piątek, 31 grudzień 2010 15:20

Przepływy energii

Napisane przez

Filmowa polit-gramota

Powstanie Listopadowe ? jak kto chce ? romantyczny zryw niepodległościowy, miało szanse powodzenia. Bitne wojsko, pieniądze w kasie. Zawiedli dowódcy. Sytuacja ? wypisz, wymaluj ? jak najbardziej współczesna: ruch społeczny ?Solidarność?, powszechna wola obalenia komuny i samozwańcze elity okrągłostołowe. Wydarzenia tyleż dramatyczne, co kontrowersyjne; a jednak nie interesują filmowców. Mam poczucie ? mówi Mariusz Wieczorek ? że na poziomie mentalnym Polska jest udręczoną osadą Biskupin jakiegoś smętnego kraju, w którym nie ma przepływu energii.

 

Jeżeli już demokracja grubokreskowa i akcesja brukselska nie dały młodym twórcom ?przepływu energii?, to może dostarczyłyby jej ekranowe epopeje tryumfów państwa i oręża polskiego (gdyby powstały). Minęły rocznice zwycięskich bitew pod Raszynem (1809), Kłuszynem (1610), Połonką (1650 ? granica między Polską a Rosją na Dnieprze). Tymczasem filmową politykę historyczną kontynuuje mistrz A. Wajda. Za ?Katyń? (bez dobrego Rosjanina nie obejdzie się) dostał rosyjski Order Przyjaźni.

Przypadająca w tym roku 90. rocznica III Powstania Śląskiego też nie inspiruje filmowców. Bo czy wypada tu urazić (obrazić) mniejszość niemiecką, według której powstanie ?było tragedią dla wielu rodzin śląskich? (o tragedii tychże rodzin pod zaborem pruskim nie wspomina się). Być może dojdzie nawet do przeprosin za walkę o polskość i niepodległość, na jakie porwał się jeden z powstańców warszawskich ? i wówczas filmowcy zajmą się tematem.

Niemniej można wymyślić fabułkę tak piramidalną, by pomieściła stertę absurdów, predestynującą do nagrody gdyńskiego festiwalu. Wojna sprowadza się do ukrywania uciekinierów z łapanki, esesman jest miłośnikiem kultury francuskiej i ofiarą nazizmu, rodzina to siedlisko wszelkiego zła ? w ogóle człowiek człowiekowi wilkiem, ani śladu bohaterstwa ? tylko chaos i bezradność. Aż dziw bierze, jak funkcjonowało Polskie Państwo Podziemne, jak walczyła AK, najliczniejsza w okupowanej Europie. Niezależnie od tego, film F. Falka ?Joanna? jest również antylustracyjną agitką, piętnującą ?naszą narodową skłonność do szukania ?zdrajców? i ?bohaterów??.

Dokumentaliści rejestrujący pod Pałacem Prezydenckim nastroje społeczne po katastrofie smoleńskiej dostali cięgi od zarządzających mediami publicznymi (zresztą nie tylko od nich). Prawda nie ma racji bytu w PO-infosferze. Co najwyżej jej karykaturalne okruchy, jak wyznanie pewnego reżysera o swojej rodzinie (matka ? aktywistka ?Radia Maryja?, ojciec ? satanista i autor książek pornograficznych). Gdyby wstydzić się TVP, trzeba by wstydzić się Polski, tacy jesteśmy ? uważa A. Fidyk, zatrudniony od 30 lat w TVP. I ma sporo racji. Nie sposób przecież akceptować zawłaszczania mediów publicznych przez rządzącą partię ani czystek personalnych. Jednak J. Dworak, przewodniczący KRRiTV, zaprzecza: to nie jakiś spisek działa przeciw PiS ? to demokracja.

(...)

Wyświetlony 1860 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.