niedziela, 01 maj 2011 20:55

Rocznica Konstytucji 3 Maja

Napisane przez

Wybitny historyk Stanisław Smolka w odczycie w związku ze stuleciem Konstytucji 3 maja stwierdził: W historii prawodawstwa nie ma drugiego aktu tak znakomitego jak Konstytucja 3 maja. Rok jeden trwała; nie stało czasu, w którym by mogła przebyć próbę rzeczywistej wartości, w którym by jej ogólne zasady w czyn przejść zdołały, rozbudowały się skutecznie w dalszym ustawodawstwie. I znów nie ma pewno w historii drugiego aktu, którego pamięć byłaby również drogą całemu narodowi; pogrzebana w kolebce, przez wiek cały żyje i nie przestaje żyć w pamięci, w wyobraźni, w sercu i w sumieniu milionów. Żyje, bo jest i będzie nie pamiątką tylko, ale potężnym niewygasłym źródłem najlepszych natchnień, najgorętszych pragnień i więcej: dźwignią czynów, niezłomnej mocy, dźwignią w ciężkiej, twardej pracy nad wewnętrznym odrodzeniem narodu.

 

Najgłębszą jednak ocenę Konstytucji 3 maja dał pruski minister spraw zagranicznych Ewald Fryderyk Hertzberg, który w liście do posła pruskiego w Warszawie Hieronima Lucchesiniego stwierdził: Rewolucja polska jest jednym z największych wypadków naszego stulecia, który według mego zapatrywania pociągnie za sobą donioślejsze następstwa niż francuska, szczególnie dla państw ościennych.

Burzliwy okres przemian społecznych i politycznych w latach Sejmu Czteroletniego przyniósł powołanie stutysięcznej armii do obrony granic Rzeczypospolitej, reorganizację sejmików stanowiących integralną część ustroju państwa, zmiany w ustroju miast, kodyfikację prawa oraz gruntowne reformy w szkolnictwie i oświacie.

Uchwalona 3 maja 1791 roku Konstytucja pozostawiła ostatecznie stanowy ustrój państwa, dokonując w nim jednak wielu wyłomów: feudalny cenzus szlacheckiego urodzenia zastąpił w prawie wyborczym warunki posiadania, co wyeliminowało z warcholstwa sejmikowego wieszające się u magnackiej klamki masy szlacheckie. Dopuszczono też możliwość nobilitacji szlacheckiej dla zamożnych mieszczan, otwierając tym drogę do ich udziału w rządzeniu państwem. Powołane przez Konstytucję ministerstwa, tzw. komisje, miały zająć się takimi sprawami, jak regulacje różnego rodzaju praw do ziemi, opieka państwa nad produkcją, rozbudowa inwestycji i publicznego kredytu. Zawarte w Ustawie rządowej artykuły mówiły, że wszelka władza społeczności ludzkiej początek swój bierze z narodu, który powołał do pełnienia funkcji państwowych trzy organy: Sejm ? jako władzę ustawodawczą, rząd z królem na czele ? jako władzę wykonawczą, i wybieralne przez naród magistratury, władzę sądowniczą. Konstytucja powołała też radę ministrów pod nazwą Straż Praw, na czele której miał stać król. Odzwierciedlało to zasady konstytucji Stanów Zjednoczonych, w której prezydent był szefem rządu. Członkowie Straży Praw, tj. ministrowie, mieli odpowiadać przed sądem sejmowym za naruszenie praw, a przed królem i Sejmem ? za kierunek polityki rządu. W ten sposób po raz pierwszy na świecie sformułowano w Polsce prawną odpowiedzialność ministrów. Pod przewodnictwem króla i Straży Praw pozostawały komisje, czyli ministerstwa: Edukacji Narodowej, Policji, Skarbu i Wojska. Członków komisji wybierał Sejm. Zarząd krajem powierzono powiatowym komisjom porządkowym, zalecając im troskę o gospodarczy i kulturalny rozwój kraju.

