sobota, 01 maj 2010 11:49

Powstanie listopadowe 1830 r.

Już 177 lat mija od tego deszczowego, mglistego, zimnego warszawskiego wieczoru 29 listopada, kiedy to grupa podchorążych z 34-letnim por. Piotrem Wysockim i por. Józefem Zaliwskim na czele rozpoczęła - spektakularnym atakiem na Belweder, gdzie mieszkał brat carski, wielki książę Konstanty Romanow -antymoskiewskie powstanie w Kongresówce. Było to pierwsze wielkie powstanie polskie w XIX wieku, a drugie w serii walk narodowych po Kościuszkowskim z 1794 r. Jeszcze jakieś 100 lat temu wypadki owe budziły spore emocje historyków i publicystów (Artur Śliwiński, Józef Piłsudski). Tym więcej emocji rozpalało widzów i uczestników zaraz po nieudanym powstańczym dramacie. Rozdzierano szaty. Pisali Maurycy Mochnacki i gen. Prądzyński. Jeszcze w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych wieku XX w. nieco polemik w światku historyczno-publicystycznym wywołało dziełko prof. Jerzego Łojka (1932-1986) Szanse powstania listopadowego.

sobota, 01 maj 2010 11:47

Wojna - amerykańskie doświadczenie

Czy wciąż potrzebujemy wiedzieć więcej o drugiej wojnie światowej? Czy w trakcie minionych 68 lat, jakie dzielą nas od jej wybuchu, nie powiedziano już dosyć na ten temat? A może wciąż nie znamy rzeczy najważniejszych? - argumentują twórcy najnowszego, rewelacyjnego serialu telewizji publicznej,  "The War", zrealizowanego przez Kena Burnsa.

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:51

Chrześcijaństwo gwarantem rozwoju

W czasach, gdy wielu hierarchów Kościoła katolickiego zapomina o tradycji, niejednokrotnie więcej życzliwości zachowując dla innowierców niż dla środowisk "przedsoborowych", warto przypomnieć wydarzenia historyczne, które sprawiły, że chrześcijaństwo stało się religią panującą, mającą wpływ na dalsze dzieje Europy.

Dzieje Polaków w Stanach Zjednoczonych w wieku XIX można zobrazować zderzając dwie sytuacje: niemal do połowy tego stulecia składają się na nie losy wcale licznych, wybijających się indywidualności, postaci należących z zasady do świata inteligencji. To podróżnicy, inżynierowie, naukowcy bądź ludzie pióra, choćby tacy jak Feliks Paweł Wierzbicki, który trafiwszy do Kalifornii, spisał swoje wędrówki po tym stanie i wydał tam w postaci książki, która do dziś jest klasykiem. Podobnie Aleksander Hołyński, który pracował w tak poszukiwanym wówczas zawodzie mierniczego i dzięki temu przemierzył słoneczny stan tam i wszerz, trafiając również do Teksasu (i nie omieszkał swojej wiedzy przelać w publikację, wydaną w Brukseli, w roku 1853). Kazimierz Stanisław Gzowski porwał się nie tylko na skonstruowanie mostu nad rwącą Niagarą, położył także wielkie zasługi w stworzeniu sieci kolejowej na tamtej części Stanów i w Kanadzie. Wszyscy oni należeli do politycznej emigracji z Królestwa po upadku powstania listopadowego. Dramatyczne wydarzenia Wiosny Ludów, a potem powstania styczniowego przyczyniły się tylko do powiększenia nowej fali emigracyjnej w sposób znaczący. Do Ameryki trafił m.in. dyktator powstania krakowskiego z 1846 r., Jan Tyssowski, wywołując swoją osobą liczne kontrowersje w niektórych środowiskach, w jeszcze większym stopniu czynił to uzdolniony, choć skrajny w poglądach, hr. Adam Gurowski. W Nowym Jorku przebywał też Kamil Cyprian Norwid, ale nie zagrzał tu długo miejsca, nie mogąc się zupełnie zaadaptować do warunków i stylu życia w Stanach.

