środa, 31 sierpień 2011 12:06

Niespełnione obietnice PO

Napisał

Równo sześć lat temu, przed wyborami parlamentarnymi w 2005 roku, na tych łamach napisałem artykuł na temat ówczesnego programu wyborczego Platformy Obywatelskiej, który partia ta miała wypełniać po przejęciu przez nią władzy, do czego doszło dwa lata później. Ile z tych obiecanek zostało spełnionych, a czego nie zrobiono? Przed tegorocznymi wyborami warto ocenić obietnice wyborcze największej partii w polskim parlamencie. 

Finanse publiczne

W 2005 roku PO opowiadała się za uzdrowieniem finansów publicznych poprzez zmniejszenie z jednej strony podatków, a z drugiej ? wydatków państwa. Partia zamierzała wprowadzić liniowy PIT na poziomie 15% oraz równocześnie zlikwidować ulgi i kwotę wolną od podatku. Podatek dochodowy od osób prawnych Platforma zamierzała zmniejszyć z 19% do 15%, a 0%, 3%, 7% i 22% stawki VAT zamienić na 15%. Ponadto PO obiecywała zlikwidować różnorodne dodatkowe opłaty i parapodatki (w tym abonament RTV) nakładane na przedsiębiorców i obywateli, a także ukrócić władzę aparatu skarbowego wobec podatników. Miał także zostać zlikwidowany podatek od dochodów kapitałowych (tzw. podatek Belki).

Praktycznie żaden z tych postulatów nie został spełniony, a sytuacja finansów publicznych pod rządami PO uległa drastycznemu pogorszeniu. Po przejęciu władzy przez PO w 2007 roku zarówno podatki, jak i wydatki publiczne znacznie zwiększyły się. Zamiast obniżyć podatki, wprowadzano nowe i podnoszono stare, na przykład akcyzę na alkohol, papierosy i tytoń, samochody, oleje i paliwa opałowe, gaz do silników spalinowych czy quady, meleksy i skutery śnieżne, opłatę paliwową na olej napędowy, opłaty i podatki nakładane na branżę hazardową. Zamrożono progi podatkowe w PIT na lata 2011-13. Podniesiono wszystkie stawki podatku VAT, a wiele artykułów przeniesiono do wyższej stawki: żywność nieprzetworzona (z 3% do 5%), domy (powyżej 300 m2) i mieszkania (powyżej 150 m2; z 7% do 23%), odzież i obuwie dla dzieci (z 7% na 23%), książki i prasa specjalistyczna (z 0% do 5%). Corocznie Ministerstwo Finansów podnosi też maksymalne stawki podatków lokalnych, w tym od nieruchomości, od środków transportowych i innych. Natomiast władze samorządowe związane z PO, m.in. w Warszawie czy gminach województwa śląskiego, podnoszą podatki i opłaty lokalne, w tym za użytkowanie wieczyste. Władze z PO straszą też innymi podatkami w przyszłości, np. podatkiem bankowym, który miał być rodzajem opłaty ostrożnościowej uiszczanej przez niektóre instytucje prowadzące działalność bankową. Donald Tusk jest natomiast konsekwentny w kwestii akcyzy na paliwa ? nigdy nie obiecał, że zostanie ona obniżona i kiedy teraz warto byłoby ją zmniejszyć, zdecydowanie się temu sprzeciwił, mimo nawoływań koalicyjnego współlidera Waldemara Pawlaka i szefa opozycji Jarosława Kaczyńskiego.

Za rządów Platformy radykalnie zwiększyły się wydatki państwa ? wydatki publiczne wzrosły z około 500 miliardów złotych w 2007 roku do prawie 700 miliardów złotych w 2011 roku ? z 41,5 procenta PKB do 46,6 procenta PKB. Jednocześnie w górę poszybował dług publiczny. Zadłużenie publiczne, które w 2007 roku wynosiło około 502 miliardy złotych, zwiększyło się do ponad 800 miliardów złotych w roku obecnym, czyli wzrosło o około 60 procent! To odwrotna polityka niż ta prowadzona przez Wiktora Obrana, centroprawicowego premiera Węgier, który chce karać zadłużycieli państwa.

Na dodatek zamiast ulżyć osobom prowadzącym działalność gospodarczą, skarbówka zwiększyła kontrole w firmach, by wycisnąć z przedsiębiorców ostatnią złotówkę. Liczba skazanych za zaległości wobec fiskusa w 2010 roku była ponad siedem razy wyższa niż w roku 2007. Wzrosły kary i mandaty dla nieuczciwych podatników. Ministerstwo Finansów od 2009 roku prowadzi Bazę Podmiotów Szczególnych, czyli bazę firm, które podpadły fiskusowi. Urzędnicy skarbowi pod rządami PO nabyli też nowe uprawnienia. Zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów z lipca 2011 roku pracownik kontroli skarbowej może wylegitymować podatnika po to, by ustalić jego tożsamość, a także zatrzymywać osoby i pojazdy oraz dokonywać przeszukiwań. Ponadto organa kontroli skarbowej będą wyposażone w broń gumową, gazową i ogłuszającą, kajdanki, siatki i paralizatory, a policja skarbowa będzie uprawniona do stosowania środków przymusu przy wykonywaniu czynności służbowej. Zgodnie z nowelizacją ustawy o kontroli skarbowej z 2009 roku urzędnicy kontroli skarbowej mogą też żądać od operatorów telekomunikacyjnych udostępnienia danych rozmówców, daty i godziny połączenia oraz czasu jego trwania, a także danych od operatorów pocztowych.

