poniedziałek, 04 lipiec 2011 14:18

Polskie ślady

Napisane przez

Tajemnica długowieczności?

Prawie 20 lat temu rozmawiałem sobie o emigracji do Australii i wszystkim innym z polskim Żydem, właścicielem bloku z mieszkaniami, w którym zamieszkiwałem. W tamtych czasach było to częste rozwiązanie wśród przybywających Polaków, jako że trudno wykazać się referencjami wymaganymi przez agencje wynajmu po kilku tygodniach pobytu w nowym kraju. Po polsku też jakoś łatwiej się dogadać w takich sprawach. Przy brydżowych stolikach spotykałem absolwentów przedwojennych polskich gimnazjów, chwalących zalety ówczesnej edukacji, a których polszczyzny pozazdrościć im mogą współcześni dziennikarze radiowi i telewizyjni.

 

Wracając do rozmowy, to zeszła ona na temat brydża. Iśka Tyrmanda zna pan? Słyszał pan o Tyrmandzie? Słyszałem, czytałem, pewnie. Wuj Leopolda przyjechał do Australii dawno temu. Zagrałem przeciwko niemu chyba z dziesięć lat później. Prowadził przez długi czas w turnieju na dochodzenie, więc odbyło się to na pierwszym stoliku i nawet udało mi się z nim, panem po dziewięćdziesiątce, wygrać. Natomiast porozmawiałem z nim dopiero kilka lat temu, kiedy partner z mojego teamu przyprowadził go do naszego stolika na koniec jakiegoś turnieju, kiedy liczyliśmy wyniki po meczu (przywoził pana Ignacego na brydża i odwoził po). Wspomniałem o sławie i legendzie związanej z jego słynnym w Polsce bratankiem, że zdecydował się żyć i tworzyć w Polsce. Z odpowiedzi zapamiętałem: bo to karierowicz był ? krótko, bez pretensji, niemal beznamiętnie. Co jakiś czas sprawdzam jego wyniki brydżowe.

Nie tak dawno w biuletynie Wiktoriańskiej Federacji Brydżowej natrafiłem na ciekawą notatkę. Dama Elizabeth Murdoch, rocznik 1909, fundatorka wielu przedsięwzięć w sztuce, edukacji i nauki, której synem jest magnat prasowy Rupert Murdoch, zapragnęła partyjki przy stoliku brydżowym. Mój były partner z teamu zorganizował taką, a w niej nie zabrakło pana Tyrmanda. Średnia wieku wynosiła 86 lat. A wuj legendy Polski lat piędziesiątych ciągle gra w turniejach, choć pomniejszych i już mniej intensywnie. Patrząc na wiek i sprawność umysłową pana Tyrmanda i Damy Elizabeth Murdoch trudno powstrzymać się od myśli, że gry umysłowe, w tym brydż, pomagają żyć długie lata.

(...)

Wyświetlony 1625 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.