poniedziałek, 04 lipiec 2011 13:52

Kłopoty wujka Sama

Napisała

Kiedy wujek nie ma pieniędzy, a musi za coś zapłacić, to nie może sobie ich zwyczajnie do-drukować. Musi myśleć, jak ograniczyć wydatki, co tu zastawić lub sprzedać. Choć Wujek Sam nie wyrabia finansowo, to po pierwsze, drukuje pieniądze, po drugie, zaraz myśli, gdzie więcej ukraść, czyli podnieść podatki. I dużo mówi o ograniczeniu wydatków, które de facto są mało istotne.

 

Dla przykładu ? wiceprezydent Joe Biden rozgłosił ostatnio, że w ramach oszczędności zamknie stronę internetową poświęconą jednemu z gatunków żółwia pustynnego. Podobno domen gov, za które płacą podatnicy, jest ponad 24 tysiące, a to straszne marnotrawstwo. Rzeczywiście, świetna metoda walki z kryzysem funduszy publicznych, jakiego jeszcze nie było! Gadanie mało kosztuje, choć jakby się tak zastanowić, kongresowe przemowy (w tym byłego senatora Bidena) wcale tanie nie są. Za to rozrzutność Wujka Sama przekroczyła już wszelkie historyczne granice. Jak informuje Ron Paul, który podjął decyzję o kolejnym starcie w wyborach prezydenckich, rząd federalny wydaje każdej sekundy 53 tysiące dolarów. Sam deficyt budżetowy przekroczył 1,5 biliona dolarów, co właściwie niewiele już w sumie znaczy. Kilka miesięcy temu alarmowano, że przekroczy niewyobrażalny pułap miliarda. Dla porównania można sobie wyobrazić, że dwadzieścia lat temu 1,5 miliarda stanowiło cały krajowy budżet. A dziś samo zadłużenie przekroczyło 14 bilionów...

Wyglądałoby na to, że w takich okolicznościach rząd powinien podjąć nadzwyczajne kroki, aby sytuację opanować. Wykonać ruchy, jakich jeszcze nigdy nie robił. Niestety, w rzeczywistości czas marnowany jest na długie i jałowe dyskusje na temat ograniczania takich czy innych niszowych wydatków. Jak informuje Ron Paul, każdego miesiąca same odsetki od zadłużenia pożerają kolejne 33 miliardy. Kongresmeni jednak czasu nie liczą. Im się nie spieszy. Który kongresman tym sobie będzie głowę w wakacje zawracał. Lepiej pójść pograć w golfa.

A konserwatywni i libertariańscy eksperci podsuwają różne pomysły. Heritage Foundation (HF) przygotowała projekt ratowania budżetu pod nazwą ?Saving the American Dream?, mający na celu zrównoważenie go w ciągu dziesięciu lat. Jak czytamy na stronie internetowej HF, przygotowany plan ogranicza zadłużenie i zmniejsza rozmiary rządu o połowę. Rozprawia się z reformą zdrowotną Obamy, Medicare i Medicaid (programy zdrowotne dla emerytów i biednych), Social Security, całkowicie reformując system podatkowy, który w raporcie nazwano ?bizantyjskim?. Plan ten nie uwzględnia w ogóle podnoszenia podatków, za to sugeruje sprzedaż majątku o szacunkowej wartości 260 miliardów dolarów w ciągu 15 lat. Wśród sugerowanych rzeczy do sprzedaży wymienia się: częściową sprzedaż własności rządowych (m.in. nieruchomości) i sektora energetycznego. Program ten jest sprytnie opracowany, gdyż wprowadzono podział na zagadnienia. Gdyby interesowało to polskich polityków, nie trzeba czytać całości, a wybierać poszczególne kategorie (np. podatki) na lewym pasku. Oto link do wspomnianego programu: http://www.heritage.org/research/reports/2011/05/saving-the-american-dream-the-heritage-plan-to-fix-the-debt-cut-spending-and-restore-prosperity

(...)

Wyświetlony 2094 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.