Wydrukuj tę stronę
niedziela, 29 maj 2011 23:27

Drzwi do KGHM

Napisał

Premier rządu RP zabrał głos w sprawie zamieszek, do jakich doszło 5 maja w czasie spotkania zarządu KGHM Polska Miedź SA ze związkami zawodowymi.

 

Zarząd odmówił spotkania w zamkniętym pomieszczeniu, co proponowali związkowcy, na rzecz masówki na otwartym terenie. Wiadomo, że takie spotkanie będzie trudne do kontroli, a wmieszani w tłum prowokatorzy mogą doprowadzić do jego kompromitacji. Tak też się stało. Napierający na zarząd związkowcy oparli się o kilkumetrowej długości szklane drzwi wejściowe. Nie wytrzymały one naporu i uległy zniszczeniu. Broniący dojścia do nich ochroniarze zostali pobici drzewcami związkowych sztandarów i schowali się w budynku, wzywając do pomocy policję. Po jej przybyciu cała impreza się zakończyła. Kilku ochroniarzy zostało pokaleczonych rozbitym szkłem z drzwi wejściowych. Prasa napisała, że ?polała się krew?.

Natychmiast głos na ten temat zabrał premier RP, który oświadczył: Tak jak chuligan nie może udawać kibica, też chuligan nie może udawać działacza związkowego. Ci, którzy popełnili wykroczenia i przestępstwa, będą ścigani z racji tej, że popełniają przestępstwa. I nie pomoże im ukrywanie się pod flagami związków zawodowych, nawet tych najbardziej szanowanych, z najwyższą tradycją. Nie można bezkarnie w Polsce nikogo bić. Te czasy definitywnie się skończyły. Jest to wypowiedź godna najwyższej uwagi. Oto zniszczone zostały drzwi wejściowe do KGHM warte kilkanaście tysięcy złotych. Najbogatszą firmę górniczą w Polsce stać na ich naprawę bez zasięgania pożyczki bankowej. Kilku ochroniarzy niegroźnie dostało kijami od związkowych sztandarów. Wyłamanym drzwiom w KGHM premier daje rangę wagi państwowej o znaczeniu międzynarodowym. Kontynuując konwencję wypowiedzi premiera można zapytać, czy chuligan może udawać premiera?

Straty

Poniesione przez Skarb Państwa w wysokości kilkunastu tysięcy złotych są dla premiera niezmiernie ważne i istotne. Trzeba przypomnieć, że Skarb Państwa reprezentuje tylko ok. 35 procent własności firmy. Pozostali akcjonariusze, którzy w znacznie większej skali, bo aż 65 procent, ponieśli straty, milczą, uważając je za nieistotne. Tymczasem ostatnio doszło do sprzedaży kopalni ?Silesia?. Z jednej strony to dobrze, że znaleźli się inwestorzy, którzy zamiast ją zamknąć będą nadal eksploatować w niej węgiel. Przy okazji jednak doszło do przeklasyfikowania jej zasobów. Po kupnie przez czeski kapitał wystąpił on do władz polskich o zmianę klasyfikacji ok. 85 milionów ton węgla ? z kategorii bilansowych nieprzemysłowych (czyli nienadającej się do eksploatacji) na zasoby przemysłowe, przeznaczone do wybrania. Zostało to zaakceptowane przez Ministerstwo Środowiska. Okazało się, że podczas przetargu na kopalnię ?zapomniano? o tych zasobach. W ten prosty sposób sprezentowano naszym sympatycznym południowym sąsiadom węgiel wartości około 10 miliardów dolarów. Kogo to jednak interesuje? Polska jest krajem bogatym, jakieś tam miliardy dolarów nic dla premiera nie znaczą. Wiadomo, że jak ich zabraknie w budżecie, to po prostu podniesie się podatki i jest po sprawie. Co innego drzwi w KGHM! Tego płazem puścić nie wolno! Spółka poniosła kilka tysięcy złotych strat. Rząd dba o wszystkich. Rząd się na to nie zgadza.

(...)

Wyświetlony 1674 razy
Adam Maksymowicz

Najnowsze od Adam Maksymowicz

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.