środa, 31 sierpień 2011 12:17

Dlaczego trzęsie się ziemia?

Napisał

No proszę ? ładny interes! Niewiary­godne, ale co z tego, że niewiarygodne, kiedy przecież wia­domo, że na świecie dzieją się rzeczy, które nie śniły się filozofom? Inna sprawa, że tak naprawdę to nikt dokładnie nie wie, co śni się filozofom i czy w ogóle śni im się cokolwiek.

Możliwe, że śni im się tylko to, za co dają granty, bo wiadomo, że dzisiaj bez grantów to można sobie filozofować pod budką z piwem, to znaczy, pardon ? pod jaką tam znowu ?budką?; budki to były za komuny, a teraz są ?puby?, w których domo­rośli filozofowie, zwłaszcza po kilku piwach, prawią smalone duby. Natomiast filozofowie urzędowo zatwierdzeni, jak na przykład pan prof. Jan Hartman, na podobieństwo ostryg produkują albo przynajmniej przetwarzają perły wiedzy. Proces ten ilustruje jedno z wy­znań pana prof. Hartmana: dla mnie szczytem mądrości są pisma Hegla. No naturalnie, jakże by inaczej ? chociaż inni mają na ten temat zdanie całkowicie odmienne. Taki np. Stendhal twierdził, że owe pisma Hegla to tylko ciemna i źle napisana poezja. Podobnie Stanisław Cat-Mackiewicz, utrzymujący, że Hegel plótł zwyczajne banały, a nawet dyrdymały, tylko że ukrywał to za zasłoną niezwykle zawiłego stylu, przy którym nawet przemówienia pana Ludwika Dorna wydają się nadzwyczaj klarowne. Coś musi być na rzeczy, bo jak sam Hegel przyznaje ? był tylko jeden taki, co mnie zrozumiał. Ale i ten mnie nie zrozumiał. Pewnie również uważał Hegla za wybitnego myśliciela, na czym tam­ten oczywiście poznał się w mgnieniu oka. Ciekawe, czy miał na myśli pana prof. Jana Hartmana, czy też jakiegoś innego wielbicie­la. Taki podziw dla rzeczy niezrozumiałych często się zdarza i pamiętam, jak podczas którejś kampanii wyborczej byłem przesłu­chiwany przez pana red. Marka Maldisa. W pewnym momencie pan redaktor tonem pretensji stwierdził, że skoro to wszystko ? to znaczy zasady gospodarki rynkowej ? jest takie proste, to dlaczego większość ludzi głosuje na partie socjalistyczne? Odpowie­działem mu wtedy, że pewnie dlatego, iż została wytresowana do podziwiania różnych profesorów i na skutek tego przestała już ufać własnemu rozsądkowi. Zresztą zdaniem prof. Bogusława Wolniewicza, który też jest filozofem, tyle że już emerytowanym, więc przestał bać się ludzi, współczesna filozofia to Scheiss, maskowany organizacyjną krzą­taniną w postaci rozmaitych sympozjonów. Ciekawe, czy w tych sympozjonach biorą udział również zwolennicy skrajnego solip­syzmu, twierdzący, że świat jest tylko fanto­mem wytworzonym przez mózg ? a zwłasz­cza ? w jakim celu i komu komunikują te swoje mądrości.

(...)

Wyświetlony 2473 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.