Deregulacja

W 2005 roku członkowie PO mówili o deregulacji gospodarki. Partia opowiadała się za zlikwidowaniem wielu biurokratycznych pozwoleń przy zakładaniu i prowadzeniu działalności gospodarczej. Ponadto w celu ściągnięcia inwestycji zagranicznych deklarowano utrzymać specjalne strefy ekonomiczne oraz uprościć prawo.

Wszelkie próby deregulacji gospodarki, korzystne dla przedsiębiorców, propozycje, proponowane przez rząd, były torpedowane przez ministerialnych urzędników, temu rządowi podległych! Samo Ministerstwo Gospodarki przyznało, że projekt reformy deregulacyjnej blokują inne resorty, a głównym oponentem jest Ministerstwo Finansów. W trakcie uzgodnień międzyresortowych do tzw. pakietu deregulacja-bis biurokraci zgłosili aż 176 stron uwag i zastrzeżeń, z czego większość była przeciwko korzystnym dla firm rozwiązaniom. Ze 100 zmian opisywanych w założeniach do projektu ustawy o redukcji obowiązków dla przedsiębiorców i obywateli zostało zaledwie 20. Jednak w końcu udało się uchwalić ustawę o ograniczaniu barier w administracji, zgodnie z którą od 1 lipca można m.in. przez Internet zarejestrować działalność gospodarczą, a także zgłosić płatnika składek do ZUS, urzędu skarbowego oraz uzyskać REGON w GUS. Ponadto ustawa w 220 przypadkach urzędowe zaświadczenia zastąpiła oświadczeniami, co ma znacznie skrócić czas załatwiania spraw w urzędach. Nie jest to z pewnością deregulacja na miarę Rogernomiki w Nowej Zelandii, ale choć malutki kroczek w dobrym kierunku. Niestety, kwestii likwidacji koncesji prawie nie tknięto.

Do tego dochodzą nowe regulacje z Brukseli, takie jak dotyczące ekologii, paliw, energetyki, przemysłu spożywczego, rolnictwa czy podatków, za które PO, co prawda, bezpośrednio nie odpowiada, ale odpowiada pośrednio, bo opowiada się za uczestniczeniem Polski w Eurokołchozie. Natomiast pod naciskiem UE Polska liberalizuje rynek gazowy. Są też niestety chęci wprowadzania nowych ograniczeń, np. zaproponowano zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych.

Prywatyzacja

W 2005 roku PO głosiła, że zamierza kontynuować i przyspieszyć prywatyzację, w tym odnośnie do państwowych monopoli, takich jak PKO BP, PZU, PKN Orlen, Grupa Lotos, LOT czy PKP, bez ustanawiania tzw. złotej akcji Skarbu Państwa. Oprócz częściowej prywatyzacji (przez giełdę) banku PKO BP, Lotosu, energetyki (PGE, ENEA, Górnośląski Zakład Energetyczny) i rozpoczęcia prywatyzacji górnictwa (kopalnia ?Bogdanka?, Jastrzębska Spółka Węglowa) pozostałe monopole nie zostały praktycznie ruszone (ostatnio Marek Migalski z PJN skrytykował PO za brak prywatyzacji PKP). Jednak za prywatyzację należy PO raczej chwalić, niż ganić. Jak na swojej stronie internetowej podaje Ministerstwo Skarbu Państwa, od listopada 2007 roku do sierpnia br. przychody z prywatyzacji wyniosły prawie 42,2 miliardy złotych. W tym czasie zrealizowano 517 projektów prywatyzacyjnych, a kolejne 283 są w trakcie realizacji. To całkiem dobry wynik.

Bezrobocie

Aby zmniejszyć bezrobocie, w 2005 roku PO zamierzała obniżyć koszty pracy, by pobudzić biznes do rozwoju i tym samym tworzenia nowych miejsc pracy. W związku z tym Platforma chciała zlikwidować konieczność płacenia składki na ubezpieczenie społeczne w części rentowej (13% podstawowego wynagrodzenia) dla osób rozpoczynających pracę ? pracodawca, przez co najmniej pięć lat, nie musiałby opłacać tej składki. Poza tym dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą Platforma zamierzała zredukować składki społeczne o 50%. Natomiast dla wszystkich pracowników PO chciała zmniejszyć składkę na ubezpieczenie w części rentowej o 3 pkt proc., a składkę na Fundusz Pracy zamierzała zlikwidować całkowicie (2,45% wynagrodzenia).

Tymczasem reformy dotyczące obniżenia kosztów pracy wprowadzono za rządów PiS, natomiast rząd PO w latach późniejszych reformy te chciał? cofnąć! Na dodatek zgodnie z decyzją rządu PO-PSL od 2012 roku podniesiono płacę minimalną do 1500 złotych brutto, co z pewnością bezrobocie powiększy, a nie zmniejszy.

(...)

Wyświetlony 2861 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.