piątek, 31 grudzień 2010 16:41

Rozdział państwa od religii

Napisane przez

W konstytucjach państw Zachodu wpisano na przestrzeni ostatnich 200 lat rozdział państwa od Kościoła i zasadę równego traktowania uznanych przez państwo związków religijnych. Mając świadomość, że Kościół i religia to nie to samo, chciałbym podjąć dyskusję, czy rozdział państwa od Kościoła powinien pociągać za sobą rozdział państwa od religii. Temat jest o tyle ważny, że zmiany prawne wprowadzane w Europie w ostatnich latach zmierzają do budowy państw laickich, gdzie życiu publicznemu obca jest jakakolwiek religia, a fundamentem prawa jest etyka ?ludzka? ? ustalona przez gremia polityczne i przez nie dowolnie zmieniana; w oderwaniu od praw pochodzących od Boga.

Rozdział państwa od religii oznacza, że wszelkie normy, przykazania, zakazy, zwyczaje, tradycja mające podłoże religijne nie mogą mieć wpływu na stanowienie prawa przez władze świeckie. Państwo areligijne stanowi prawo tak, jakby Boga nie było. Prawo w państwie areligijnym jest wyrazem swobodnej i niczym nieograniczonej woli tych, którzy uchwalają ustawy i podpisują konwencje międzynarodowe. W naszym przypadku rozdział państwa od religii oznacza więc rozdział prawa od Biblii, od Dekalogu, od przypowieści Jezusa, listów apostołów i encyklik papieży.

Religia jest źródłem wielu norm moralnych i kształtuje etykę. W Europie fundamentem prawa stało się chrześcijaństwo (stąd monogamia ? są społeczeństwa, gdzie jest wielożeństwo, równość ludzi ? w Indiach są kasty, czy podział na prawo publiczne i prywatne ? w krajach islamskich jest monizm prawny). Wiele przepisów prawnych na całym świecie ma swe źródło w religii, z czego nie zawsze zdajemy sobie sprawę. W świecie zachodnim nasiliły się jednak tendencje do zerwania tej odwiecznej więzi. Do czego może doprowadzić rozdział prawa od religii? Moim zdaniem istota rozdziału ?tronu i ołtarza? doprowadzi do tego, że gremia polityczne wejdą w rolę Boga i zaczną zupełnie samodzielnie stanowić, co jest moralne, a co niemoralne (np. aborcja, prostytucja), co jest dobrem a co złem, co można naśladować, a co należy potępić. W państwie areligijnym władza świecka będzie dowolnie ustalać etykę dla mas; co najwyżej opierając się na zasadach stworzonych przez organizacje międzynarodowe (konwencje, karty praw, itp.). Decydenci nie będą niczym ograniczeni. Przy czym nad gremiami politycznymi na szczeblu międzynarodowym kontrola będzie jeszcze mniejsza, niż nad rodzimym światem polityki.

(...)

Wyświetlony 2224 razy

Najnowsze od Maciej Łodyga

Więcej w tej kategorii: « Expressem Biało na czarnym »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.