poniedziałek, 31 październik 2011 20:25

Obrona Jasnej Góry

Napisane przez

Niemal dokładnie 356 lat temu, bo 18 listopada 1655 r., najezdnicze protestanckie armie szwedzkie rozpoczęły - trwające do 27 grudnia tegoż roku - oblężenie Jasnogórskiego klasztoru oo. Paulinów w Częstochowie. Było to nie tylko największe Maryjne sanktuarium w Europie środkowej, lecz bastion katolickiej Polski, a poprzez kontekst wyznaniowo-polityczny owej bitwy ze Szwedem o klasztor, stała się Jasna Góra symbolem oporu Rzeczypospolitej przed ?potopem? z północnego kraju. Bohaterski wódz obrony jasnogórskiej, przeor o. Augustyn Kordecki (1603-1673), przeszedł był odtąd do narodowej legendy, a sam król Jan Kazimierz w dniu 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej ogłosił częstochowską ?Czarną Madonnę? specjalną patronką Polski.

 

Wszystko zaczęło się od tego, że w lipcu 1655 r. luterańscy i wojowniczy Szwedzi zaatakowali Rzeczpospolitą z dwóch stron: od Pomorza zachodniego i Wielkopolski oraz od Litwy. Szwecja nie była wtedy ? jak dzisiaj - ostoją pacyfizmu, dobrobytu ekonomicznego i spokoju. Kraj był ubogi, a funkcjonowanie państwa opierało się na ustawicznych podbojach, dokonywanych rękami bardzo licznego i doskonale wyszkolonego wojska. Była to armia, która musiała z założenia ?sama się wyżywić? i zaopatrzyć kosztem ludności cywilnej, w zależności od tego, jaki kraj Europy centralnej był aktualnie przez nią łupiony... Od początku XVII wieku celem Szwecji było ?dominium Maris Baltici? (panowanie nad Bałtykiem) i osiągnięcie statusu regionalnego mocarstwa.

W poprzednim stuleciu pozycję taką posiadały w północno-wschodniej i środkowej Europie dwa w zasadzie państwa: Polska i Dania (ta zajmowała wówczas także dzisiejszą Norwegię, północne skrawki Rzeszy i samo południe Szwecji). Szwedzi postanowili tedy wyeliminować oba te czynniki w grze o Bałtyk. Naprzód, w 1629 r. uderzyli na Niemcy, pogrążone w wielkiej trzydziestoletniej wojnie domowej między katolikami a luteranami. Dowodził nimi genialny wódz, król Gustaw II Adolf, który miał ambicje zostania politycznym liderem całego europejskiego protestantyzmu. Zginął on jednakowoż w 1632 r. w bitwie pod Luetzen koło Lipska.

Szwedzi musieli wycofać się do domu, uprzednio złupiwszy wszak doszczętnie m. in. Pomorze, Dolny Śląsk i Saksonię (jeszcze przez następne 100 lat ziemie te nie mogły podnieść się ze zgliszczy). Młodziutka wówczas córka Gustawa, królowa Krystyna, przyjęła zupełnie inny kurs polityczny. Była orędowniczką pokoju. W końcu przeszła na katolicyzm, abdykowała (1654) i wyjechała do Rzymu (jej grób znajduje się obok sarkofagów papieży w grotach watykańskich). Krystyna była dobrze nastawiona do Polski, ale stosunki polsko-szwedzkie poważnie komplikowała ? prócz rywalizacji o Bałtyk i religii - jeszcze jedna ważka kwestia. Mianowicie i w Sztokholmie, i w Warszawie panowała ta sama dynastia Wazów (Vasa, po szwedzku ?snopek?). Starszą linię reprezentowali władcy polscy, a młodszą Gustaw Adolf i Krystyna.

Nasz król Jan Kazimierz (panował w okresie 1648-1668), tradycyjnie już zgłaszał pretensje do korony szwedzkiej, co stało się dla nowego króla Szwecji formalnym pretekstem do antypolskiej agresji. Władcą tym był niesłychanie pyszałkowaty i butny, młody Karol X Gustaw. Ciekawe, że ani Szwedem, ani Wazą wcale on nie był. ?Adoptowała? go bowiem w roli swego następcy bezdzietna panna, królowa Krystyna. Do 1654 roku był palatynem Dwu Mostów (Zweibruecken), czyli czwartorzędnym książątkiem w południowo-zachodniej Rzeszy. Tak wielki awans przewrócił mu wyraźnie w głowie. Jako dosyć sprawny wódz postanowił zaatakować Danię i Polskę.

(...)

Wyświetlony 3182 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.