niedziela, 29 maj 2011 23:30

Czy Polacy mogą wybić się na niepodległość? Tej jesieni?

Napisane przez

Tak jak rzeczy polityczne stoją dziś ? nie istnieje, praktycznie ?polska droga? do wyzwolenia, do niepodległości. W odróżnieniu od istniejącej ?polskiej drogi do socjalizmu?. Proklamowana już przez Lenina w założeniach Narodowego NEP-u, istniała właściwie od początku rewolucji teoretycznie, a od r. 1945 praktycznie. Z małymi taktycznymi odchyleniami trwa do dnia dzisiejszego (?) Natomiast ?własna droga do wyzwolenia? spod komunistycznego panowania istnieć nie może, gdyż pojedynczy naród bloku komunistycznego nie jest w stanie wyzwolić się spod komunizmu o własnych siłach. A nawet samo mechaniczne oderwanie od bezpośredniej władzy czerwonej Moskwy, czy wysiłki w tym kierunku, wcale nie gwarantują wyzwolenia z ustroju komunistycznego. Jak tego klasycznym przykładem jest samodzielność komunistycznej Jugosławii czy Albanii lub próby Rumunii, gdzie ucisk człowieka pozostaje ten sam albo większy niż w Rosji; wreszcie Chin, gdzie zniewolenie człowieka jest największe. Istnieć może tylko ?wspólna droga? do wyzwolenia poprzez wspólne zniszczenie komunizmu światowego. Pod tym mianem rozumiem fenomen, który zapanował od 1917 r. w Rosji, a dziś opanowuje już blisko pół kuli ziemskiej. Nie własny nacjonalizm zatem, lecz internacjonalizm; nie poszczególne ?narodówki?, tylko antykomunistyczna międzynarodówka byłaby ? moim zdaniem ? jedynie w stanie obalić komunistyczną międzynarodówkę?.

 

Tak w roku 1973 pisał na łamach ?Wiadomości? największy polski, a może i światowy, antykomunista, Józef Mackiewicz. Poglądy na sprawy bolszewickie autora ?Drogi donikąd? są niby znane ludziom nazywającym się w PRL-u nr 2 ?prawicą?. Niby znane, jednakże jak przychodzi co do czego, to odnoszę wrażenie, że spuścizna intelektualna Mackiewicza odstawiana jest do kąta i zakrywana grubym kocem albo wkładana do skrzyni niczym pamiątki po przodkach i zakopywana głęboko w ogródku jak broń po przegranej kampanii wrześniowej 1939 r. Tymczasem oręż intelektualny niedocenianego pisarza w walce z komuną, która w całym tzw. byłym bloku wschodnim po roku 1989 ma się dobrze, jest dużego kalibru i nieskorzystanie z niego w tej wojnie jest gorsze niż zbrodnia ? jest błędem. Błędem, za który wciąż będziemy płacić wysoką cenę. Tą ceną jest nasze zniewolenie.

Wielkimi krokami zbliżają się kolejne wybory parlamentarne. Dziennikarze, blogerzy, analitycy zawodowi i amatorzy zastanawiają się, który zestaw literek wygra i jakie literki alfabetu stworzą w przyszłości koalicję. No i oczywiście, co z tego wyniknie dla ludności zamieszkującej tereny między Odrą a Bugiem. Mnie zastanawia co innego. Czy wewnątrz jedynej partii, mającej realną możliwość odegrania jeszcze ważnej roli na tzw. polskiej scenie politycznej, jest zdeterminowana do zdobycia realnej władzy nad Polską, grupa gotowych na wszystko ?szaleńców? Sprawy Polskiej? Czy grupa smoleńska w PiS-ie, bo to ją mam na myśli, jest rzeczywiście czymś w rodzaju Pierwszej Kadrowej, która rzuca ?swój życia los na stos? i przygotowuje się do wymarszu z Oleandrów, czy to tylko kolejna gra generałów z formacji ?nieznanych sprawców?, która z kremlowskiego nadania i wespół z towarzyszami ?radzieckimi? sprawuje rolę suwerena nad polską masą upadłościową.

(...)

Wyświetlony 2115 razy
Więcej w tej kategorii: « Karlenie Drzwi do KGHM »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.