W dziedzinie społecznej Konstytucja 3 maja przesunęła środek ciężkości władz z arystokracji rodowej na średnią szlachtę i mieszczaństwo. Miastom nadano szeroki samorząd, a chłopom zapewniono opiekę prawa i rządu krajowego. Zniesiono wreszcie liberum veto, wprowadzając do obrad zasadę większości głosów.

Konstytucja rozszerzyła również na mieszczan stary przywilej szlachecki bezpieczeństwa osobistego: nie wolno więc było pozbawić wolności mieszczanina, dopóki prawem o winie nie zostanie przekonany, chyba że będzie schwytany na gorącym uczynku lub nie może złożyć kaucji. Miasta otrzymały szeroką autonomię wewnętrzną; mieszczanie zostali zwolnieni od sądów szlacheckich, wojewódzkich, starościńskich i innych.

W sprawie ludu wiejskiego Konstytucja 3 maja głosiła: Lud rolniczy, spod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źródło, który najliczniejszą w narodzie stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą w kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes dobrze zrozumiany, pod opiekę prawa i Rządu przyjmujemy. Konstytucja 3 maja wspomina o umowach między dziedzicem a chłopem, gdy mówi o opiece prawa i rządu. Odtąd, jeżeli dziedzic umowę złamie, chłop może go pozwać przed sąd i domagać się sprawiedliwości.

Ponadto Konstytucja 3 maja zapewniła zupełną wolność dla wszystkich ludzi tak nowo przybywających, jako i tych, którzy by pierwej z kraju oddaliwszy się, teraz do ojczyzny wrócić chcieli. Każdy człowiek, jak tylko stanie nogą na ziemi polskiej, wolnym jest zupełnie. Nowo przybyłym zapewniono wolność zawodu, wolność wyboru miejsca pobytu itd. Miało to ożywić dopływ do miast świeżych sił z zagranicy.

Konstytucja 3 maja nie znosiła więc przywilejów szlacheckich, nie wprowadzała równości wobec prawa, jak to uczyniła konstytucja francuska z września 1791 roku. Reformy wprowadzone przez Konstytucję miały na celu przede wszystkim ukrócenie samowoli magnatów, zmniejszenie ich wpływu na politykę państwową. Usprawnienie rządu i administracji centralnej, lokalnej, zniesienie liberum veto, zniesienie obieralności króla, przywrócenie praw miastom i powołanie ich do życia politycznego, zezwolenie na podatek stały, od dawna niepraktykowany, pozbawienie praw wyborczych gminu szlacheckiego ? wszystko to zdążało ku ukróceniu samowoli magnaterii.

Konstytucja 3 maja była wyrazem idei okresu oświecenia i wynikiem walki obozu reform przeciwko zdradzie i kosmopolityzmowi magnaterii. Była tworem polskich sił postępu. Fałszywa jest teza widząca w zapisach Konstytucji naśladownictwo czy wprost przeszczepienie obcych idei i wzorców. Nie negując wpływu postępowej myśli francuskiej, która w XVIII wieku była szeroko znana u nas, musimy zdecydowanie odrzucić tendencyjne próby wyprowadzenia zasad Konstytucji z obcych wzorów, w szczególności z postanowień francuskiej konstytucji 1791 roku. Konstytucja 3 maja tkwi swymi korzeniami w polskim obozie reform i ma swe źródło w polskiej, krzewiącej się wówczas bujnie myśli politycznej. Konstytucja 3 maja nie mogła radykalnie rozwiązać wszystkich problemów, jakie wiązały się z przebudową ustroju społecznego. Była reformą połowiczną, ale powstałą w wyniku głęboko przemyślanej akcji postępowych elementów społecznych, stanowiła wielki dokument tradycji polskiego Oświecenia.

(...)

Wyświetlony 1508 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.