piątek, 28 styczeń 2011 16:02

Święty Franciszek

Napisane przez

Na początku XIII stulecia w chrześcijańskim świecie nadal panowała jedność, a pojawiające się tu i ówdzie herezje, choć na pewnych obszarach bardzo niebezpieczne, nie były mu w stanie zagrozić jako całości. Wszystko to mogło stanowić ważny element wielkiej duchowej odnowy. I tak właśnie się stało, a wiek XIII słusznie jest postrzegany jako najbardziej chrześcijańskie ze wszystkich stuleci ? ukoronowanie potęgi i chwały chrześcijaństwa w jego ziemskim wymiarze.

 

To wspaniałe duchowe osiągnięcie było dziełem tysięcy zwykłych ludzi, a także, w znacznej mierze, największych papieży, zwłaszcza Innocentego III, Honoriusza III, Grzegorza IX, Innocentego IV i Grzegorza X. Nade wszystko jednak zawdzięczamy je dwóm mężczyznom, którzy wedle ziemskich standardów zajmowali nader skromną pozycję: Francisco Bernardone, Biedaczynie z Asyżu, i Domingo Guzmánowi, wiejskiemu duchownemu z Caleruega leżącej wśród nieurodzajnych wzgórz Aragonii ? św. Franciszkowi i św. Dominikowi.

Św. Franciszek i św. Dominik zostali zesłani przez Boga i do niego też powrócili; przemknęli przez świat niczym bliźniacze meteory, a jeśli patrzeć z perspektywy historyka, dany im czas był niezwykle krótki. Świadomość swojej misji uzyskali dosłownie w tym samym momencie ? wiosną 1206 roku. Dominik miał jeszcze przed sobą piętnaście lat życia, a Franciszek dwadzieścia. Na przestrzeni owych dwóch dziesięcioleci przeobrazili chrześcijaństwo i na zawsze odcisnęli na nim swój ślad.

Choć historycy mają wszelkie powody ku temu, by wymieniać ich obok siebie, byli to dwaj całkowicie odmienni ludzie, o zupełnie różnych powołaniach. Wielkim, fundamentalnym podobieństwem, które ich łączyło, było umiłowanie świętego ubóstwa i waga, jaką przywiązywali do żebractwa.

Właściwie pojmowane finanse zawsze są jednak tylko środkiem do celu. Dla franciszkanów celem tym było uświęcenie chrześcijańskiego ludu, a przede wszystkim biedaków. Głównie za sprawą osobistego przykładu, ale też nie mniej istotnego nauczania. Dominikanie stawiali sobie za cel rozwój katolickiego systemu edukacji i kształcenie ludzi dla głoszenia i obrony wiary w publicznych debatach na każdym poziomie i szczeblu. Św. Franciszek ukształtował ludowe chrześcijaństwo. Jego kult krucyfiksu znalazł trwałe miejsce w Kościele; jego gloryfikacja Bożego Narodzenia przetrwała nie tylko wszystkie podziały chrześcijaństwa, ale w swym neopogańskim wcieleniu jest nadal obecna w dzisiejszym zsekularyzowanym świecie. Św. Dominik stworzył szkołę głoszenia oraz obrony chrześcijaństwa; przez całe stulecia umożliwiało to obrońcom wiary rzeczywiste przeciwstawienie się każdemu przeciwnikowi i intelektualne pokonanie go.

Boże wezwanie dotarło do Franciszka, gdy klęczał pogrążony w modlitwie w malutkiej, rozsypującej się kapliczce św. Damiana niedaleko Asyżu w północnej części środkowych Włoch. Usłyszał, że Chrystus mówi do niego z krucyfiksu: ?Franciszku, idź i napraw mój Kościół, widzisz wszak, że rozpada się w gruzy!?. Początkowo Franciszek rozumiał te słowa dosłownie i zaczął zbierać datki na odbudowę kapliczki i nawet sam ją zaczął odnawiać; wyrzekł się wszelkiej doczesnej własności, nawet ubrań, i zaczął wieść żywot żebraka. Później zbierał pieniądze na odbudowę innych świątyń, zwłaszcza kaplicy w Portiuncula, w pobliżu miejsca, gdzie mieszkał. Stopniowo jednak zaczął sobie uświadamiać, że Zbawiciel nie wezwał go do naprawy jednej czy kilku kapliczek, lecz całego Kościoła. Miał go przebudować zgodnie z wyraźnym nakazem Chrystusowej Ewangelii: iść i głosić Królestwo Boże, utrzymywać się z jałmużny, mieć tylko jedno ubranie i zatrzymywać się w każdym mieście, gdzie zechcą go przyjąć. Franciszek zaczął wieść taki właśnie żywot na początku 1208 roku, a nim minął rok, dołączyło doń jedenastu towarzyszy.

         (...)

Wyświetlony 1793 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.