piątek, 28 styczeń 2011 18:37

2011: Rok Królika i gospodarka

Napisane przez

Trzeciego lutego o północy Chiny wchodzą w Nowy Rok Księżycowy, Rok Królika ? Tunian. Wydawać by się mogło, że powinien być to czas pomyślności dla tych, których przeznaczeniem było przyjście na świat właśnie w Roku Królika. Cóż, kiedy chińskie realia są nieco bardziej skomplikowane.

 

Mówiąc najprościej, urodzeni w Roku Królika wchodzą w konflikt z Niebiańskim Generałem ? Wielkim Księciem Jowisza (Tai Sui Xing Jun), związanym z nierzeczywistą planetą, położoną dokładnie naprzeciw tej planety i poruszającą się w przeciwnym kierunku. Konflikt ten określany jest mianem Fan Tai Sui (obrazy Tai Sui). Łącznie mamy 60 Niebiańskich Generałów, których zadaniem jest zarządzanie sprawami ziemskimi u boku Nefrytowego Cesarza Yuhuangdadi. To część panteonu bóstw taoistycznych, które de facto niewiele różnią się od śmiertelnych ludzi. Biurokracja ziemska i charakter urzędników są dokładnym odbiciem biurokracji niebiańskiej. Generałowie sprawują swe obowiązki kadencyjnie, co roku wymieniając się na stanowisku. Obowiązki przejmują w drugim dniu nowego roku, lichun. 4 lutego roku 2011 obowiązki Niebiańskiego Generała przejmie Fan Ning i w bezpośredni w konflikt z nim wejdą przede wszystkim mężczyźni spod znaku Królika. W nieco mniejszym stopniu będzie on dotyczył kobiet i innych znaków, takich jak Kogut, Szczur, Smok, Koń.

Urodzeni w Roku Królika przez cały ?swój? rok mogą doświadczać częstych objawów słabości, ataków złości, złego humoru, często będą chorować, ich relacje z innymi ludźmi będą złe. Są narażeni na wypadki i obrażenia, ich życie miłosne wypełnią problemy i niepowodzenia. Przy tym powinni strzec się zwłaszcza nocą, albowiem wtedy są najbardziej narażeni na atak złego losu. W życiu zawodowym i finansach nie powinno być źle, jakkolwiek muszą wystrzegać się powyższych niebezpieczeństw.

By zapobiec zagrożeniom, złemu losowi, rezultatowi gniewu Niebiańskiego Generała, ?nosiciele odpowiednich znaków?? winni udać się do świątyni, by tam oddać mu cześć, zapalić kadzidło, pokłonić się, złożyć ofiary, wpłacić datki oraz nabyć odpowiednie talizmany i wisiorki. Istnieje też seria rytuałów, w których czas odgrywa dużą rolę: najlepiej wykonać wszystkie zalecane rytuały i wizytę w świątyni w pierwszy dzień nowego roku i dwa tygodnie później, w pierwszą pełnię księżyca po nowym roku ? Yuanxiaojie.

Rzecz jasna, powyższy obraz to uproszczenie, owe sprawy są naprawdę bardziej skomplikowane i tylko chiński astrolog-specjalista potrafi, za odpowiednią opłatą, udzielić dokładnej wróżby, ostrzec nas i wyposażyć w broń przeciw niebezpieczeństwom. Tyle o Fan Tai Sui.

