych), co bezpośrednio przełożyłoby się na utratę poparcia wyborczego. Po drugie, reformy uderzyłyby w synekury, które obsadzone są przez partyjnych bonzów i inne kolesiostwo (państwowe agencje, fundusze i inne niepotrzebne urzędy). Pytanie brzmi: jakie kolejne sztuczki wprowadzi spółka Tusk-Rostowski, by nadal nie reformować kraju i utrzymywać szkodliwe status quo? Kiedy skończy im się ta szkodliwa inwencja?

Tak więc, aby utrzymać aktualną sytuację i aby wszystko nie rozsypało się jak domek z kart, zamiast reform mamy podnoszenie podatków i pomysły wprowadzania kolejnych. Ostatnio władze zabrały się za ulgi podatkowe. W listopadzie 2010 roku Ministerstwo Finansów poinformowało, że przy wsparciu Banku Światowego przygotowało pierwszy w Polsce raport na temat systemu preferencji podatkowych. Z zamieszczonych w nim szacunków wynika, że łączny ?koszt? ulg podatkowych wynosi prawie 4,9 proc. PKB, a w 2009 roku w wyniku stosowania różnego rodzaju ulg podatkowych wpływy budżetu państwa i budżetów samorządów były mniejsze o prawie 66 mld zł. Autorzy raportu wyliczyli, że ulg podatkowych w Polsce jest aż 402 w podatkach państwowych i 71 w daninach samorządowych. Ministerstwo Finansów planuje coroczne przygotowywanie takiego raportu. Cel jest oczywisty: stopniowa likwidacja ulg podatkowych, aby jeszcze bardziej przykręcić śrubę fiskalną i drenować kieszenie Polaków.

Jak wyliczył dr Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista i radny sejmiku mazowieckiego z PiS, wcześniej europarlamentarzysta, gdyby Polska była teraz w strefie euro, to na Europejski Program Stabilizacyjny musiałaby wyłożyć 28 mld euro! Ta gigantyczna kwota porównywalna do rocznego wpływu z podatku VAT, zwiększyłaby przyszłoroczny deficyt budżetowy o około 150 proc.! Ten fakt zdaniem Kuźmiuka ostudził zapały ekipy Tuska, w sprawie wprowadzenia euro. Jednak sam premier nie potwierdza tych spostrzeżeń. ? Lepiej nawet ryzykować, że trzeba będzie coś wyłożyć, ale być w tej grupie państw mimo wszystko najbogatszych w tej części świata i liczyć na ich pomoc, jeśli, odpukać, u nas coś nie będzie grało ? stwierdził Tusk podczas pobytu w Brukseli. Mało tego, premier myśli nawet o tym, by Polska dobrowolnie już teraz wspierała potrzebujące pomocy kraje strefy euro! I gdzie tu konsekwencja w kwestii niedopuszczenia do przekroczenia progu zadłużenia powyżej 55 proc. PKB? W kierunku wprowadzenia euro prze także prezydent Bronisław Komorowski.

(...)

Wyświetlony 2036 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.