poniedziałek, 28 marzec 2011 18:52

Papież Jan Paweł II i jego pielgrzymki do Polski

Napisane przez

Habemus papam ? 16 października 1978

Tuż przed godz. 18.00 szesnastego października 1978 r. nad Kaplicą Sykstyńską pojawił się biały dym, zwiastujący Kościołowi i światu wybór nowego papieża. Habemus Papam! Te słowa miały epokowe znaczenie dla całego świata, a w szczególności dla Polaków. Po ponad 450 latach, gdy na Stolicę Piotrową wybierano wyłącznie Włochów, papieżem został nie tylko Polak, ale kardynał z państwa, które pozostawało pod ateistycznym, sowieckim panowaniem ? arcybiskup Krakowa Karol Wojtyła, który przybrał imię Jana Pawła II.

Wszyscy wierni, nawet ci niemający politycznej wyobraźni, wyczuwali w tym wydarzeniu nadzieję na wielkie zmiany. Dominowało przekonanie, szczególnie w Moskwie i wśród innych komunistycznych władców, że wydarzyło się coś niespotykanego i niewyobrażalnego. Nie jest jednak prawdą, że nikt tego nie przewidywał, gdyż znane były proroctwa o Papieżu-Polaku. Juliusz Słowacki w r. 1848, a więc 130 lat wcześniej, w wierszu ?Słowiański Papież? napisał m.in.:

Pośród niesnasek Pan Bóg uderza

W ogromny dzwon,

Dla słowiańskiego oto papieża

Otworzył tron. (...)

W sercach się zacznie światłości bożej

Strumienny ruch,

Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,

Bo moc to duch. (...)

On rozda miłość, jak dziś mocarze

Rozdają broń,

Sakramentalną moc on pokaże,

Świat wziąwszy w dłoń. (...)

Wybór polskiego papieża był zapowiadany również później, między innymi w tzw. Przepowiedni Tęgoborskiej, ogłoszonej w r. 1894 i publikowanej w prasie polskiej na wiele lat przed wybuchem II wojny światowej. Oto jej fragment:

Polska powstanie ze świata pożogi,

Dwa orły padną rozbite,

Lecz długo jeszcze los jej jest złowrogi,

Marzenia ciągle niezbyte.

Gdy lat trzydzieści we łzach i rozterce

Trwać będą cierpienia ludu,

Na koniec przyjdzie jedno wielkie serce

I Samo dokona cudu. (...)

Trzy świata strony dadzą trzy korony

Pomazańcowi z Krakowa.

Dla Polski pozostającej pod sowieckim panowaniem istotne i niemożliwe do przecenienia było to, że oto wśród największych autorytetów świata znalazł się człowiek, który z dumą i bez obaw posądzania go o nacjonalizm, mógł pełnym głosem mówić: Ja, syn polskiego Narodu, i ja Papież... Wzywając wiernych Bogu z Polski i całego świata, aby nie lękali się, Ojciec Święty mówił prawdę historyczną nie tylko o niemieckich, ale także o sowieckich zbrodniach.

Pielgrzym i zwiastun nadziei

Jan Paweł II, jak żaden inny namiestnik Chrystusowy, traktował swój pontyfikat jako potrzebę bezpośrednich spotkań z niezliczoną ilością wiernych z całego świata i przekazywania im największych wartości życia doczesnego i wiecznego w słowach Nadziei, Wiary i Miłości. W pełni uzasadnione jest nazywanie go papieżem-pielgrzymem, gdyż podczas swojego ponad 26-letniego pontyfikatu odbył 104 zagraniczne podróże apostolskie na wszystkie kontynenty świata oraz ok. 100 podróży na terenie Włoch.

Polska dostąpiła zaszczytu największej ilości wizyt Ojca Świętego. Odwiedził swoją ojczyznę ośmiokrotnie. Siedmiokrotnie Jan Paweł II był jedynie we Francji i USA. Niestety, mimo starań, nie mógł odwiedzić Rosji Sowieckiej.

Rok 1979

Pamiętamy słowa Papieża na Placu Zwycięstwa w Warszawie: Wołam ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież, wołam z wami wszystkimi. Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi. Tej Ziemi! pierwsza pielgrzymka do Polski pod hasłem GAUDE MATER POLONIA trwała od 2 do 10 czerwca. Jej celem było uczczenie św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, jednego z głównych patronów Polski w 1000. rocznicę jego śmierci. Symboliczne znaczenie miało ucałowanie na powitanie ziemi ojczystej. Poza Warszawą Papież odwiedził Gębarzewo, Gniezno, Jasną Górę, Częstochowę, Kraków, Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice, Oświęcim, Brzezinkę, Nowy Targ, Mogiłę i Nową Hutę.

W ciągu dziewięciu dni wolności Papież budził w narodzie poczucie tożsamości, wolności, dodawał odwagi. Oto fragmenty Jego przesłania. Nie sposób zrozumieć tego narodu, który miał przeszłość tak wspaniałą, ale zarazem tak straszliwie trudną ? bez Chrystusa. Nie sposób zrozumieć tego miasta, Warszawy, stolicy Polski, która w roku 1944 zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się nie pamięta, że pod tymi gruzami legł również Chrystus Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu (?) Polska stała się w naszych czasach ziemią szczególnie odpowiedzialnego świadectwa.

Państwo nie jest tylko władcą człowieka. Ma pomagać i służyć człowiekowi. Winno być wyrazem pełnej suwerenności narodu, a nie suwerenności własnej struktury w stosunku do narodu.

We wszystkich spotkaniach z Ojcem Świętym uczestniczyło kilka milionów Polaków, a komunistom nie pomogły utrudnienia w przekazach telewizyjnych, gdy starali się pokazywać tylko osoby stare, księży i zakonnice. Papieża bardzo licznie słuchała także młodzież. Cały naród uwierzył w swoją siłę i możliwość zwycięstwa w pokonywaniu kłamstwa i zniewolenia.

(...)

Wyświetlony 2518 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.