Pewnego razu w czasie podróży, w pociągu relacji Shanghai-Shenzhen, spotkałem chińskich biznesmenów. Ucięliśmy sobie miłą pogawędkę. Jej konkluzją było określenie tzw. głównej różnicy kulturowej między Europejczykami a Chińczykami. Europejczycy lubią historię i politykę, a te dwie sprawy Chińczyków, szczególnie tych z południa, niewiele obchodzą. Ich wzrok koncentruje się na gospodarce, jednak nie, rzecz jasna, na jałowych debatach o makroekonomii, lecz na jej praktycznym wymiarze ? robieniu interesów. Kierując się ich wskazaniami, przyjrzyjmy się więc gospodarce. Sfera polityczna w Chinach prawdopdobnie i tak nie dostarczy nam żadnych interesujących wydarzeń, chyba że Chiny wejdą z innym państwem w konflikt dyplomatyczny. Co do ataków pogody i katastrof naturalnych, biorąc pod uwagę skalę kraju i stopień przekształcenia przez człowieka środowiska naturalnego, są one nieuniknione. Pierwszego stycznia nagły atak zimna po raz pierwszy od kilkunastu lat skutecznie pokrył lodem drogi i drzewa w prowincji Guangxi, zakłócając komunikację, grożąc unicestwieniem plantacjom bambusów. Rzecz jasna, nie jest to pełna katastrofa, lecz jedynie medialny przedsmak tego, co może nadejść. Spójrzmy jednak na los chińskiej gospodarki w Roku Królika.

Mieszkania

26 grudnia premier Wen Jia Bao wziął udział w audycji na żywo w centralnej rozgłośni radiowej w Pekinie. Wykorzystał radio jako platformę do przekazania społeczeństwu ważnej wiadomości czy raczej obietnicy: Należy koniecznie przywrócić ceny mieszkań do rozsądnego poziomu. Powyższa deklaracja to oficjalny cel działań rządu centralnego w 2011 r. Rząd centralny planuje poprzez budowę, jian, zwiększenie podaży gruntów pod budownictwo mieszkaniowe i tym samym oddanie do użytku większej ilości nowych mieszkań, poprzez administracyjną kontrolę krótkookresowych fluktuacji cen i działań spekulacyjnych oraz ograniczanie prawa do ustalania cen, pozyskiwania środków finansowych i skali zaciągania kredytów. Mówiąc inaczej, chodzi o odebranie deweloperom możliwości wykorzystywania polityki monetarnej w celu podnoszenia cen mieszkań. Wobec klientów w tzw. miastach pierwszej kategorii (Pekin, Szanghaj, Hangzhou, Shenzhen, Kanton) wciąż obowiązuje xiangouling, czyli administracyjne ograniczenie prawa do zakupu mieszkań, którego celem jest zatrzymanie spekulacji. Może ono różnić się zależnie od miejsca, np. w Shenzhen jedna rodzina, jeśli posiada dwa mieszkania, nie może kupić trzeciego. Innym narzędziem walki ze spekulacją na rynku nieruchomości ma być nowy podatek. Chongqing przygotowuje się do wprowadzenia w pierwszym kwartale egzekucji podatku od nabywania nieruchomości w wysokości 1% ich wartości. Podobnie Szanghaj i inne miasta. Kroki te mają charkter doraźny, nie systemowy.

Co myślą o słowach premiera zwykli Chińczycy? Większość jest przekonana, że ceny mieszkań wzrosną. To nie pierwszy raz, gdy rząd chce zawrócić ceny mieszkań z drogi wzrostu. Ekonomista Liu Shang Xi: Państwo raz po raz próbuje dokonać korekty cen mieszkań, mimo to ceny wciąż rosną, nawet mimo pojawiających się ?promieni słonecznych?. Co to oznacza? Kluczowym punktem nie jest polityka regualcji i kontroli, lecz umiejętność zarządzania psychologicznymi oczekiwaniami społeczeństwa i jego szacunkami wobec przyszłych cen mieszkań.

Co znaczy tzw. powrót do rozsądnego poziomu? Język premiera nie jest w tym wypadku jasny ? być może pozostawia to dlań furtkę i w sytuacji, gdy ceny mieszkań wzrosną w 2011 r., jak sądzi większość Chińczyków, uda mu się zachować twarz. Korekta wyśrubowanych cen w miastach pierwszej kategorii jest prawdopodobna. Niestety, Dongguan, w którym mieszkam, nie zalicza się do nich, a budowane połączenie kolejowe łączące miasto z Guangzhou, Shenhzen i Hongkongiem jest skutecznym elementem psychologicznym sugerującym deweloperom podnoszenie cen.

(...)

Wyświetlony 2532 razy
Więcej w tej kategorii: « Lewackie asy Chiny wobec USA »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.