Nr 3/27 marzec 2004

Nr 3/27 marzec 2004

 

W numerze:


sobota, 02 październik 2010 12:28

Prawybory w USA

Napisane przez
Krąży opinia, jakoby w USA kampania wyborcza nigdy się nie kończyła. I rzeczywiście jest tu część prawdy. Właśnie w tym czasie można powiedzieć, że zaczynają się wybory prezydenckie 2004, choć nie jest to do końca ścisła uwaga, dużo wcześniej bowiem sami kandydaci na ten urząd musieli podjąć decyzję, czy są zainteresowani i czy oczywiście mają realne szanse w grze.
sobota, 02 październik 2010 12:27

Niedźwiedzia przysługa

Napisane przez
Głód, pragnienie i ubóstwo to nasze pierwsze skojarzenia z państwami trzeciego świata. Gdy widzimy w telewizji małego Koreańczyka, jedzącego miskę ryżu rozcieńczonego wodą, napawa nas to żalem i wściekłością. I choć wiadomo, kto jest temu wszystkiemu winien, za jedyną możliwość ratunku dla mieszkańców państw, dla których określenie "rozwijające się" jest niezasłużonym komplementem, większość ludzi uważa finansową pomoc za pośrednictwem takich organizacji, jak np. ONZ. Pomoc, która zanim dotrze do potrzebujących, wpierw przeleje się przez sito utworzone przez egzotycznych dyktatorów.
sobota, 02 październik 2010 12:27

Niech szaman śpiewa

Napisane przez
Siedliśmy przy ognisku w maloce, czyli chacie zgromadzeń. Powoli zeszli się wszyscy mieszkańcy wioski. Biały człowiek, był dla nich taką samą atrakcją, jak oni dla mnie. Przyglądali mi się badawczo, czasem któraś ze star-szych kobiet nie wytrzymywała i skubała mnie za włoski na nogach, dziwując się, że mi tam wyrosły.
sobota, 02 październik 2010 12:26

Samobójstwo kultury

Napisane przez
Powszechne są opinie, że gospodarka, a dokładniej przejście od gospodarki industrialnej do postindustrialnej, zapoczątkowane w latach 60. ubiegłego stulecia, spowodowało chaos społeczny i dewaluację dotychczasowych norm moralnych. Winien jest zatem kapitalizm. A jednak to kultura odpowiada za te zmiany, gdyż popełniła samobójstwo. Tu uwaga porządkująca: kulturę pojmuję nie tyle jako twórczość w dziedzinie sztuki, lecz w sensie antropologicznym.
sobota, 02 październik 2010 12:25

"Miłość" znaczy "obecność"

Napisane przez
Cóż niebanalnego można powiedzieć kobiecie z okazji ósmego marca? Ano, w każdym razie można spróbować. Ja powiem tak: jeżeli jednym z największych życiowych sekretów jest idealny wybór odpowiedniej partnerki, to mógłbym wybrać gorzej, ale nie mogłem lepiej. Jestem szczęściarzem, ponieważ ożeniłem się z kobietą, bez której nie mogę żyć.
sobota, 02 październik 2010 12:21

Feministki zwijają sztandary?

Napisała
Wyzwolone Amerykanki Obecnie amerykańskie kobiety mają wszystko to, o co chcą walczyć teraz polskie feministki. Mają aborcje, są traktowane priorytetowo przy zatrudnianiu, mogą być żołnierzami (żołnierkami?). System opieki dziecięcej day care powoduje, że zostawiają dziecko tu czy tam bez większego problemu. Gdziekolwiek pójdą ? do restauracji czy sklepu ? czekają na nie wszelkie udogodnienia dla dzieci: wózki, krzesełka czy ubikacje. Już od dawna ich mężowie nie oczekują, że będą sprzątały w domu czy gotowały obiady. Kiedy chcą, wychodzą z koleżankami na babskie wychodne. Wywalczyły więc chyba wszystko, co mogły.
Im więcej lat wykładam filozofię, tym bardziej zauważam, że jakakolwiek próba mówienia o różnicach płci w kontekście czy to psychicznym czy społeczno-kulturowym wywołuje gwałtowne reakcje. Szczególnie wśród kobiet - studentek. Przyczyna tego stanu rzeczy jest banalnie prosta - panie studentki, uwrażliwione przez feministki, przyjęły schemat, wedle którego mówienie o jakichkolwiek różnicach zakłada jednocześnie ocenę. No a jak mężczyzna mówi o różnicach, to oczywiście musi to być deprecjonowanie pań - no bo w przeciwnym razie wykładowca kopałby gola do własnej bramki.
sobota, 02 październik 2010 12:16

Nazistowskie państwo opiekuńcze (cz.2)

Napisane przez
Społeczeństwo równości i awansu Narodowi socjaliści dążyli do zatarcia różnic klasowych i politycznych, stworzenia jednolitego społeczeństwa bez konfliktów. Władze manifestowały solidarność międzyklasową, gloryfikując w propagandzie klasę robotniczą i jej ciężką pracę. Miano robotnika stało się chlubą.
czwartek, 30 wrzesień 2010 21:44

Demokracja czy demofilia?

Napisał
Afera Rywina pozwoliła nam ujrzeć kawałek zgniłego ciała, pokrytego podziwianą powszechnie, choć w wielu miejscach zapewne dziurawą, szatą zwaną konstytucją. Ujawniła ona znane historykowi państwa znaczenie relacji pomiędzy strukturą społeczną a normami prawa konstytucyjnego, które pozbawione wsparcia ze strony rzeczywiście istniejącego układu sił społecznych stają się zjawiskiem wirtualnym, maskującym rzeczywiste oblicze państwa.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.