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:48

Kazimierz Świtalski (1886-1962)

28 grudnia 1962 r. umarł Kazimierz Świtalski, jedyny spośród przedwojennego najwyższego kierownictwa obozu piłsudczyków przebywający po wojnie w PRL. Pięć dni wcześniej, w mroźny i śnieżny dzień, został tragicznie poturbowany w kolizji z warszawskim tramwajem. Był jednym z najbliższych - obok Walerego Sławka, Aleksandra Prystora i Józefa Becka - współpracowników Józefa Piłsudskiego po przewrocie majowym, premierem RP od kwietnia do grudnia 1929 r., w latach 1930-35 marszałkiem Sejmu. Mimo to pozostaje dziś osobą niemal nieznaną poza gronem zawodowych historyków. A była to postać nietuzinkowa. Publicysta i edytor dzieł Marszałka, wytrwały kronikarz historii obozu piłsudczyków, wreszcie polityk-praktyk.

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:46

Moralny atut "Sprawiedliwych"

Anna Poray, założycielka organizacji Pro Justicia, postawiła w końcu na swoim. Praca, która pochłonęła bardzo wiele lat jej życia, przybrała ostatecznie postać 400-stronicowej książki dużego formatu, rejestrując dla anglojęzycznego czytelnika nazwiska (a w wielu przypadkach zwięzłe losy) tych rodaków, którzy ryzykowali życie dla innych.

czwartek, 29 kwiecień 2010 19:44

Rafał Gan-Ganowicz

W roku 1948 Rafał Ganowicz miał szesnaście lat. Razem z kolegami podjął - wzorowane na działalności "Małego Sabotażu" z czasów wojny - akcje antykomunistyczne. Smarowali napisy na murach, kolportowali ulotki... Po dwóch latach młodzi ludzie wpadli.

czwartek, 29 kwiecień 2010 18:38

Do Parlamentarzystów List otwarty w sprawie IPN

Propozycja Komisji Finansów Publicznych, aby budżet IPN na rok 2008 zmniejszyć o 47,5 mln zł świadczy o obraku odpowiedzialności.

czwartek, 29 kwiecień 2010 18:37

Narodziny V Republiki francuskiej

Dnia 13 stycznia 1959 r. legendarny bohater II wojny światowej, 68-letni gen. Charles Henri AndrĂŠ Marie de Gaulle, objął urząd prezydenta Francji. Oznaczało to faktyczne narodziny kolejnej w dziejach tego kraju, V już Republiki. Dotychczasowa, IV Republika (1944-1958), której ostatnim reprezentantem był prezydent RenĂŠ Coty (ze znanej w całym świecie rodziny producentów kosmetyków), umarła właściwie naturalną śmiercią, choć podczas dość bolesnych i gwałtownych konwulsji -; wojna w Algierze. To właśnie na terenie owej francuskiej północnoafrykańskiej, arabskiej kolonii zrodziły się poważne problemy, gnębiące sam Paryż po dziś dzień...

Jednym z najdziwniejszych, a zarazem paradoksalnych przypadków polskiej emigracji za Ocean w XIX stuleciu, stał się wyjazd grupy warszawskich idealistów do Kalifornii w celu wcielenia tam w życie założeń utopijnego "falansteru". Sprawa z pewnością utonęłaby w pomrokach dziejów, gdyż inicjatywa szybko zakończyła się łatwym do przewidzenia fiaskiem, gdyby nie fakt, że łączyły się z nią nie byle jakie nazwiska - Heleny Modrzejewskiej, Henryka Sienkiewicza, Juliana Sypniewskiego czy Lucjana Paprockiego - a firmował to wszystko (czytaj - finansował) nie kto inny, jak ślubny małżonek słynnej artystki, hrabia Karol Chłapowski. Dlaczego grono to zapałało nagłym entuzjazmem do socjalistycznych teorii Charlesa Fouriera, ogłoszonych we Francji pół wieku wcześniej, bo w r. 1808, pozostaje wciąż tajemnicą. Pomysły Fouriera znajdowały tu i ówdzie fanatyków, gotowych służyć za króliki doświadczalne "nowego społeczeństwa"(także w Ameryce, gdzie zarówno w Brook Farm pod Bostonem, jeszcze w latach 40., podobnie jak w okolicach Dallas w Teksasie, powstały idealne komuny, w których członkowie mieli realizować się zarówno w twardej pracy fizycznej na roli, jak i w ożywionych debatach intelektualno-artystycznych). Wiadomo też, że dotarły na ziemie polskie (książę Adam Gurowski, postać barwna w Królestwie, a potem także w Ameryce, chełpił się faktem wysłuchania wykładów Saint-Simona i Fouriera i dość otwarcie popularyzował ich utopijne wizje zreformowania porządku społecznego, a zarazem wskazania ratunku dla indywidualistów szukających sensu życia wśród innych).

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.